Niemcy: elektrownie węglowe bez karnych opłat klimatycznych

1411559106 niederhaussem bergheim wikimedia org

fot: wikimedia.org

Niemcy stawiają na elektrownie węglowe bez względu na ochronę klimatu (elektrownia Niederhaussem na węgiel brunatny w Bergheim ma opinię 3. najszkodliwszej w Europie jeśli chodzi o stosunek emisji CO2 do uzyskanych mocy)

fot: wikimedia.org

Rząd Niemiec zrezygnował z nakładania karnych opłat klimatycznych na elektrownie węglowe. Zamknięte zostaną najstarsze i największe bloki opalane węglem bruntanym, ale pozostałe siłownie nie poniosą obciążeń, przeciwko którym od początku roku protestowała branża energetyczna głównie we wschodnich landach.

Do kompromisu wokół pakietu klimatycznego doszło bez rozgłosu nocą ze środy na czwartek w pierwszych dniach lipca. Jak informuje portal Deutsche Welle, kanclerz Angela Merkel (CDU), jej zastępca i minister gospodarki Sigmar Gabriel (SPD) i Horst Seehofer (CSU) postanowili zamknąć pięć najstarszych i najszkodliwszych dla środowiska elektrowni opalanych węglem brunatnym, których los był w zasadzie przesądzony już wcześniej.

Likwidacji ulegnie w każdej z elektrowni do 2700 MW mocy, ale siłownie wcale nie znikną. Będą czuwały w rezerwie i zostaną uruchomione, gdyby pojawiło się niebezpieczeństwo blackoutów w systemie energetycznym. Dla przykładu w najbardziej krytykowanej za zatruwanie środowiska elektrowni Niederaußem zamknięty ma zostać podobny tylko jeden blok.

Decyzja komentowana jest jako zwycięstwo branży weglowej i ustępstwo wicekanclerza Sigmara Gabriela, który miesiącami dążył do nałożenia wysokich opłat klimatycznych na energetykę węglową w związku z emisjami dwutlenku węgla. Przedsiębiorstwa energetyczne używające węgla musiałyby kupić dodatkowe uprawnienia do emisji, co - jak ostrzegały koncerny - skończyłoby się bankructwami i masowym bezrobociem na wschodzie Niemiec.

Do nieustępliwości do końca zagrzewali Gabriela klimatyści: - Rząd federalny musi przejąć odpowiedzialność za ochronę klimatu i podjąć decyzję o stopniowym odchodzeniu od węgla - mówiła w Berlinie ekspertka Greenpeace ds. energii Susanne Neubronner, którą cytuje portal dw.com.

Przeciwko dekarbonizacji w Niemczech zjednoczył się nie tylko sektor węglowy i energetyczny, ale też partie od lewa do prawa w tych landach, gdzie energetyka węglowa zapewnia miejsca pracy (Nadrenia-Północna Westwalia, Brandenburgia, Saksonia-Anhalt). Dla wiceklanclerza alibi stała się właśnie "obrona zagrożonych miejsc pracy".

Zieloni nie kryją wściekłości, nazwali wicekanclerza "klimatycznym Pinokiem". W decyzjach rządu dostrzegli "deklarację klimatyczno-politycznego bankructwa". Wiceszef klubu Zielonych w parlamencie Oliver Krischer ocenił też, że kanclerz Angela Merkel "definitywnie straciła wiarygdodność".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.