Niepełnosprawna młodzież zwiedziła kopalnię w Wieliczce

Niepelnosprawni wieliczka tadeusz kordula

fot: Tadeusz Kordula

Kopalnię zwiedziło 50 niepełnosprawnych intelektualnie młodych ludzi

fot: Tadeusz Kordula

Dyrekcja Kopalni Soli w Wieliczce zaprosiła na zwiedzanie grupę niepełnosprawnych osób. Jak poinformowała portal nettg.pl Monika Szczepa z Działu Marketingu i Public Relations, kopalnię zwiedziło 50 niepełnosprawnych intelektualnie młodych ludzi.

Dzieci i młodzież mogły się pojawić w Wieliczce, gdyż akurat w dniach 24-29 maja 2010 r. uczestniczą one w Festiwalu Radości i Uśmiechu, który odbywa się w Krakowie. Są to osoby nie tylko z Polski, ale także z Węgier, Słowacji, Czech, Niemiec i Włoch.

- Wielickie podziemia wywarły duże wrażenie, zwłaszcza na gościach z zagranicy. Dla osób niepełnosprawnych intelektualnie kopalnia robi wyjątek – mogą one dotykać solnych rzeźb i płaskorzeźb. Taka sytuacja na pewno jest dla nich wyjątkowym przeżyciem – zapewnia nas wspomniana Monika Szczepa.

Kopalnia Soli w Wieliczce przeżywa w ostatnim okresie prawdziwy najazd turystów, a w tym gronie jest duża ilość młodzieży, na której szczególnie zależy dyrekcji. – Dla nas każdy turysta jest jednak bardzo ważny i cieszymy się, że mamy tak dobrą frekwencję – dodaje Marcin Andrukowicz, członek zarządu Kopalni Soli „Wieliczka” – Trasa Turystyczna.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.