Niesamowite barwy podziemi

fot: Krystian Krawczyk

Morawski Kras

fot: Krystian Krawczyk

Jaskinie fascynują nie tylko z tego powodu, że powstały w zamierzchłych czasach i kryją w sobie różne tajemnice, ale też za sprawą nacieków, jakie w nich spotykamy.

Już same ich nazwy – stalaktyty, stalagmity, stalagnaty, kaskady, kopuły, misy martwicowe, kalafiory, perły jaskiniowe czy draperie – pobudzają wyobraźnię. Tym bardziej, jeżeli sobie uświadomimy, że te procesy trwały tysiące lat, a głównym ich twórcą jest woda. Przesiąkając przez glebę, rozpuszcza wapień i przenosi jego związki do podziemnej pustki. Towarzyszą temu procesy chemiczne i fizyczne, dzięki którym węglan wapnia – kalcyt – wytrąca się i osadza na stropie, dnie lub ścianach jaskini.

Gdyby to był czysty kalcyt, to nacieki byłyby białe lub bezbarwne. Jednak najczęściej zawierają pęcherzyki powietrza lub domieszki minerałów, szczególnie powszechnego żelaza. Dlatego w tym pierwszym przypadku są półprzeźroczyste lub białe, w tym drugim – mają barwę od żółtej po brunatno-rdzawą. Te naturalne ozdoby podziemnych korytarzy i sal przybierają przeróżne kształty, czasem takie, że wyobraźnia człowieka pozwala na ich nazwanie. W jaskini w Zielonej Górze w miejscowości Kusięta w gminie Olsztyn jest „Podziemny las” i „Końskie nogi”. W Jaskini Wierzchowskiej Górnej w Dolinie Kluczwody naciekowa głowa została okrzyknięta „Duchem jaskini”, a w Jaskini Nietoperzowej – „Kręgosłup dinozaura”.

Warto nie tylko w czasie wakacyjnych wędrówek zajrzeć w ten pełen kształtów, barw i tajemnic podziemny świat.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.