Niech Bóg nas chroni przed taką Wiosną

1519468817 olszowski janusz giph energiapress md 1

fot: Energia Press

- Jeśli stworzymy odpowiednie warunki dla inwestorów, to krajowy i zagraniczny kapitał z pewnością się pojawi - uważa Janusz Olszowski

fot: Energia Press

- Robert Biedroń nie musi się znać na górnictwie i energetyce, ale widać ze osoby, które mu doradzają, są kompletnie oderwane od rzeczywistości – tak prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej Janusz Olszowski komentuje program nowej partii Wiosna. Znalazły się w nim m.in. pomysły zlikwidowania kopalń do 2035 r. i tym samym odejścia od energetyki opartej na tym paliwie.

 - Zapoznałem się z materiałami, które dotyczą górnictwa i węgla. Tezy, które są tam przedstawione nie są niczym nowym. Osoby, które przygotowały te materiały panu Biedroniowi, zaczerpnęły niektóre sformułowania wprost z opracowań znanych warszawskich think tanków, które zarabiają ogromne pieniądze na tym żeby od dłuższego już czasu prowadzić antywęglową i antygórniczą kampanię. Są one finansowane bezpośrednio z Brukseli. Znamy takie instytucje unijne, które przeznaczają dziesiątki milionów euro, co roku na takie cele. Z założenia mają być przedstawiane informacje niekoniecznie prawdziwe, ale przemawiające do tej części społeczeństwa, która nie zna się ani na węglu, ani na górnictwie, ani na energetyce – stwierdza szef GIPH.

 Jego zdaniem program przedstawiony przez partię Wiosna opiera się ma kłamstwach.

- Po pierwsze słyszymy, że państwo od 1990 r. dopłaciło do górnictwa 230 mld zł. Po drugie węgiel to główna przyczyna smogu i to on jest źródłem całego zła. To niby przez smog rocznie w Polsce umiera 45 tys. osób, a koszty z nim związane to rocznie 150 mld zł. To są informacje kreowane tylko po to żeby stworzyć czarny PR dla górnictwa - mówi prezes Olszowski.

- Założeniem jest, że w przeciągu najbliższych 16 lat pozamykamy wszystkie kopalnie i elektrownie węglowe. Tym samym w 2035 r. pozostaniemy bez prądu, bo takie byłby efekty tego rodzaju decyzji. Faktycznie Polska stałaby się zieloną wyspą, ale bez przemysłu i prawdopodobnie bez społeczeństwa, które uciekłoby to krajów gdzie jest energia elektryczna – uważa szef Izby.

- Nie czytałem pozostałych założeń tego programu wyborczego ,ale jeśli one taż mają takie same oparcie, jak wątki poświęcone górnictwu, węglowi i energetyce, to mogę tylko powiedzieć, chroń nas Panie Boże przed taką Wiosną – podsumowuje prezes Olszowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.