Niemcy: przeliczyli się na OZE

fot: Krystian Krawczyk

Wiatraki też mają swoje wady. Przede wszystkie wiatr nie zawsze wieje. Dłuższe chwile ciszy są katastrofalne dla dostawców pochodzącej stąd energii...

fot: Krystian Krawczyk

Błędne prognozy produkcji energii ze źródeł odnawialnych (OZE), ujemne ceny energii na rynku, konieczność kosztownego interwencyjnego eksportu nadwyżek energii - wymienia niemiecki regulator w raporcie z działania systemu energetycznego ostatniej zimy.

Sytuacja sieci przesyłowych energii elektrycznej i gazu była ostatniej zimy znacznie mniej napięta niż w sezonie zimowym 2011/2012, jednak pojawiły się momenty, w których działanie systemu przesyłowego prądu mogło być zagrożone - stwierdza Bundesnetzagentur (BNeztA) w raporcie nt. sytuacji w zimie.

Wymienia się w nim dwie sytuacje, gdy niemieckiego systemu energetycznego nie dało się zbilansować i potrzebny był interwencyjny zakup możliwości sprzedaży nadmiaru energii za granicę, czyli pilnego wyeksportowania nadwyżki. Ceny interwencyjne takiego zakupu oszacowano na ok. 100 euro za MWh, podczas gdy średnie ceny spot wynoszą w granicach 40-50 euro.

24 grudnia 2012 r., przy niskim krajowym popycie na energię, okazało się, że farmy wiatrowe dostarczają jej bardzo dużo. Z kolei dla elektrowni systemowych nie prognozowano zmniejszenia mocy, wobec czego w systemie pojawił się jej duży nadmiar, który trzeba było wyeksportować.

Natomiast duża nadwyżka mocy z 10 lutego 2013 r. była efektem nietrafionej prognozy produkcji z paneli fotowoltaicznych. Przewidywano, że większość paneli będzie pokryta śniegiem i ich produkcja będzie niska. Tymczasem okazało się, że moc z paneli była dwa razy wyższa niż prognozowano i znów operatorzy systemów przesyłowych musieli pilnie pozbyć się nadwyżki.

Wyciągając wnioski z tych sytuacji BNeztA zasugerował w raporcie, aby tego typu OZE, które w Niemczech mają priorytet w sprzedaży energii - wyposażyć w zdalnie sterowany system zarządzania produkcją, aby uniknąć nadpodaży. Urząd z zadowoleniem też przyjął deklaracje operatorów sieci przesyłowych, że na własną rękę będą poprawiać system prognozowania.

W zimie i wiosną na rynku energii elektrycznej z powodu nadpodaży wystąpiło zjawisko ujemnych cen, czyli płacenia za to, by źródło nie dostarczało energii. Takie ceny momentami przekraczały 220 euro za MWh.

"Ujemne ceny są oznaką niedostatecznych zdolności dostosowania się konwencjonalnych źródeł do presji konkurencyjnej. Jednocześnie ujemne ceny pokazują, że OZE nie mogą reagować elastycznie przy niskim zapotrzebowaniu na energię elektryczną. Stąd ujemne ceny są ważnym sygnałem z rynku, generującym presję na wprowadzenie takiej elastyczności" - ocenił prezes BNetzA Johen Homann. "Ujemne ceny nie dają powodu, aby obawiać się o bezpieczeństwo dostaw" - zaznaczył jednocześnie.

Raport wymienia też sytuację z marca 2013 r., gdy z powodu splotu wysokiej produkcji z farm wiatrowych na północy kraju i błędnej prognozy ich produkcji oraz innych okoliczności jak awarie w dwóch konwencjonalnych elektrowniach, sieci przesyłowe operatorów 50Hertz i TenneT znalazły się na kilka godzin w sytuacji krytycznej.

"Nie ma powodów do samozadowolenia. Szybki rozwój sieci jest i musi pozostać priorytetem w celu zapewnienia bezpieczeństwa dostaw" - oświadczył Homann. Jak dodał, pewne działania, podjęte na podstawie doświadczeń ubiegłej zimy przyniosły skutki, jednak dla podniesienia bezpieczeństwa dostaw potrzebne są jeszcze poważne zmiany legislacyjne, np. ustawowy zakaz zamykania elektrowni.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zwiedzili EC Szombierki. To była gratka dla miłośników historii techniki i architektury

20 czerwca Bytomianie mieli okazję zobaczyć z bliska, jak postępują prace związane z rewitalizacją Elektrociepłowni Szombierki. Podczas II Dni Otwartych zorganizowanych przez Grupę Arche uczestnicy zwiedzili jeden z najcenniejszych zabytków poprzemysłowych w regionie i poznali plany dotyczące jego przyszłego zagospodarowania.

Wyjątkowa wystawa w Bieruniu. Odkryj fascynujące tajemnice KWK Piast

Na rynku w Bieruniu stanęła plenerowa wystawa „Bieruńsko gruba. Moje miejsce na ziemi”. Ekspozycja, którą można oglądać od 20 czerwca, przedstawia historię KWK Piast oraz losy lokalnej społeczności związanej z zakładem. Prezentowane są na niej materiały archiwalne oraz fotografie autorstwa Tomasza Liboski.

Jacek Korski: Pamiątka z przeszłości, czyli historia niezwykła pewnego kombajnu

W poniedziałek 15 czerwca miałem okazję obserwować pod ziemią w Kopalni Guido w Zabrzu otwarcie i penetrację na zasadach akcji ratowniczej wyrobiska, w którym przypuszczano, że znajduje się prototypowy kombajn ścianowy KDS-1. Na zasadach akcji ratowniczej, bo tak stanowią przepisy górnicze. Takie działanie miało kilka pozytywów - pisze Jacek Korski.

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.