Niech oficjalnie zdementuje

fot: Jarosław Galusek/ARC

Należałoby rozpocząć rozmowy na poziomie samorządów, bo gdyby osiedla opalane węglem zostały przyłączone do nitki ciepłowniczej, rzecz miałaby się całkiem inaczej - uważa poseł Tobiszowski

fot: Jarosław Galusek/ARC

Kompania Węglowa w połowie daje węgiel dla energetyki i w drugiej na rynek opałowy. I gdy mówi się o tym, że rząd pracuje nad projektem likwidacji niskiej emisji poprzez rugowanie węgla z rynku opałowego, to jest to duży cios dla największej spółki górniczej w Europie - podkreśla Grzegorz Tobiszowski, poseł PiS z woj. śląskiego...

Nie tak dawno pytał Pan w Sejmie, czy rząd zamierza wprowadzić od 2020 r. zakaz spalania węgla kamiennego w gospodarstwach domowych. Wiceminister środowiska odpowiedział, że rząd nie ma takich planów, ale mogą je wdrażać samorządy. Satysfakcjonuje Pana taka odpowiedź?
Mogła być bardziej wyrazista. Nie otrzymaliśmy tego, o co prosiliśmy: by rząd dał jakiś komunikat, że nie ma takich zamiarów. Byłaby to bardzo ważna informacja dla branży. Kompania Węglowa w połowie daje węgiel dla energetyki i w drugiej na rynek opałowy. I gdy mówi się o tym, że rząd pracuje nad projektem likwidacji niskiej emisji poprzez rugowanie węgla z rynku opałowego, to jest to duży cios dla największej spółki górniczej w Europie. W sytuacji, gdy KW ma trudną sytuację finansową, to wskazane byłoby oficjalne zdementowanie pogłosek o pracach nad takim projektem. Słyszy się, że to za sprawą węgla mamy wyłącznie niską emisję, a zapomina się, że niemały udział w tym ma spalanie gumy, plastików i innych świństw.

Pan wie, rząd również, że jak ktoś pali takim świństwem, to nie dlatego, że lubi, tylko dlatego, że nie ma w kieszeni nawet na węgiel.
Tak jest! Dlatego uważam, że rząd powinien zaangażować się pośrednio w sprawę. Skarb Państwa jest właścicielem KW i jej zarząd powinien podjąć taką samą decyzję jak JSW, czyli skoncentrować wszystkie podmioty będące elektrociepłowniami i stworzyć jeden nadzór, jeden zarząd, zastosować w tych zakładach kotły fluidalne, w których nawet śmieci można spalać. Należałoby rozpocząć rozmowy na poziomie samorządów, bo gdyby osiedla opalane węglem zostały przyłączone do nitki ciepłowniczej, rzecz miałaby się całkiem inaczej. W takim programie energetycznym trzeba byłoby stworzyć rynek dla węgla kamiennego spalanego w czysty sposób, a zarazem dostarczać ciepło do mieszkań będących w tzw. starych substancjach. Oczywiście, nie można doprowadzić do takiej sytuacji, w której odbiorcy zostają zmuszeni do poboru takiego ciepła po cenie, której nie będą w stanie zapłacić. Z moich rozmów z ludźmi z branży wynika, że takie inwestycje mogą być, w dłuższej perspektywie czasowej, zbilansowane. To będzie opłacalne, gdy będzie odpowiednio duża liczba odbiorców takiego ciepła i wówczas nie będzie ono droższe od tego, dostarczanego do współczesnego budownictwa mieszkaniowego.

Nie wszystkie mieszkania można byłoby podłączyć do takich nitek ciepłowniczych. A co z tymi, którzy muszą palić w kaflowych piecach i bieda u nich taka, że aż piszczy?
Analizowałem to, jakie będą środki w programach z UE na kolejne lata. Rozmawiałem o tym z minister rozwoju regionalnego i okazuje się, że będziemy mieli pieniądze nie tylko na wykonanie elewacji na starych kamienicach, ale także na zmianę w nich ogrzewania. I tutaj rząd, moim zdaniem, powinien stworzyć warunki samorządom, aby były one zainteresowane takimi programami, które zmierzają do energetycznej modernizacji poprzez m.in. przyłączanie takich domów do nitek ciepłowniczych. Nie oczekujmy od ludzi mieszkających w takich domach, by wkładali swoje pieniądze w modernizację, bo to jest nierealne. Trzeba szukać na to pomysłu, który pozwoliłby z jednej strony na poprawę standardu i jednocześnie niewykreślanie węgla jako paliwa.

Wiceminister środowiska Janusz Zaleski odpowiedział Panu, że to samorządy chcą pozbyć się ogrzewania węglowego, a nie rząd. Wychodzi na to, że jeśli już, to burmistrzowie i prezydenci nie chcą węgla.
Nie jestem zadowolony z tej odpowiedzi, bo swoje pytania kierowałem do Ministerstwa Gospodarki, więc oczekiwałem, że odpowie na nie albo minister gospodarki, albo wiceminister Tomczykiewicz. A wiceminister Zaleski, oświadczywszy, że rząd nie ma takiego programu, uznał, że nie musi mi już odpowiadać na resztę pytań.

Pan pytał m.in. o to, czy została oszacowana wstępna kwota dopłat do likwidacji domowych pieców węglowych w gospodarstwach jednorodzinnych i w zasobach wielorodzinnych, aglomeracyjnych, w mieszkaniach na osiedlach?
Również. Chodziło mi o to, by rząd przekazał jasno na zewnątrz: nie mamy takich planów, by w górnictwie uspokoić emocje. W Ministerstwie Gospodarki, gdzie interweniowałem, gdy tylko pojawiły się w mediach informacje o tym planowanym zakazie, usłyszałem: to nie jest prawda! To mówię, że skoro to jest nieprawda, to zróbcie konferencję prasową, zdementujcie to wszystko. Nadal uważam, że rząd powinien w sprawie, o której rozmawiamy, zająć jednoznaczne stanowisko. Wtedy wielu ludzi by się w Polsce uspokoiło. I to nie tylko w górnictwie!

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Air Arabia uruchomi w grudniu bezpośrednie loty z Katowic do Szardży

Air Arabia od 17 grudnia uruchomi bezpośrednie połączenie między Katowice Airport a Szardżą w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Rejsy będą odbywać się cztery razy w tygodniu.

Wielkie mycie tunelu pod rondem w Katowicach. Ściany odzyskują pierwotną biel

Ponad 3 tys. metrów bieżących ścian tunelu pod rondem w Katowicach zostanie dokładnie wyczyszczonych. To największe prace utrzymaniowe w obiekcie od ponad 20 lat. Choć roboty nadal trwają, efekty są już widoczne — szare dotąd ściany odzyskują swoją pierwotną biel.

KSSE wspiera strategiczną inwestycję Nitroerg

Spółka Nitroerg zbuduje w Krupskim Młynie nowy zakład produkcji wysokoenergetycznych materiałów wybuchowych podwójnego zastosowania – pentrytu oraz heksogenu. Projekt o wartości około 300 mln zł wspiera Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna. - Inwestycja jest kolejnym przykładem wykorzystania możliwości, jakie od lipca 2025 roku Polska Strefa Inwestycji oferuje przedsiębiorstwom realizującym projekty w sektorze obronnym – podkreślił Rafał Żelazny, prezes KSSE.

Uczcili rocznicę strajku w Fazosie i opiekuna Solidarności

Z okazji 36. rocznicy strajku w Fabryce Zmechanizowanych Obudów Ścianowych Fazos w Tarnowskich Górach  w kościele pw. Piotra i Pawła odbyła się uroczysta msza święta. Pod tablicami poświęconymi strajkującym i Solidarności złożono kwiaty. W zbiegu ulic Opolskiej, Cebuli i Królika odsłonięto tablicę z nazwą skweru. Od teraz nosi on oficjalnie imię ks. Zygmunta Trochy, proboszcza parafii Piotra i Pawła w latach 1976-2006, który duszpasterską opieką objął „Solidarność”.