Nigeria: Bojownicy MEND ogłosili bezterminowe zawieszenie ognia
fot: Mike Voitenko - odin.tc
Partyzanci MEND zaatakowali instalacje światowego koncernu w centrum afrykańskiego przemysłu naftowego i gazowego
fot: Mike Voitenko - odin.tc
Decyzję o wstrzymaniu walk od godz. 1 w nocy w niedzielę przesłano e-mailem do sił rządowych i prasy. Bojownicy ostrzegli, że ich opór zostanie wznowiony niezwłocznie, gdyby siły bezpieczeństwa próbowały atakować oddziały powstańcze. Dodano także, iż istnieje ryzyko, że niektóre mniejsze formacje MEND mogą nie przestrzegać ogłoszonego rozejmu.
- Mamy nadzieję, że wojsko odebrało gorzką lekcję. Następny niesprowokowany przez nas atak wojska rozpocznie kolejną wojnę naftową, która będzie ostrzejsza od zakończonej - napisali bojownicy MEND.
W zeszłym tygodniu MEND przypuścił co najmniej 6 ataków na instalacje naftowe w Nigerii będącej ósmym światowym eksporterem ropy.
Royal Dutch Shell, kompania najciężej poszkodowana zeszłotygodniową falą przemocy, ogłosiła w piątek formułę \"force majeure\" (z franc. siła wyższa - przyp. red.) na załadunek oleju typu Bonny Light. \"Force majeure\" jest kaluzulą kontraktową przewidzianą na wypadek, gdy dostawca nie potrafi wywiązać się ze zobowiązań z przyczyn od niego niezależnych.
Rząd nigeryjski oficjalnie poinformował, że produkcja ropy naftowej spadła o 150 tys. baryłek na dobę w ciągu zeszłego tygodnia. Rząd ocenia obecną wydajność przemysłu na 1,95 mln baryłk na dobę.
Bojownicy MEND żądają zwiększenia nakładów na rozwój i lepszego poziomu życia dla ludności zamieszkującej deltę Nigru, która po dekadach braku inwestycji w ochronę środowiska oddycha zanieczyszczonym powietrzem i pije brudną wodę. Wzburzeniu społecznemu sprzyjają wiadomości o lukratywnych interesach na kradzionej ropie o wartości milionów dolarów dziennie.
Eksperci ds. bezpieczeństwa, na których powołuje się International Herald Tribune stwierdzają, że region nigdy nie osiągnie stabilizacji, jeżeli nie pojawią się w nim alternatywne źródła finansowania dla gangów, biznesmenów, polityków i armatorów, którzy czerpią obecnie korzyści z nielegalnych operacji na ropie.