Nielegalna eksploatacja „pod nosem” zakładu górniczego

Inspektorzy Okręgowego Urzędu Górniczego we Wrocławiu w czasie kontroli w zakładzie górniczym „Konary” odkryli nielegalne wyrobisko górnicze, które znajdowało się nie opodal kontrolowanych obiektów. O niezgodnej z prawem eksploatacji dyrektor OUG poinformował Starostę Wołowskiego, Marszałka Województwa Dolnośląskiego, Urząd Skarbowy w Wołowie oraz Prokuraturę Rejonową. O procederze portal nettg.pl dowiedział się z informacji przekazanych przez Wyższy Urząd Górniczy.

 

Inspekcja odbyła się pod koniec ubiegłego miesiąca (26 - 27 kwietnia). Objęto nią zakład Górniczy „Konary”, który znajduje się w miejscowości Konary, w powiecie wołowskim. Nielegalne wyrobisko znajduje się na południe od zakładu. Dodatkowo w jego pobliżu znajduje się "dzikie" wysypisko śmieci. Nie wiadomo kto prowadzi eksploatację. Inspektorzy ustalili, że nosi ona ślady świeżości. Według ich szacunków wyrobisko ma 56 m długości i około 22 m szerokości, a jego średnia głębokość wynosi 7 m. Jego skarpy nachylone są pod katem 80 stopni. Liczbę wydobytego kruszywa określono na 6000 m 3.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.