Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.37 PLN (-1.83%)

KGHM Polska Miedź S.A.

349.85 PLN (-0.34%)

ORLEN S.A.

144.72 PLN (+0.50%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.73 PLN (-1.65%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.65 PLN (-0.12%)

Enea S.A.

21.42 PLN (-1.29%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.85 PLN (0.00%)

Złoto

4 713.22 USD (-0.77%)

Srebro

85.08 USD (-2.20%)

Ropa naftowa

107.12 USD (+2.69%)

Gaz ziemny

2.93 USD (+0.10%)

Miedź

6.50 USD (+0.09%)

Węgiel kamienny

114.75 USD (+2.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.37 PLN (-1.83%)

KGHM Polska Miedź S.A.

349.85 PLN (-0.34%)

ORLEN S.A.

144.72 PLN (+0.50%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.73 PLN (-1.65%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.65 PLN (-0.12%)

Enea S.A.

21.42 PLN (-1.29%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.85 PLN (0.00%)

Złoto

4 713.22 USD (-0.77%)

Srebro

85.08 USD (-2.20%)

Ropa naftowa

107.12 USD (+2.69%)

Gaz ziemny

2.93 USD (+0.10%)

Miedź

6.50 USD (+0.09%)

Węgiel kamienny

114.75 USD (+2.00%)

Niemcy: dopłata do zielonej energii nie wzrośnie

fot: Krystian Krawczyk

NIK zauważył, że Odnawialne Źródła Energii - wykorzystujące w procesie przetwarzania np. siłę wiatru, promieniowanie słoneczne, spadki rzek czy energię pozyskiwaną z biomasy - cieszą się w Polsce coraz większą popularnością

fot: Krystian Krawczyk

Po raz pierwszy od lat, w 2015 r. w Niemczech nie wzrośnie, a wręcz lekko zmaleje, płacona przez gospodarstwa domowe opłata na odnawialne źródła energii (OZE).

W 2014 r. gospodarstwa domowe dopłacały na OZE 6,24 eurocenta od każdej zużytej kilowatogodziny, w 2015 r. wysokość tej dopłaty, tzw. EEG-Umlage ustalono na 6,17 eurocenta. Dalej jest to jednak ok. 20 proc. w rachunku za energię. Przeciętna niemiecka czteroosobowa rodzina płaci dziś więc ponad 200 euro rocznie na dotacje do zielonej energii, a w 2014 r. kwota dopłat w skali kraju jest rzędu 24 mld euro.

Niemiecka ustawa o OZE (EEG) dawała w zasadzie bez żadnych ograniczeń OZE gwarantowane ceny odkupu energii (tzw. feed-in-tarif). OZE w Niemczech zaczęło więc gwałtownie przybywać, a kwota dopłat, pokrywających różnicę do cen rynkowych - rosnąć. O ile w 2010 r. dopłata była rzędu 2 eurocentów, w 2011 i 2012 wynosiła nieco ponad 3,5 eurocenta, to w 2013 skoczyła do 5,27, a w 2014 - do 6,24. A think-tanki niemieckich Zielonych prognozowały, że jeszcze wzrośnie do poziomu 6,5-6,7 eurocentów w kolejnych latach.

Już w 2013 r. rząd Angeli Merkel zasygnalizował jednak, że 24 mld euro rocznie to kres możliwości ekonomicznych państwa i mimo podtrzymania polityki transformacji energetycznej (Energiewende) w oparciu o energetykę odnawialną, należy ograniczyć i dopłaty i wzrost cen prądu.

EEG została więc w 2014 r. znowelizowana, rząd wprowadził pewne warunki otrzymania dopłat i ograniczył listę firm, nie płacących z EEG-Umlage. W efekcie tempo powstawania nowych OZE w drugiej połowie roku znacząco spadło.

W 2015 r. prognozowana kwota subsydiów ma spaść do ok. 23 mld euro, ale nie jest to efekt zmiany prawa. Niemiecki system przewiduje bowiem, że część subsydiów idzie na specjalną rezerwę. Okazało się, że rezerwa ta - w 2014 r. 1,3 mld euro - nie została wykorzystana i dlatego w roku następnym można nieco obniżyć dopłaty.

Konieczność tworzenia rezerwy wynika z niestabilności pracy OZE. Źródeł tych w Niemczech jest już tak dużo - moc zainstalowana paneli fotowoltaicznych sięga 40 GW, o 40 proc. więcej niż szczytowe zapotrzebowanie Polski - że w sprzyjających warunkach, gdy wieje wiatr i świeci słońce, produkują znacznie więcej energii niż potrzeba. Ponieważ ustawa EEG gwarantuje źródłom odbiór energii, a zdolności do jej zmagazynowania są marginalne, Niemcy muszą wtedy wysyłać tą energię do sąsiadów. Skoro jednak takie przepływy nie są planowane, za możliwość "wypchnięcia" tej energii trzeba odbiorcy zapłacić i to dużo. Tak powstało zjawisko ujemnej ceny rynkowej energii, bo odbiorca wtedy nie płaci, tylko inkasuje pieniądze.

Danych za 2014 r. jeszcze nie ma, ale w 2013 r. Niemcy w takich przypadkach dopłacali po 100 euro za MWh, ok. dwukrotność ceny rynkowej. Właśnie po to gromadzi się rezerwę, która w 2014 r. nie została wykorzystana. Analogiczna rezerwa w 2015 r. ma wynieść 1,8 mld euro.

Obecnie z OZE w Niemczech pochodzi ok. 25 proc. energii elektrycznej, a w 2030 r. ma to być nawet 40 proc. Ośrodki analityczne od dawna prognozowały, że dla powodzenia Energiewende Niemcy będą chciały ją "zeuropeizować", wymóc podobne do własnych rozwiązania w całej UE, aby zmniejszyć konkurencyjność sąsiednich gospodarek względem własnej. Rok temu grupa państw z Niemcami na czele lobbowała za 30 proc. wiążącym celem dla OZE w unijnej polityce klimatycznej na rok 2030. Ostatecznie przyjęto jednak 27 proc. i to jako cel niewiążący, średni dla całej UE, a skupiono się na ograniczeniu emisji CO2.

- To jest krok w dobrym kierunku. Sztywne wpisanie 20 proc. celu na 2020 r. spowodowało, że OZE zaczęto rozwijać bez oglądania się na ich koszty, byle tylko zrealizować ten cel. To z kolei zabiło europejski rynek energii, bo na rynku producenci konkurują na takich samych dla wszystkich warunkach. A tu nagle okazało się, że konkurują z producentami, którzy nie tylko są dotowani ale mają również i pierwszeństwo w dostępie do rynku. OZE nigdy nie dostało by takich preferencji, gdyby nie cel do wykonania" - powiedział PAP b. dyrektor wykonawczy Międzynarodowej Agencji Energetycznej Claude Mandil.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Gaz-System uruchomił nowy program wsparcia ochotniczych straży pożarnych

Gaz-System uruchomił nowy program wsparcia dla jednostek ochotniczej straży pożarnej działających na terenach strategicznych inwestycji energetycznych - podała spółka. Łączna wartość dostępnego dofinansowania to 1,5 mln zł.

Ukończyli górnicze studia. Uczyli się o tym, jak dać kopalniom drugie życie

Są już pierwsi absolwenci I edycji studiów podyplomowych „Adaptacja kopalń do pełnienia nowych funkcji – uwarunkowania prawne, techniczne, społeczne i środowiskowe”. Studia zorganizowało Centrum Rozwoju Kompetencji Głównego Instytutu Górnictwa - Państwowego Instytutu Badawczego we współpracy z Politechniką Śląską - Wydziałem Organizacji i Zarządzania.

Górnicza uczelnia przedstawia Barbarę. Jej serce to polski system Bielik

Poznajcie Barbarę! To nowoczesny robot humanoidalny (Unitree G1 Edu U2), który właśnie dołączył do zespołu Centrum Doskonałości Sztucznej Inteligencji Akademii Górniczo-Hutniczej.

Leszek Pietraszek: Przyszłość regionu zależy od tego, czy będziemy działać razem

Projekt nowelizacji ustawy metropolitalnej, którego drugie czytanie odbędzie się we wtorek 12 maja w Sejmie, to niezwykle ważny krok nie tylko dla Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, ale dla całego regionu i jego mieszkańców. To odpowiedź na rzeczywiste wyzwania, przed którymi stoją dziś duże obszary miejskie – wyzwania demograficzne, gospodarcze, transportowe oraz społeczne. Właśnie dlatego dyskusja o metropoliach wraca dziś szerzej również w kontekście Pomorza i planów utworzenia tam związku metropolitalnego – podkreśla Leszek Pietraszek, przewodniczący zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.