Nie wszystkie pamiątki górnictwa w Tatrach można zobaczyć z bliska

fot: Tomasz Rzeczycki

Sztolnia pouranowa w Dolinie Białego

fot: Tomasz Rzeczycki

Nie wejdziemy do pouranowej sztolni, nie zobaczymy z bliska terenów eksploatacji rud żelaza. Powód jest prozaiczny - nie prowadzi przez nie znakowany szlak turystyczny. Taki stan formalny w polskich Tatrach trwa już równo od sześćdziesięciu lat.

Gdy po pierwszej wojnie światowej lansowano pomysł utworzenia Tatrzańskiego Parku Narodowego, uspokajano, że nie dojdzie do ograniczenia dostępu społeczeństwa do tych gór. Niedługo po utworzeniu TPN okazało się, że jest inaczej. Na mocy zarządzenia dyrektora Tatrzańskiego Parku Narodowego z 1 sierpnia 1960 r. pieszy ruch turystyczny mógł się odtąd odbywać po znakowanych szlakach. Zasada ta jest przestrzegana skrupulatnie do teraz. Aby przepisowi stało się zadość, w ostatnich latach szlaki wymalowano nawet wzdłuż dróg prowadzących w tatrzańskich dolinach. Ba, znaki szlaków turystycznych spotkać można nawet w korytarzach jaskiniowych, jak np. w Jaskini Mylnej. Dokąd nie prowadzi szlak, tam nie można podejść.

W ten sposób niedostępnych pozostaje wiele pamiątek po tatrzańskim górnictwie. Niektóre widoczne są tylko z oddali.

 - Ze szlaku turystycznego z Kuźnic na Halę Gąsienicową przez Dolinę Jaworzynki po osiągnięciu wysokości ponad górną granicę lasu ze ścieżki widoczne jest dawne pole górnicze w Żlebie pod Czerwienicą, gdzie znajdowały się zawalone już obecnie sztolnie pod Kopą Magury, w których w XIX w. eksploatowano rudy żelaza - informuje Paulina Kołodziejska, kierownik Zespołu do spraw Komunikacji i Wydawnictw TPN.

Dosłownie w odległości kilkunastu metrów od szlaku w Dolinie Kościeliskiej znajduje się bardzo krótka sztolnia badawcza w Bramie Kantaka. Stanowi ona pozostałość planów z lat przed drugą wojną światową, gdy zamierzano w dorzeczu Dunajca zbudować zespół zbiorników zaporowych. Jeden z nich miał powstać w tamtym rejonie. Formalnie do sztolni podejść ani wejść nie można.

Jeszcze bliżej, przy samym szlaku znajduje się sztolnia poszukiwawcza w Dolinie Białego. Wykonana została po drugiej wojnie światowej w trakcie poszukiwań rud uranu. Została zakratowana i wstęp do niej jest możliwy.

Prócz tego w Tatrach mamy miejsca związane z górnictwem, do których dostęp jest dozwolony. Pamiątką po górniczej działalności w Tatrach jest metalowa tablica umieszczona przy Drodze pod Reglami. Informuje ona o tym, że droga ta służyła w XIX w. do transportu rudy żelaza i wyrobów hutniczych pomiędzy Kuźnicami i Starymi Kościeliskami. Obecnie dawną drogą prowadzi szlak turystyczny.

Pozostałości niektórych prac górniczych turyści mijają nieświadomie. Górnicze prace zabezpieczające wykonane były np. przy wylocie Jaskini Mylnej. Natomiast wejście do Jaskini Mroźnej prowadzi przez sztuczny tunel w obudowie betonowej, wydrążony w XX w.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Guido dzien

O bezpieczeństwie w pokopalnianej przestrzeni

W wakacyjny czwartek, 16 lipca, w Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu odbędzie się Dzień Bezpieczeństwa.

Zaręczyny, ślub i wesele w kopalni soli lub węgla? Owszem i to zupełnie legalnie

Pamiętacie zaręczyny posła PiS Michała Moskala w kopalni Bogdanka? Doszło do nich 30 grudnia 2022 roku. Wywołały olbrzymie kontrowersje. Padały pytania o ewentualne naruszenie zasad bezpieczeństwa. Tymczasem pod ziemią można nie tylko się zaręczyć w sposób zupełnie legalny, ale też wziąć ślub, a nawet urządzić wesele. Są cztery takie miejsca w kraju, dodatkowo uroczystość można urządzić w naziemnych pomieszczeniach kopalnianych.

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Przywódca strajku w stanie wojennym w kopalni Wujek wystosował apel w sprawie przyszłości zakładu

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu.