Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.39 PLN (-2.77%)

KGHM Polska Miedź S.A.

338.65 PLN (+0.49%)

ORLEN S.A.

140.30 PLN (+0.07%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.54 PLN (-3.48%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.50 PLN (-2.06%)

Enea S.A.

21.20 PLN (-3.81%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.85 PLN (-1.65%)

Złoto

4 730.70 USD (+0.66%)

Srebro

80.87 USD (+2.32%)

Ropa naftowa

101.29 USD (-1.20%)

Gaz ziemny

2.76 USD (-0.79%)

Miedź

6.30 USD (+2.90%)

Węgiel kamienny

111.60 USD (-0.31%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.39 PLN (-2.77%)

KGHM Polska Miedź S.A.

338.65 PLN (+0.49%)

ORLEN S.A.

140.30 PLN (+0.07%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.54 PLN (-3.48%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.50 PLN (-2.06%)

Enea S.A.

21.20 PLN (-3.81%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.85 PLN (-1.65%)

Złoto

4 730.70 USD (+0.66%)

Srebro

80.87 USD (+2.32%)

Ropa naftowa

101.29 USD (-1.20%)

Gaz ziemny

2.76 USD (-0.79%)

Miedź

6.30 USD (+2.90%)

Węgiel kamienny

111.60 USD (-0.31%)

Niegrzeczny chłopiec

20 niegrzeczny2 ARC

fot: z archiwum Łukasza Kubiaka

Marzeniem Łukasza Kubiaka jest wyjazd do klasztoru Shaolin. W czerwcu Kubiak zdobył tytuł mistrza Polski w taekwondo.

fot: z archiwum Łukasza Kubiaka

Łukasz Kubiak otarł się o Legię Cudzoziemską. Największym jego marzeniem jest teraz wyjazd do klasztoru Shaolin, od kilkunastu wieków gromadzącego rzesze adeptów sztuk walki z całego świata. Od kilku miesięcy 26-letni Kubiak jest jednak statecznym górnikiem w Oddziale Robót Przygotowawczych w rybnickiej kopalni „Jankowice”.

Tata przez 25 lat pracował w tym zakładzie. Zawsze mnie przekonywał, że górniczy fach, to pewna praca z niezłym zarobkiem – wyjaśnia, dlaczego w czerwcu złożył papiery do „Jankowic”.

Z „małej ojczyzny” w Gotartowicach wyniósł nie tylko nawyk, że „chłop idzie robić na grubę”, ale i przyzwyczajenie do uprawiania sportu. – W mojej rodzinie wszyscy mężczyźni od małego grali w piłkę. Grał tata, w drugoligowym ROW-ie Rybnik grał mój chrzestny, a drugi wujek – w Rymerze Niedobczyce – opowiada.
W latach szkolnych Łukasz Kubiak musiał być niezłym huncwotem.

– Prawda – otwarcie przyznaje. – Byłem niegrzecznym chłopcem, po prostu szkolnym łobuzem. Wcześnie zasmakowałem w piwku, wódeczce, papierosach... Już w podstawówce, a potem w zawodówce mój uczniowski dzienniczek aż puchł od półstronicowych uwag, wypisywanych przez wychowawców i dyrektorów. W Technikum Górniczym nie tolerowano już dłużej mojej łobuzerki. Musiałem zrezygnować...

Tej nadpobudliwości – wzorem ojca i wujków – nie przeniósł na piłkarskie boisko. Poprzez filmy, internet, książki zaraził się taekwondo. – To dynamiczna sztuka walki. W sam raz dla mnie, dynamicznego i zwariowanego młodego człowieka – śmieje się Łukasz Kubiak. Przygodę z tym sportem, będąc 15-latkiem, rozpoczął w Rybnickim Klubie Taekwondo „Feniks-Arete”.

Dryg do bitki
– Miałem dryg do bitki. Do zajrzenia do klubu namówił mnie mój rówieśnik i sąsiad. Trafiłem w ręce Rafała Poleszaka. Został moim trenerem, a po latach – mogę tak chyba powiedzieć – również przyjacielem. Na bok poszedł alkohol, papierosy, łobuzerka. Zaczęła się katorżnicza praca. Taekwondo tak mnie pochłonęło, że bez protestu trenowałem po 5 godzin dziennie. Sam podnosiłem sobie poprzeczkę i stopnie trudności. W rodzinnym domu w Gotartowicach urządziłem sobie na strychu salkę treningową, gdzie dodatkowo ćwiczyłem z paczką kolegów. Niektórzy pasowali, nie wytrzymując narzuconego sobie morderczego trudu. Ci, którzy się wykruszali, wymownie pukali się w czoło, nazywając mnie wariatem – opowiada Kubiak.

Zanim Łukasz Kubiak został górnikiem „Jankowic”, przedtem imał się rozmaitych zajęć. Był stolarzem, ogrodnikiem, rzeźnikiem, ochroniarzem, ale uzyskiwane dochody były zbyt szczupłe na spełnienie największego marzenia – wyjazdu do klasztoru Shaolin.
– Mam trzy siostry i rodziców nie było stać na finansową pomoc w spełnieniu takiej fanaberii – rozkłada ręce.

Opłakana przygoda
Wobec fiaska marzeń o wyprawie do Chin Łukasz Kubiak postanowił... zaciągnąć się do Legii Cudzoziemskiej.
– Miałem wtedy niespełna 19 lat. Chciałem sprawdzić się w tej legendarnej formacji. Rodzicom, co oczywiste, bardzo się to nie podobało. Odradzali, perswadowali, nie chcieli mnie puścić. Na próżno. Byłem uparty. Rozstanie było ciężkim przeżyciem. Mama płakała, ja też. Koniec końców – ledwo co znając francuski – stanąłem w punkcie werbunkowym w Strasburgu. Przeszedłem ćwiczenia, testy sprawnościowe i psychiczne, ale nie uzyskałem pięcioletniego kontraktu. Dlaczego? Nie wiem. Byłem podłamany. Na osłodę pozostał powrót do taekwondo – wspomina tamten epizod.

Odtąd wybujały temperament i „dryg do bitki” realizuje na macie. Spotyka się na niej z podobnymi sobie „pistoletami”, ale „ułożonymi życiowo”. Łukasz Kubiak twierdzi, że w tym otoczeniu „wyszedł na ludzi”. Zdolny leń – jak sam siebie określa – wrócił nawet do szkoły i zaocznie ukończył Liceum Ogólnokształcące w Rybniku.

„Ułożony” łobuz
– Na macie nadal jestem łobuzem. Poza nią – spokojnym, zrównoważonym, młodym człowiekiem. Znam swoją wartość i trudno wyprowadzić mnie z równowagi. Nigdy – nawet prowokowany – nie nadużywam swoich umiejętności walki. Wolę odejść – przekonuje.

W tym roku – po dziesięciu latach treningów – przyszła pora na pierwsze, wartościowe sukcesy. Na początku marca Kubiak zdobył Puchar Polski w taekwondo, a w czerwcu, na turnieju w Radzyniu Podlaskim, sięgnął po tytuł mistrza Polski w kategorii do 54 kg.

Życiowa dewiza Łukasza Kubiaka brzmi tak: Jeśli się bardzo chce – można dać z siebie jeszcze więcej. Marzy więc o udziale w międzynarodowych turniejach taekwondo. W spełnieniu tych aspiracji liczy między innymi na pomoc Zakładowej Komisji NSZZ „Solidarność” w „Jankowicach”.
– Widać, że chłopakowi się chce, że żyje tym sportem. Na miarę możliwości chciałoby się więc go wesprzeć – mówi Grzegorz Kania, przewodniczący „Solidarności” w rybnickiej kopalni.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1758694244 wielki piec

Wielka moda i Wielki Piec? To ma sens

W najbliższą sobotę, 9 maja, o godz. 20.00 na placu Jana Pawła II w Rudzie Śląskiej – Nowym Bytomiu odbędzie się pokaz mody inspirowany Wielkim Piecem Huty „Pokój”. Autorką kolekcji „Alchemia Wielkiego Pieca” jest Joanna Decowska. Po prezentacji wystąpi Marcin Wyrostek z zespołem Corazon. Wydarzenie odbędzie się w ramach realizacji projektu „Wielki Piec Huty Pokój – Centrum Transformacji w Rudzie Śląskiej”. Wstęp wolny.

Bytomski Rozbark. Od pięknych kamienic po kopalnie węgla

„Śladami zabytków i górnictwa w Rozbarku”  - taki tytuł miała kolejna prelekcja bytomskiego historyka Tomasza Saneckiego. Jej tematem były piękne zabytkowe kamienice, postindustrialne obiekty po dawnych kopalniach węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, a także górujący nad dzielnicą neoromański kościół pw. św. Jacka. 

Nowa wystawa w Carbonarium. Będzie makieta prezentująca miasto pod powierzchnią ziemi

Funkcjonujące w ramach Łaźni Moszczenica Carbonarium wzbogaci się o nową wystawę stałą. Jednym z ciekawszych jej elementów będą autentyczne szafki górnicze z kopalni Jas-Mos.

Szyb Mikołaj w pełnej krasie. Warto zobaczyć go na zdjęciach

To kolejny szyb, który świetnie się prezentuje na zdjęciach specjalistów z Mobilnego Centrum Digitalizacji Instytutu in. Wojciecha Korfantego. Chodzi o szyb Mikołaj z Rudy Śląskiej.