Nieudany wtorek dla złotówki

Złotówka straciła we wtorek do większości zagranicznych walut, co - zdaniem analityków - było spowodowane ostrożnością inwestorów, zbliżającymi się wyborami i osłabieniem niemieckiej gospodarki. Ok. godz. 17.15 euro kosztowało 4,22 zł, dolar 3,71 zł, a frank 3,87 zł.

Konrad Ryczko z Domu Maklerskiego BOŚ uważa, że wtorkowy spadek wyceny złotego był spowodowany "awersją inwestorów do ryzyka".

"Inwestorzy wyprzedawali aktywa powiązane z rynkami wschodzącymi z uwagi na ostatnie spadki kwotowań ropy oraz korekcyjne ruchy na giełdach. Dodatkowo dzisiejsze dane z Chin w najlepszym wypadku odczytane zostały jako neutralne, podtrzymując oczekiwania co do dalszego stymulowania tamtejszej gospodarki" - zaznaczył Ryczko.

Osłabienie polskiej waluty nie dziwiło też Kamila Maliszewskiego z Domu Maklerskiego mBanku, ze względu na słabość warszawskiej giełdy wynikającą ze zbliżających się wyborów parlamentarnych.

"Biorąc pod uwagę słabość warszawskiej giełdy i ogólnie negatywny sentyment do ryzykownych aktywów, wydaje się to całkiem naturalne. Polskiej walucie nie sprzyjają także czynniki wewnętrzne, gdyż przed zbliżającymi się wyborami możemy być świadkami coraz większej ilości skonkretyzowanych propozycji, których wprowadzenie nie zachęcałoby do większych inwestycji w naszym kraju, chociażby w energetyce czy też sektorze bankowym" - uważa Maliszewski.

Ekspert DM mBanku podkreślił też, że dodatkowym czynnikiem osłabiającym złotówkę we wtorek, były słabe odczyty z niemieckiej gospodarki, "co może wskazywać na coraz większe ryzyko wystąpienia problemów u naszego największego partnera handlowego".

Maliszewski nie spodziewa się większych wahań kursu euro, i aż do wyborów parlamentarnych spodziewa się jego utrzymania w okolicach 4,21-4,26 zł. Zaznaczył też, że trudno jednoznacznie przewidzieć przyszłe losy pary złoty-dolar. Spodziewa się jednak umocnienia amerykańskiej waluty po publikacji danych o sprzedaży detalicznej z USA w środę.

"Niewiele wydarzyło się dziś na ryku franka szwajcarskiego, gdzie widzieliśmy kopię zachowania euro. Za franka ciągle płaciliśmy więc w okolicach 3,88 zł i niewiele zmieniły w tym kontekście dane o dalszych spadkach cen producentów w Szwajcarii, które były spodziewane przez inwestorów" - dodał analityk DM mBanku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Będzie wsparcie dla branż energochłonnych

Polski przemysł ma mocne fundamenty, ale świat się zmienia, dlatego uruchamiamy wsparcie dla branż energochłonnych: dopłaty do cen energii i inwestycje w transformację energetyczną - poinformował w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Domański: Zmiana klasyfikacji Polski na rynek rozwinięty

Zmiana klasyfikacji Polski przez S&P DJI z rynku rozwijającego się na rynek rozwinięty to potwierdzenie rosnącej pozycji naszego kraju - ocenił w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Płace i zatrudnienie w lipcu 2026. GUS prezentuje nowe dane

Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w lipcu 2026 r. 9509,02 zł, co oznacza wzrost o 6,8% rok do roku i o 1,1% w porównaniu z czerwcem. Jednocześnie przeciętne zatrudnienie w tym sektorze wyniosło około 6,4 mln etatów (6,379 mln), rosnąc o 0,1% miesiąc do miesiąca, ale spadając o 0,8% w ujęciu rocznym – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Emisje gazów cieplarnianych w UE znów w górę. Napędza je sektor energetyczny

W pierwszym kwartale 2026 roku sezonowo skorygowane emisje gazów cieplarnianych w gospodarce Unii Europejskiej wzrosły o 0,3 proc. kwartał do kwartału, osiągając poziom 837 mln ton ekwiwalentu CO₂ – poinformował Eurostat. Wzrost ten nastąpił przy stabilnym PKB UE, podczas gdy w ujęciu rok do roku emisje spadły o 1,2 proc., a gospodarka rozrosła się o 0,8 proc.