Niemcy: spalają więcej węgla niż w 1990 roku
fot: AZPA
Niemcy likwidują elektrownie atomowe i inwestują w OZE, lecz ich tradycyjne siłownie nie tylko spalają w tym czasie najwięcej węgla od ćwierć wieku, ale przechodzą też zaawansowane modernizacje (na zdj. projekt przebudowy elektrowni węglowej Wedel w Hamburgu)
fot: AZPA
Produkowana ze spalania węgla ilość prądu elektrycznego w Niemczech w zeszłym roku osiągnęła najwyższy poziom od 1990 roku, i to mimo trwającej w tym kraju kampanii, której celem jest przestawienie gospodarki na zasilanie z ekologicznych źródeł energii do 2022 roku.
Dane niemieckiego przemysłu - jak donosi portal mining.com - dowodzą, że węgiel kamienny i brunatny miały 45,5 proc. udziału w produkcji energii w 2013 r. (rok wcześniej 44 proc.).
Niemiecką specyfiką jest wykorzystanie węgla brunatnego, który zamieniono na 162 TWh (czyli czwartą część całego niemieckiego wolumenu produkcji prądu , który wyniósł w 2013 r. 629 TWh). Obrońcy środowiska krytykują wzrost zużycia węgla, nazywając go "brudnym" źródłem energii (jednak nie chodzi tu o tradycyjne zanieczyszczenia powietrza np. pyłami, lecz o emisję dwutlenku węgla w procesie spalania). Zieloni rozpoczęli akcję, która ma doprowadzić do zwiększenia w Niemczech kosztów działalności elektrowni węglowych - w szczególności tych na węgiel brunatny.