Niemcy: Fedrowanie na czysto

Prosper haniel KAJ

fot: Kajetan Berezowski

Kopalnia Prosper Haniel to wyjątkowy zakład. Powstała z połączenia czterech samodzielnie funkcjonujących niegdyś kopalń i dysponuje bogatymi złożami węgla energetycznego i koksującego, które wynoszą ponad 200 mln t

fot: Kajetan Berezowski

Kopalnia Prosper Haniel to największy w Zagłębiu Ruhry zakład wydobywający węgiel, ale też miejsce, które chętnie odwiedzają miłośnicy wycieczek industrialnych. Można przyjrzeć się tam procesowi wydobycia węgla przy zostosowaniu nowoczesnych rozwiązań w zakresie bezpieczeństwa pracy i ochrony środowiska.

 

W kopalni Prosper Haniel w Bottrop, tak jak i w innych kopalniach RAG, zbudowano specjalne pomieszczenie, do którego odprowadzany jest urobek ze wszystkich oddziałów wydobywczych. Cele takiego przedsięwzięcia są dwa – uzyskanie jak najlepszej jakości węgla i efektywna gospodarka kamieniem. Urobek nie jest transportowany na powierzchnię szybem, ale dowierzchnią o długości prawie 3,7 km.


– Specjalnym taśmociąg pędzi z szybkością 6,5 metra na sekundę, by w końcu zrzucić ładunek na zwałowisko po dachem. Tu urobek jest mieszany w celu uzyskania jednakowego prądu dostawy do sortowni. To zapewnia właściwe funkcjonowanie urządzeń przeróbki – wyjaśnia inż. Andreas Paul, odpowiedzialny w zakładzie za technikę wydobywczą i gospodarkę skałą płoną.


Wielkie grabie ruszają


Właśnie zakończył się przegląd techniczny maszyny mieszającej urobek. Wielkie grabie zostają wprowadzone w ruch. 25 tys. ton urobku zaczyna kręcić się wokół własnej osi. Otwarty lej kieruje mieszankę dalej w kierunku sortowni. Stąd węgiel trafia bezpośrednio do sprzedaży, zaś oddzielony kamień wraca na dół, by systemem transportu taśmowego dotrzeć na sąsiadującą z kopalnią hałdę Prosper.


– Rozwiązanie wprowadzono w roku 1986, aby oszczędzić miastu i jego mieszkańcom uciążliwości związanych z drogowym transportem skały płonej na hałdę. Takie działania bardzo poprawiają wizerunek górnictwa w Zagłębiu Ruhry, chronimy środowisko i wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom społecznym – wyjaśnia Paul.


Hala jest w stanie zmagazynować do 40 tys. t urobku. Zwiedzające kopalnię grupy zainteresowanych funkcjonowaniem zakładów górniczych zawsze tu zaglądają. Niedawno drużynie piłkarskiej Schalke 04 z pobliskiego Gelsenkirchen wykonano na tle wielkich grabi serię fotosów dla celów marketingowych. Cóż, w końcu to zespół z górniczym rodowodem.


Zakład – kolos


Kopalnia Prosper Haniel to wyjątkowy zakład. Powstała z połączenia czterech samodzielnie funkcjonujących niegdyś kopalń i dysponuje bogatymi złożami węgla energetycznego i koksującego, które wynoszą ponad 200 mln t. Zalegają w polach wydobywczych Prosper-Nord, Haniel-Ost i Haniel-West.


– Jeszcze w połowie XX wieku Zagłębie Ruhry nazywano krainą tysiąca ogni. Wszędzie wokół roiło się od hut i kopalń. Przemysł ciężki w szybkim tempie zaczął ustępować miejsca nowoczesnym technologiom. Zmiany nie ominęły również górnictwa. Wiele kopalń zamknięto, a te, których złoża pozwalały na opłacalną eksploatację, sukcesywnie restrukturyzowano i łączono jako kopalnie zespolone – wyjaśnia Andreas Paul.


Obecnie Prosper Haniel zatrudnia 4 tys. pracowników, a jego roczne wydobycie przekracza 4 mln t węgla, znajdującego zastosowanie w produkcji energii elektrycznej i koksu. Począwszy od września 2006 roku, kiedy zakończono projekt pogłębiania szybu X, jest on eksploatowany z poziomu pomiędzy 1000 a 1200 m. Aktualna sieć podziemnych wyrobisk kopalni Prosper-Haniel wynosi 141 km, natomiast jej obszar górniczy liczy sobie 165 km kw.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.