Niemieckie kopalnie węgla brunatnego powodem niedoboru wody w Parku Krajobrazowym Łuk Mużakowa

fot: Tomasz Rzeczycki

Widokówka z Parku Krajobrazego Łuk Mużakowa przedstawiająca wody zbiorników pokopalnianych w okolicach Nowych Czapli, Łęknicy, Trzebiela i Bronowic

fot: Tomasz Rzeczycki

W dwudziesty rok istnienia wkracza Park Krajobrazowy Łuk Mużakowa, położony w południowo-zachodniej części Polski. Znajduje się on na terenach po eksploatacji węgla brunatnego, przy granicy z Republiką Federalną Niemiec. Chociaż po polskiej stronie wydobycia nie prowadzi się od dziesięcioleci, to wpływ na przyrodę ma eksploatacja węgla brunatnego po stronie niemieckiej, skutkująca deficytem wody na naszym terenie.

Park Krajobrazowy Łuk Mużakowa to najatrakcyjniejszy turystycznie teren pogórniczy w polskiej części Łużyc, leżąca w znacznej części w Borach Dolnośląskich. Utworzony został 27 września 2001 r. i rozciąga się od miejscowości Przewóz na południu po okolice miasta Tuplice na północy. Przez teren parku przebiega dwupasmowa DK 18, zwana potocznie autostradą do Berlina, oraz linia kolejowa Żagań - Forst.

Na terenie chronionym znajduje się wiele pozostałości przemysłu wydobywczego. Jest tu m. in pokopalniany staw Kołkowy w Tuplicach, największy w okolicy pokopalniany staw Afryka między Łęknicą a wsią Przewoźniki czy też pokopalniany zbiornik z formami erozyjnymi na brzegach na zachód od wsi Nowe Czaple. Co ciekawe, zbiorniki wodne na terenie parku zmieniają swą powierzchnię.

- Na terenie północnej części Parku zbiorniki wodne mają tendencje do obniżania poziomu wód, a tam, gdzie jeszcze jest woda, to zarastają szuwarem. Natomiast w południowej części zbiorniki wodne mają tendencje do obniżania się zwierciadła wody, natomiast nie dochodzi w nich do zarastania, gdyż ich kwasowość jest zbyt niska. Śmiało natomiast można stwierdzić że poziom wód w parku nigdzie nie jest stabilny - informuje Magdalena Łohunko z sekretariatu w Zespole Parków Krajobrazowych Województwa Lubuskiego w Gorzowie Wielkopolskim.

Na terenie parku znaleźć można także miejsca, gdzie da się zauważyć niestabilność gruntu, mogącą mieć związek z dawną eksploatacją.

- Ta terenie Nadleśnictwa Lipinki są obserwowane leje zapadliskowe o powierzchni do kilkunastu metrów kwadratowych. Nie stanowią one szkód górniczych, ale świadczą o tym, że grunt nie jest jeszcze w pełni ustabilizowany - dodaje Magdalena Łohunko.

Teren Parku Krajobrazowego Łuku Mużakowa narażony jest nie tylko na zagrożenia pochodzące z górnictwa węgla kamiennego. Te pierwsze występują, jako że park leży w leju depresyjnym.

- Po niemieckiej stronie działają kopalnie węgla brunatnego, które skutecznie odwodniają ten teren. Oczywiście nie należy pomijać kwestii zmian klimatycznych, które też potęgują brak wody. Drugim niekorzystnym zjawiskiem są zmiany w rolnictwie, które zmierzają do porzucenia działalności koszenia łąk, zmiany sposobu ich użytkowania, np. zmiana łąki na pole, albo też niepoprawnie dostosowane terminy pokosu łąk, które mają wpływ na cały szereg gatunków na nich występujących - podsumowuje Magdalena Łohunko.

Park Krajobrazowy Łuk Mużakowa zajmuje ponad 187 km kw. Leży w granicach powiatu żarskiego na terenie pięciu gmin: Brody, Tuplice, Trzebiel, Łęknica i Przewóz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PSE zmodernizują pięć stacji przesyłowych przy wsparciu Unii Europejskiej

Polskie Sieci Elektroenergetyczne otrzymają 315,6 mln zł unijnego dofinansowania na modernizację pięciu stacji najwyższych napięć. Łączna wartość inwestycji, obejmującej m.in. stację Halemba w województwie śląskim, wyniesie około 813 mln zł.

Gorączka surowców napędzana wojną zostawia toksyczne dziedzictwo

Wojenny boom na złoto w Sudanie zamienia się w kryzys środowiskowy i humanitarny. Jak podaje portal mining.com powołując się na raport Sudan Tribune, setki tysięcy cywilów przesiedlonych przez trzyletnią wojnę domową napędzają rozwój rzemieślniczego wydobycia złota, które zagraża wodzie pitnej, gruntom rolnym i zdrowiu publicznemu w stanach nad Nilem i na północy kraju.

Znamy finalistów konkursu BHP „Pracuję bezpiecznie 2026”. Dziesięciu pracowników PGG powalczy o zwycięstwo

Dziesięciu pracowników Polskiej Grupy Górniczej zakwalifikowało się do finału konkursu wiedzy o bezpieczeństwie i higienie pracy „Pracuję bezpiecznie 2026”. Decydujące zmagania odbędą się 29 października w Szybie Bończyk w Mysłowicach.

Europa chce ceł i dopłat. Polscy prezesi mówią wprost: to nie uratuje przemysłu

Cła na chiński import i unijne dopłaty nie wystarczą. Jeśli Bruksela nie obniży cen energii i nie przetnie gąszczu regulacji, europejski przemysł przegra z Chinami i USA. Taki alarm wybrzmiał na Forum Nowego Przemysłu 2026 w Katowicach. Szefowie Grupy Kęty, Amiki, ZPUE, Polenergii i Wilk Elektronik nie kryli frustracji.