Niezwykłe marzenie
A ja mam niewyszukane marzenie-chciałabym chociaż jeden raz dostać śniadanie do łóżka przyniesione na tacy oczywiście z różą czerwoną w wazonie przez mojego męża, aha i może wieczorem zabrałby mnie jeszcze gdzieś bez naszej piątki urwisów????
Dorota