Niemcy nie chcą płacić za emisję CO2

Rząd Niemiec postanowił poprzeć wnioski o niemal całkowite wyłączenie niemieckiego przemysłu spod działania nowych zasad, które nakładają na spółki obowiązek płacenia za emisję dwutlenku węgla.

Ta decyzja to zwycięstwo niemieckiego przemysłu, który obawia się, że proponowane przez Komisję Europejską aukcje uprawnień do emisji CO2 pociągną za sobą koszty liczone w miliardach euro i ograniczą jego międzynarodową konkurencyjność - napisała \"Gazeta Prawna\".

Kanclerz Angela Merkel ostrzegła niedawno, że chociaż uznaje konieczność przeciwdziałania zmianom klimatu, nie może poprzeć niszczenia niemieckich miejsc pracy przez błędną politykę w tej dziedzinie.

Aktywiści ruchu na rzecz przeciwdziałania zmianom klimatu twierdzą, że ta decyzja uruchomi falę sprzeciwów ze strony innych krajów.

- Wiele krajów chce chronić własny przemysł bez konieczności przedstawienia ekonomicznego uzasadnienia - mówi Joris den Blanken z Greenpeace.

W zeszłym tygodniu komisja ds. przemysłu Parlamentu Europejskiego przyjęła projekt zastąpienia obecnego systemu bezpłatnej dystrybucji uprawnień do emisji dwutlenku węgla obowiązkowymi zakupami na aukcjach w okresie 2013- 2020 rok. Ma to pomóc w obniżeniu emisji gazów cieplarnianych w UE o 20 proc. w stosunku do poziomu z lat 90. XX w.

Prawdopodobnie jeszcze w tym roku te projekty będą poddane pod głosowanie Parlamentu Europejskiego, a potem muszą je ratyfikować kraje członkowskie.

Nie tylko rząd Niemiec chce uzyskać klauzulę opt-out. Polska obawia się, że system aukcji na uprawnienia poważnie pogorszy sytuację jej przedsiębiorstw energetycznych, a Włochy domagają się bezpłatnych uprawnień do emisji CO2 dla niektórych sektorów.

Niemcy będą także dążyć do uzyskania zwolnienia z obowiązku zakupu uprawnień dla wielkich emitentów, m.in. w przemyśle stalowym, jeżeli stosują najlepsze dostępne technologie kontroli emisji CO2. Dla pozostałych przedsiębiorstw miałby być wprowadzony górny limit zakupu certyfikatów na poziomie 20 proc. ich całkowitej emisji.

Niemiecki rząd broni swojego stanowiska twierdząc, że istnieje niebezpieczeństwo migracji branż emitujących CO2 do krajów, w których mogłyby zanieczyszczać bez ograniczeń.

- Dopóki europejskie spółki podlegają bardziej rygorystycznym przepisom w sprawie ochrony klimatu niż ich konkurenci w krajach takich, jak Chiny, musimy starać sie o ustanowienie specjalnych reguł - powiedział minister ds. naturalnego środowiska Sigmar Gabriel.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wielka iluzja wydajności. Ile naprawdę osób musi pracować na jedną ścianę w kopalni?

Z uwagą obejrzałem na naszym portalu (netTG.pl) debatę o przyszłości naszego górnictwa węglowego i kolejny raz staję się przeciwnikiem takich rozmów. Wypowiadają się w takich niby-dyskusjach ludzie, którzy mają powierzchowny obraz i wiedzę o naszej branży. W trakcie wspomnianej debaty padło ze strony prowadzącego pytanie, czy naprawdę może zabraknąć ludzi do fedrowania węgla

Polska energetyka wzmacnia ochronę przed cyberzagrożeniami

Polska buduje nową linię obrony przed cyberatakami na sektor energii. Polskie Sieci Elektroenergetyczne utworzą i będą prowadzić CSIRT Energia – wyspecjalizowany zespół, który będzie wspierał spółki z sektora w reagowaniu na cyberzagrożenia oraz koordynował, we współpracy z nimi, obsługę incydentów. Porozumienie w tej sprawie podpisali minister energii Miłosz Motyka i prezes PSE Grzegorz Onichimowski. W wydarzeniu uczestniczył wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Zmarli powracają w snach. Oni wciąż żyją w naszych sercach

Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia. Wspominamy tych, których nie ma już wśród nas, ale też zastanawiamy się nad własnym istnieniem. mamy świadomość tego, że nas kiedyś również zabraknie na tym świecie. O sprawach ostatecznych rozmawiamy z ks. Piotrem Brząkalikiem, emerytowanym proboszczem, publicystą i rekolekcjonistą.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.