Niejeden kierownik zastanawiał się, w jaki sposób uczynić produkcję bardziej „smart”

fot: Jarosław Galusek/ARC

Kopalnia Bolesław Śmiały ma przygotowany front eksploatacyjny, który zabezpieczy jej wykonanie zaplanowanej na ten rok produkcji

fot: Jarosław Galusek/ARC

Sztuczna inteligencja staje się w przedsiębiorstwach coraz powszechniejsza. Ba, 64 proc. Polaków bardziej ufa robotom niż swoim przełożonym – wynika z najnowszych badań. Łatwo wyobrazić sobie taśmę produkcyjną w fabryce, trudniej roboty drążące wyrobiska w zastępstwie górników.

Niejeden kierownik oddziału prowadzącego prace górnicze zastanawiał się, w jaki sposób uczynić produkcję bardziej „smart”, właśnie z wykorzystaniem robotów. Wbrew pozorom nie jest to takie łatwe zadanie, pomimo faktu, że postęp w dziedzinie robotyzacji i informatyki jest w ostatnich latach ogromny. Aby jednak mogła powstać fabryka pełna robotów, niezbędne są systemy wyręczające człowieka w zarządzaniu. Przekazują one człowiekowi informacje, jakie zadania ma w danym momencie wykonać. Sprawdzają się doskonale np. w procesie zarządzania magazynem. Kolejnym etapem – zdaniem ekspertów – będą systemy decyzyjne, które w czasie rzeczywistym będą w stanie zarządzać zasobami w hali produkcyjnej. I tu powstaje problem, bo o ile ewentualny błąd robota kierującego zasobami magazynu lub podejmującego złą decyzję w kwestii biznesowej może spowodować straty materialne, to już w przypadku pracy na ścianie podobna sytuacja grozi na dobrą sprawę wypadkiem przy pracy, któremu ulega człowiek. Kto zatem ponosi wówczas odpowiedzialność?

W opinii mec. Jarosława Góry z Kancelarii Ślązak, Zapiór i Wspólnicy, robot działa zawsze tak, jak zaprogramował go człowiek. A zatem możliwość wykonania przez robota nieprzewidywalnych czynności również zależy od programisty. Nigdy więc nie mamy stuprocentowej pewności, że robot wykona właściwą czynność. Prawda jest taka, że roboty same informacji nie zbiorą. Zrobi to za nie człowiek. Tymczasem sami generujemy błędy, a od robotów oczekujemy, że będą działały bezbłędnie. Mimo to z badania AI at Work nad robotyzacją przemysłu wyszło, że już 82 proc. ludzi uważa, że roboty wykonują pewne zadania lepiej niż ich przełożeni. 64 proc. ankietowanych miałoby większe zaufanie do maszyny niż do swojego przełożonego, a połowa zamiast swojego menedżera poprosiłaby o radę robota.

Aż 65 proc. pracowników z optymizmem, entuzjazmem i wdzięcznością przyjmuje robota jako współpracownika, a prawie jedna czwarta twierdzi, że ich relacja ze sztuczną inteligencją w miejscu pracy jest przyjacielska i przynosi im satysfakcję. W Polsce już ponad 10 tys. pracowników różnych branż zarządzanych jest przez roboty. Dzieje się to w 40 fabrykach. Roboty wydają codziennie ponad 40 tys. poleceń. W kopalniach również funkcjonują systemy informatyczne, które czuwają nad prawidłowym przebiegiem procesów technologicznych. Lecz trudno, by roboty w nadchodzących latach wyparły załogę kopalni z pierwszej linii górniczego frontu. A zatem hasło: „Roboty, marsz do roboty w kopalni”, najlepiej do przodka lub na ścianę! – chyba raczej nie będzie miało na razie zastosowania.

– Kopalnia pełna robotów? To raczej wizja science fiction. Górnictwo to zbyt skomplikowana branża. Choćby z tego względu, że warunki panujące w podziemnym wyrobisku zmieniają się z minuty na minutę, zaś roboty potrzebują określonej przestrzeni i stabilnych warunków. Na dole wiele działań musi być wciąż nadzorowanych bezpośrednio przez człowieka. W górnictwie robotyzacja powinna pójść raczej w kierunku polepszania warunków bezpiecznej pracy niż pełnej automatyzacji produkcji. To na dzisiejsze czasy zbyt skomplikowane i zbyt ryzykowne pomysły – twierdzi prof. Artur Babiarz z Wydziału Automatyki, Elektroniki i Informatyki Politechniki Śląskiej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zwiedzili EC Szombierki. To była gratka dla miłośników historii techniki i architektury

20 czerwca Bytomianie mieli okazję zobaczyć z bliska, jak postępują prace związane z rewitalizacją Elektrociepłowni Szombierki. Podczas II Dni Otwartych zorganizowanych przez Grupę Arche uczestnicy zwiedzili jeden z najcenniejszych zabytków poprzemysłowych w regionie i poznali plany dotyczące jego przyszłego zagospodarowania.

Wyjątkowa wystawa w Bieruniu. Odkryj fascynujące tajemnice KWK Piast

Na rynku w Bieruniu stanęła plenerowa wystawa „Bieruńsko gruba. Moje miejsce na ziemi”. Ekspozycja, którą można oglądać od 20 czerwca, przedstawia historię KWK Piast oraz losy lokalnej społeczności związanej z zakładem. Prezentowane są na niej materiały archiwalne oraz fotografie autorstwa Tomasza Liboski.

Jacek Korski: Pamiątka z przeszłości, czyli historia niezwykła pewnego kombajnu

W poniedziałek 15 czerwca miałem okazję obserwować pod ziemią w Kopalni Guido w Zabrzu otwarcie i penetrację na zasadach akcji ratowniczej wyrobiska, w którym przypuszczano, że znajduje się prototypowy kombajn ścianowy KDS-1. Na zasadach akcji ratowniczej, bo tak stanowią przepisy górnicze. Takie działanie miało kilka pozytywów - pisze Jacek Korski.

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.