Niemal połowa odbiorców energii elektrycznej ma już liczniki zdalnego odczytu

fot: Krystian Krawczyk

Znowelizowana ustawa prądowa może zostać wykorzystana przez oszustów

fot: Krystian Krawczyk

49,8 proc. odbiorców końcowych energii elektrycznej posiada już liczniki zdalnego odczytu - podkreślił Polski Instytut Ekonomiczny, powołując się na dane operatorów systemów dystrybucyjnych. Zgodnie z nimi, liczników jest 9,6 mln.

Jak zauważa PIE, odsetek odbiorców, wyposażonych w liczniki zdalnego odczytu (LZO) znacząco się różni w przypadku różnych operatorów. Na obszarze Enei Operator wynosi on 17 proc., a na terenie Energi-Operator - 93 proc. Instytut przypomina, że poziom wdrożenia LZO jest też nierównomierny pomiędzy państwami Unii Europejskiej. W Niemczech poziom wynosi 15 proc., a w Szwecji już w 2009 r. niemal wszyscy odbiorcy posiadali liczniki zdalnego odczytu.

W Polsce wymianę liczników na LZO nakazuje Prawo energetyczne. Zgodnie z zapisami tej ustawy polscy operatorzy systemów dystrybucyjnych są zobowiązani zapewnić liczniki zdalnego odczytu wszystkim swoim odbiorcom końcowym do 4 lipca 2031 r. Zgodnie z ustawą, z końcem 2025 r. odsetek odbiorców posiadających LZO powinien przekroczyć 35 proc. Następne progi to 65 proc. do końca 2027 r. i 80 proc. do końca 2028 r. Zgodnie z prawem, to operatorzy pokrywają koszt LZO i jego montażu, a wymiana liczników nie wiąże się z żadnymi bezpośrednimi kosztami dla odbiorców.

PIE przypomina, że zdalny pomiar zużycia energii pozwala odbiorcom na jego monitorowanie w czasie rzeczywistym, co może stanowić zachętę zarówno do oszczędzania energii ogółem, jak i do redukcji zużycia, gdy ceny energii są wyższe, dzięki np. taryfom dynamicznym.

Jak wskazuje unijna Agencja ds. Współpracy Organów Regulacji Energetyki (ACER), taryfy stałe na energię elektryczną nadal dominują w większości państw UE, co uniemożliwia upowszechnianie elastyczności popytowej. Postępująca elektryfikacja gospodarki i rosnący udział odnawialnych źródeł energii w systemie oznaczają, że rosnąć będzie również rola i potencjał elastyczności popytowej. Zarówno wśród gospodarstw domowych, jak i odbiorców przemysłowych może mieć ona kluczowe znaczenie w redukcji całkowitego kosztu transformacji energetycznej - ocenia PIE.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Planujesz kredyt? W maju spadła zdolność kredytowa Polaków

Maj przyniósł trzeci z rzędu spadek zdolności kredytowej; np. singiel zarabiający około 6 tys. zł netto może liczyć na kredyt o blisko 3 proc. niższy niż w kwietniu - wynika z raportu RynekPierwotny.pl. Najbardziej, bo o ok. 5 proc. zmalała zdolność kredytowa rodzin z dzieckiem.

Chorzów: Kolejne przejazdy pod estakadą zostaną otwarte 5 czerwca

Przejazdy pod estakadą w rejonie ul. Jana Faski i Pocztowej zostaną udostępnione kierowcom w piątek 5 czerwca - zapowiedział Urząd Miejski w Chorzowie. Otwarty zostanie również znajdujący się przy nich parking P2.

Spór o farmę fotowoltaiczną w Parku Śląskim. Chorzów blokuje inwestycję

Władze Parku Śląskiego chcą zbudować farmę fotowoltaiczną, która w przyszłości mogłaby rocznie dawać nawet do 2 mln zł oszczędności na opłatach za energię. Instalacja miałaby powstać na terenie, który od zawsze był zapleczem technicznym parku, ale ten plan został (na razie?) zablokowany przez miasto Chorzów.

Przemysł potrzebuje ludzi gotowych na cyberwojnę

Nowoczesne kopalnie, elektrownie i zakłady przemysłowe są dziś chronione nie tylko przez technologie, ale przede wszystkim przez ludzi potrafiących je rozumieć i zabezpieczać. O tym, dlaczego uczelnie techniczne stają się ważnym elementem systemu bezpieczeństwa państwa, jak kształcić kadry dla infrastruktury krytycznej oraz dlaczego Politechnika Śląska planuje dołączyć do ISAC-SIG, rozmawiamy z prof. Krzysztofem Filipowiczem, Dziekanem Wydziału Górnictwa, Inżynierii Bezpieczeństwa i Automatyki Przemysłowej Politechniki Śląskiej.