Możliwe cyberataki na energetykę? Ekspert: Trzeba to brać pod uwagę
Weszły w życie zmiany w ustawie o zarządzaniu kryzysowym. Dotyczą m. in. energetyki. Czy można spodziewać się rosyjskich prowokacji wobec tego sektora?
fot: Tauron
Elektrownia Jaworzno. Czy możliwe są prowokacje wobec energetyki?
fot: Tauron
Weszły w życie zmiany w ustawie o zarządzaniu kryzysowym. Dotyczą m. in. energetyki. Czy można spodziewać się rosyjskich prowokacji wobec tego sektora?
Nowelizacja ustawy, która weszła w życie 4 lipca, ma dostosowywać polskie prawo do obecnych wyzwań. Jednym z nich jest ochrona infrastruktury krytycznej. Jako kluczowy sektor jest tu wymieniona energetyka, która – jako Podmiot Krytyczny (PK) i Operatora Infrastruktury Krytycznej (OIK) – zyska nowe obowiązki.
Co w praktyce oznacza to dla branży energetycznej?
Co najmniej raz na dwa lata będzie musiała prowadzić szczegółową ocenę ryzyka, również pod kątem zagrożeń hybrydowych. Innym obowiązkiem będzie wdrożenie systemu zarządzania bezpieczeństwem, który będzie obejmować m. in. ochronę infrastruktury czy cyberbezpieczeństwo.
Czy zmiany wprowadzane są w momencie, gdy rośnie ryzyko rosyjskich prowokacji ze strony Rosji wobec polskiej infrastruktury krytycznej? Prof. Tomasz Kubin, specjalista ds. międzynarodowych z Uniwersytetu Śląskiego mówi netTG.pl, że taki scenariusz trzeba brać pod uwagę.
- Infrastruktury krytycznej mamy stosunkowo dużo. To m. in. ujęcia czy stacje uzdatniania wody. To także ropa i gaz, których nie kupujemy już od Rosji. 97 proc. zużywanej w Polsce ropy importujemy. Dostarczamy tę ropę głównie przez naftoport w Gdańsku, następnie dystrybuujemy ją po Polsce ropociągami. Dotyczy to także gazu. 80 proc. zużywanego w Polsce surowca to gaz importowany. Sprowadzamy go gazociągiem z Norwegii przez Świnoujście, a potem dochodzi do dystrybucji na terenie kraju. To również elektrownie, a więc produkcja i dystrybucja prądu, czyli jest tego całkiem sporo. To, że jest to coraz bardziej zinformatyzowane to z jednej strony ułatwienie, ale z drugiej strony zwiększa ryzyko ataków cybernetycznych z zewnątrz – powiedział prof. Tomasz Kubin
Ekspert zwrócił uwagę, że przeprowadzenie fizycznych prowokacji wobec energetyki może być dla Rosji zbyt ryzykowne.
Operacją w cyberprzestrzeni łatwiej zarządzać
Tego typu operacja musi być dobrze przygotowana i skoordynowana. Tymczasem operacją w cyberprzestrzeni o wiele łatwiej zarządzać, nawet z drugiego końca świata - dodał prof. Kubin.
Branża energetyczna będzie też musiała gromadzić dane o różnego rodzaju incydentach i wymieniać z administracją informacje, które dotyczą takich zdarzeń. Konieczne będzie też prowadzenie okresowych audytów i certyfikacji. Energetyka musi też wdrożyć rozwiązania, które dotyczą m.in. monitoringu, zabezpieczenia obiektów czy systemów rezerwowych. Te ostatnie miałyby zapewniać ciągłość działania.