Niemcy, Polska i Czechy nadal mają znaczny udział paliw kopalnych w produkcji energii
Kraje europejskiego trójkąta węgla brunatnego będą miały największe trudności z odejściem od węgla – twierdzą eksperci
fot: ARC/M. Dorosiński
Transformacja energetyczna Europy trwa
fot: ARC/M. Dorosiński
Kraje europejskiego trójkąta węgla brunatnego będą miały największe trudności z odejściem od węgla – twierdzą eksperci
Według think tanku Ember, dziewiętnaście krajów UE ma zero lub mniej niż pięć procent węgla w swoim miksie energetycznym. Estonia, Litwa i Łotwa nigdy nie produkowały energii elektrycznej z węgla. Malta zamknęła swoje elektrownie węglowe w 1995 r. Irlandia przestała spalać węgiel w czerwcu ubiegłego roku, a Finlandia zrobiła to w kwietniu. Pierwotnie planowano wycofanie węgla do 2029 r., ale w ciągu ostatnich pięciu lat w tym kraju powstawały kolejne farmy wiatrowe, przez co elektrownie węglowe w Finlandii przestały być opłacalne.
- Wiele krajów nadal utrzymuje znaczącą produkcję węgla – Polska, Niemcy, Czechy, Bułgaria, Holandia, Włochy, ale także Grecja. Osobiście przestrzegam przed tego typu celami, takimi jak wycofywanie węgla w danym roku. Trajektoria jest jasna, to, czy nastąpi to kilka lat wcześniej, czy później, naprawdę nie ma znaczenia– komentuje Michal Macenauer, dyrektor ds. strategii w firmie konsultingowej EGU.
Węgiel historycznie odgrywał ogromną rolę
Niektóre kraje nie miały trudności z wycofywaniem węgla, ponieważ paliwo kopalne zawsze odgrywało minimalną rolę w ich produkcji energii elektrycznej. Porównywanie ich z sytuacją w Czechach, gdzie węgiel historycznie odgrywał ogromną rolę – nie tylko jako paliwo, ale także jako symbol dobrobytu i zatrudnienia w niektórych regionach – nie miałoby zatem sensu.
W 2014 r. Grecja produkowała ponad połowę energii elektrycznej z węgla. Obecnie stanowi on zaledwie mniej niż pięć procent miksu energetycznego. Znaczną część zapotrzebowania pokryły elektrownie słoneczne, których potencjał produkcyjny w Grecji jest dość spory.
Dane think tanku Ember pokazują jednak również, że oprócz odnawialnych źródeł energii, w Grecji nowe elektrownie gazowe zastępują węgiel. Pierwotnie Grecja wyznaczyła datę wycofania węgla na 2028 r, ale według najnowszych informacji wygląda na to, że może to nastąpić już w przyszłym roku.
Innym przykładem jest Wielka Brytania, która przed rokiem zamknęła swoją ostatnią elektrownię węglową. Tam elektrownie lądowe i morskie wytwarzają ponad 29 proc. lokalnej produkcji energii elektrycznej. Największy udział nadal mają jednak elektrownie gazowe, które w ubiegłym roku odpowiadały za 31 proc. brytyjskiej produkcji
Kraje europejskiego trójkąta węgla brunatnego będą miały największe trudności z odejściem od węgla. Niemcy, Polska i Czechy nadal mają znaczny udział paliw kopalnych w produkcji energii elektrycznej. W Czechach elektrownie węglowe zostaną zamknięte z powodu wysokich pozwoleń na emisję. Największa z nich, elektrownia węglowa Počerady o mocy 1200 megawatów, zostanie zamknięta w przyszłym roku. Dwa bloki węglowe w Chvaleticach również zostaną zamknięte. Mimo to węgiel nadal stanowi ponad jedną trzecią produkcji energii elektrycznej w kraju.
Węgiel czy renesans atomu?
- Z perspektywy zastępowania węgla w sektorze energetycznym Niemcy wypadają najlepiej z całej trójki, ponieważ udaje im się osiągnąć wyznaczone cele rozwoju odnawialnych źródeł energii w ramach Energiewende. Pytanie jednak brzmi, jakim kosztem dla odbiorców końcowych. Oprócz wysokich cen energii elektrycznej, problemem okazuje się również rozpaczliwie powolna budowa sieci i długotrwała zależność niemieckiego sektora energetycznego od importowanego gazu ziemnego. Niemcy prawdopodobnie lepiej by wyszły na odejściu od węgla, gdyby nie zamknęły swoich elektrowni jądrowych decyzją czysto polityczną – podkreśla dla portalu oenergetice.cz Czeski ekspert Oldřich Sklenář.
Polska i Czechy planują natomiast wielki renesans energetyki jądrowej. Na razie jednak jest to tylko na papierze. W Czechach nowe bloki jądrowe w Dukovanach mają zostać oddane do eksploatacji próbnej w 2036 r. W Polsce planuje się to obecnie na 2040 r.
- W Polsce dobrze rozwija się energetyka wiatrowa – elektrownie wiatrowe zapewniają tam około czternastu procent produkcji energii elektrycznej. Do niedawna Polska znajdowała się w podobnej sytuacji co Czechy w tym obszarze. Różnica polega na tym, że u nas produkcja wiatrowa wciąż nie osiągnęła jednego procenta – zauważa Sklenář.