Niemcy nie godzą się na liberalizację rynku energii
W liście do unijnej komisarz ds. konkurencji Neelie Kroes sekretarz stanu w niemieckim ministerstwie gospodarki Joachim Wuermeling zdecydowanie skrytykował postulat sprzedania przez koncerny energetyczne ich sieci przesyłowych.
Jak zaznaczył Wuermeling, twierdzenie, iż taka sprzedaż spowodowałaby spadek cen prądu, Komisja poparła najwyraźniej niewystarczającymi i błędnymi danymi liczbowymi. To samo dotyczy przedłożonej przez Komisję tak zwanej oceny skutków trzeciego \"pakietu rynku wewnętrznego prądu i gazu\".
Sekretarz stanu w niemieckim ministerstwie gospodarki wykazuje również w piśmie, że nie da się jednoznacznie stwierdzić, iż kraje, gdzie dokonano prawno-własnościowego rozdzielenia produkcji energii i jej przesyłania, wykazują niższe koszty prądu netto niż Niemcy.
- Dla rządu Niemiec przedstawiona przez KE ocena skutków trzeciego pakietu nie jest w żadnym razie \"odpowiednią podstawą\" do tego, by obowiązkowo proponować wszystkim państwom UE rozdzielenie wytwarzania i przesyłania energii - podkreślił Wuermeling.