Niemiecka elektrownia termojądrowa powstanie szybko

fot: Krystian Krawczyk

Wolumen obrotu energią elektryczną na TGE wyniósł w maju 2021 r. 23 393 056 MWh, co oznacza wzrost o 20,5 proc. w stosunku do maja 2020 r.

fot: Krystian Krawczyk

Dopiero teraz ujawnia się prawdziwe powody zamknięcia niemieckich elektrowni jądrowych. Formalnym pretekstem była ich awaria w czasie silnego trzęsienia ziemi, jakie w 2011 roku miało miejsce w Japonii. Tymczasem Niemcy w 2014 roku w Instytucie Fizyki Plazmowej im. Maxa Plancka w Greifswaldzie oddali do użytku największy reaktor fuzyjny Wendelstein-7. Jego konstrukcja oparta została na koncepcji stellatora, stworzonej przez amerykańskiego fizyka i astrofizyka Lymana Spitzera. Na to, że był to podstawowy powód rezygnacji z energii jądrowej wskazuje fakt, że prace nad budową stelletora rozpoczęły się znacznie wcześniej, aniżeli podjęto decyzję o likwidacji elektrowni jądrowych.

Na tle niemieckich osiągnięć w badaniach fuzji termojądrowej, już wtedy technologię energetyki jądrowej w tym kraju uznano za niebezpieczną i przestarzałą. Niemieckie sukcesy w tej dziedzinie można uznać za naturalne, gdyż to w tym kraju powstały pierwsze syntetyczne prace wyjaśniające fizykę jądra atomu i przygotowano warunki do energetycznego wykorzystania tego rodzaju odkryć naukowych.

Ich efektem było przyznanie kilku nagród Nobla za dokonane odkrycia. Ta tradycja jest tu nadal kontynuowana. Wobec licznych na świecie publikacji na temat prac związanych z fuzją termojądrową, Niemcy również podali do wiadomości informacje na ten temat. Niemieckie Ministerstwo Edukacji i Badań (BMBF) zamierza przygotować warunki do budowy pierwszego w kraju funkcjonującego reaktora termojądrowego w terminie do 2040 r.

Minister Bettina Stark-Watzinger zapowiadając budowę tego termojądrowego rektora powiedziała, że jest to najlepszy sposób na rozwiązanie wszystkich naszych problemów energetycznych. Sprzyjać ma temu doskonałe zaplecze naukowe i techniczne niemieckiego przemysłu. Dla osiągnięcia tego celu planuje się stworzyć „ekosystem fuzyjny”, łączący przedsiębiorstwa przemysłowe z badaniami i start-upami, aby przemysłowe wykorzystanie technologii „urzeczywistniło się tak szybko, jak to możliwe”.

Niemcy odnotowują, że w technologii tej trwa światowy wyścig, a oni chcą być jednym pierwszych krajów, które zbudują elektrownie termojądrową. Twierdzą, że nie mogą przegapić takiej okazji. Ministerstwo (BMBF) w zeszłym roku zobowiązało się do zainwestowania w tę technologię około 1 miliarda euro do 2028 roku. Wsparcie z jego strony koncentrowało się dotychczas na instytutach badawczych. Obecnie planuje ono utworzenie drugiego filaru rozwojowego skupiającego się na przyspieszeniu nowej technologii, materiałów konstrukcyjnych i komponentów, aby w latach 30. XXI wieku przystąpić do wdrażania syntezy jądrowej w drodze partnerstwa publiczno-prywatnego.

Nie brakuje w tym kraju głosów sceptycznych, co do możliwości praktycznego wykorzystania tej technologii. Podstawowym zarzutem jest fakt, że synteza jądrowa, jak dotąd nie działa i dlatego nie jest uwzględniana w planowaniu energetycznym panelu ekspertów ds. klimatu ONZ, IPCC. Biorąc pod uwagę powolne tempo postępu w badaniach nad syntezą termojądrową zauważa się, że jest mało prawdopodobne, aby technologia ta odegrała główną rolę w dostawach energii przez co najmniej kilka dziesięcioleci.  

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.