Górnictwo: Nie żyje górnik z kopalni Staszic-Wujek

fot: Maciej Dorosiński

Odchodzenie od węgla powinno być uzgadniane z udziałem wszystkich stron, których dotyczy transformacja - uważają samorządowcy i przedstawiciele firm okołogórniczych

fot: Maciej Dorosiński

W czwartek, 23 listopada, w ruchu Murcki-Staszic przodowy znalazł na przenośniku ścianowym niezidentyfikowaną część ciała, lampę oraz indywidualną kartę informacyjną, tzw. dyskietkę - poinformował portal netTG.pl dyspozytor Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach. Niezwłocznie, o godz. 3.08, poinformował dyspozytora o tym zdarzeniu. Tuż przed godz. 4 rano (godz. 3.55) podjęto akcję ratowniczą polegającą na zlokalizowaniu pracownika.

Akcja ratownicza trwała do godz. 6.30. Ciało znaleziono na przenośniku w rejonie kombajnu ścianowego. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon.

Do zdarzenia doszło na poziomie 500, w pokładzie 401, w ścianie 107. Rejon ściany został zatrzymany. Ustalenia okoliczności i przyczyn zaistniałego wypadku prowadzą przedstawiciele Okręgowego Urzędu Górniczego w Katowicach, Państwowej Inspekcji Pracy oraz służb BHP Polskiej Grupy Górniczej.

Pracownik - sztygar zmianowy - kopalni Staszic-Wujek miał 48 lat i 9-letni staż pracy w górnictwie.

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem.