Niemal 3 mln polskich gospodarstw domowych wciąż używa pozaklasowych kotłów do ogrzewania

fot: Krystian Krawczyk

Jako przyczynę prognozowanej sytuacji określono: warunki meteorologiczne utrudniające rozprzestrzeniania się zanieczyszczeń w sytuacji wzmożonej emisji

fot: Krystian Krawczyk

Liczba starych kotłów węglowych w polskich domach z roku na rok systematycznie spada, choć i tak w walce ze smogiem wciąż jest jeszcze dużo do zrobienia - informuje wtorkowa, 16 marca, Rzeczpospolita.

Niemal 3 mln polskich gospodarstw domowych wciąż używa pozaklasowych kotłów do ogrzewania, czyli tzw. kopciuchów - wynika z najnowszego raportu Polskiego Alarmu Smogowego, do którego dotarła Rzeczpospolita. To emisje zanieczyszczeń z tego typu pieców, opalanych węglem lub drewnem, są główną przyczyną powstawania smogu. Jednak liczba takich urządzeń z roku na rok spada - od 2014 r. z polskich domów zniknęło już około 850 tys. kopciuchów - czytamy.

Dodano, że aktywiści PAS zaznaczają, że bez pomocy rządu i dobrej współpracy z samorządami nie uda się przeprowadzić prawdziwej rewolucji w tym obszarze.

Jak wynika z raportu PAS, jeszcze w 2014 r. było w Polsce około 3740 tys. kopciuchów. Do ponad 3 mln z nich sypano węgiel, a do reszty wkładano drewno i biomasę. Dziś takich kotłów jest o około 850 tys. mniej. Najszybciej znikają stare kotły na węgiel, których mamy teraz trochę ponad 2 mln. Autorzy raportu przekonują, że za rosnące tempo wymiany urządzeń grzewczych odpowiada zmiana technologiczna oraz wprowadzane przepisy antysmogowe, ale też świadomość mieszkańców dotyczącą smogu oraz jakości powietrza - pisze gazeta.

Skala problemu wciąż jest jednak ogromna, bo w polskich domach nadal kopci około 3 mln kotłów, które nie spełniają żadnych norm ekologicznych. Jednocześnie, jak pokazują badania ankietowe, bardzo niska wśród mieszkańców jest świadomość istnienia nowych przepisów, które wymuszają wymianę starych urządzeń. Okazuje się, że zaledwie 14 proc. badanych z tych województw, w których obowiązują uchwały antysmogowe, jest w stanie podać poprawną datę określającą, do kiedy trzeba pozbyć się kopciucha - czytamy.

Zdaniem ekspertów PAS to przede wszystkim wyzwanie dla samorządów wojewódzkich i gminnych, które w wielu regionach niechętnie i z marnym skutkiem informują o nowych przepisach i karach - podano.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Katowice i Ostrawę połączy szybka kolej? Czesi są zachwyceni GZM, chcą stworzyć megalopolis

Do powołania megalopolis pomiędzy województwem śląskim a krajem morawsko-śląskim jeszcze daleka droga, ale kiedyś trzeba ją rozpocząć. W środę, 24 czerwca, o tej idei rozmawialiśmy w Konsulacie Generalnym Rzeczpospolitej Polskiej w Ostrawie. Nasi czescy partnerzy z powołanego niedawno Instytutu Polityki Metropolitalnej chcą korzystać z naszych doświadczeń w procesie powołania związku metropolitalnego u siebie. 

Pracowali w kopalniach, teraz chorują. Wiemy jakie choroby dotykają górników najczęściej

Pylice są najczęściej stwierdzaną chorobą zawodową w przemyśle wydobywczym od wielu lat. W 2025 r. w porównaniu do 2024 r., zwiększył się udział procentowy stwierdzonych pylic płuc w stosunku do pozostałych chorób zawodowych. Pylice górników kopalń węgla, wywołane są wdychaniem pyłu mieszanego, składającego się głównie z krzemionki, węgla i glinokrzemianów – wskazują w swym raporcie rocznym eksperci z Wyższego Urzędu Górniczego.

Premier: Budowa energetyki w oparciu o OZE pozwala wypełniać zobowiązania wobec przyszłych pokoleń

- Polski wysiłek, aby budować energetykę w oparciu o odnawialne źródła energii pozwalają wypełniać zobowiązania wobec przyszłych pokoleń, a więc produkować czystą energię - powiedział w sobotę premier Donald Tusk na farmie fotowoltaicznej w Kleczewie.

Tragiczny wypadek w Hucie Miedzi Głogów II. Nie żyje 38-letni pracownik huty

Do tragicznego wypadku doszło w nocy z piątku na sobotę na terenie należącej do KGHM Huty Miedzi Głogów II. Zginął 38-letni pracownik huty.