Nie warto forsować wydobycia w Wielkopolsce

1349958702 kalemba stanislaw

fot: stanislawkalemba.pl

Nie warto dążyć do szybkiej eksploatacji, dziś mamy inne sposoby równoważenia bilansu energetycznego przy ochronie tych gruntów - uważa minister Stanisław Kalemba

fot: stanislawkalemba.pl

Nie warto dążyć do szybkiej eksploatacji nowych złóż węgla brunatnego w Wielkopolsce; trzeba rozważyć, czy poświęcić na ten cel najlepsze ziemie i gospodarstwa rolne - uważa minister rolnictwa Stanisław Kalemba.

Na czwartkowym posiedzeniu stałej sejmowej podkomisji ds. energetyki Kalemba odniósł się w ten sposób do informacji spółki wydobywczej PAK Górnictwo o tym, że rolnicy, ale też i Agencja Nieruchomości Rolnych utrudniają rozpoznawanie złóż węgla brunatnego w południowej części Wielkopolski.

Prezes PAK Górnictwo - spółki, która poszukuje złóż dla Zespołu Elektrowni PAK - Zbigniew Bryja powtórzył w czwartek informacje, przekazane wcześniej sejmowej komisji gospodarki. Bryja podkreślał, że spółka ma ważną 5-letnią koncesję na rozpoznawanie złóż w regionie - które określił jako bardzo perspektywiczne - ale przez półtora roku udało się wykonać niewielką część planowanych wierceń, ponieważ nie chcą się na nie zgadzać gospodarze, dzierżawcy i ANR, która zarządza częścią gruntów, objętych koncesją.

W odpowiedzi minister Kalemba stwierdził, że na ten problem trzeba spojrzeć szerzej, bo powiat rawicki, gdzie PAK Górnictwo chce rozpoznawać złoża, to "najlepsze ziemie w najlepszym rolniczym regionie, najwięcej trzody chlewnej, najlepsza produkcja mleka, największa produkcja żywności". Dominują tam gospodarstwa rodzinne z długimi tradycjami, trzeba się zastanowić czy poświęcać je dla węgla brunatnego - mówił Kalemba.

Koncesja PAK Górnictwa dotyczy rozpoznania i dokumentacji złóż. Minister argumentował jednak, że zazwyczaj po rozpoznaniu złoża zaczyna się jego eksploatację. - Nie warto dążyć do szybkiej eksploatacji, dziś mamy inne sposoby równoważenia bilansu energetycznego przy ochronie tych gruntów - mówił Kalemba. Wymienił tu odnawialne źródła energii, które, np. korzystając z doświadczeń Niemiec, można na tym obszarze rozwijać. Argumentował, że Wielkopolska ma problemy z brakami wody, a odkrywkowa eksploatacja węgla brunatnego to nieodwracalne obniżenie poziomu wód gruntowych przez lej depresyjny.

Prezes Bryja wskazywał wcześniej, że dostępne złoża węgla brunatnego za kilkanaście, kilkadziesiąt lat się skończą, a zapewnienie nowych to kwestia bezpieczeństwa energetycznego państwa. Jak natomiast mówił Kalemba, trzeba skonfrontować bezpieczeństwo energetyczne z bezpieczeństwem żywnościowym, zrównoważonym rozwojem i ochroną środowiska. Ministerstwo rolnictwa widzi presję na przeznaczanie najlepszych gruntów rolnych na inne cele, jak budownictwo - dodał.

Kalemba stwierdził też, że opowiada się za umożliwieniem kontynuowania PAK Górnictwu prac w południowej Wielkopolsce i zbadaniem złóż, ale - jak podkreślił - jest za wpisaniem do strategii spółki, że chodzi o badania, a nie eksploatację.

Na posiedzeniu podkomisji przedstawiciele innych spółek wydobywczych wskazywali przepisy prawa, które komplikują rozpoznawanie i eksploatację złóż. Podkreślali m.in. uciążliwe procedury koncesyjne, w których nieraz decydujące są sprzeciwy mieszkańców i samorządów. Wiceminister środowiska, główny geolog kraju Piotr Woźniak ocenił, że pewne korekty prawa są możliwe, ale zmiany nie będą rewolucyjne. Jak podkreślał, nie wyobraża sobie usunięcia udziału samorządów w procedurach koncesyjnych.

Kalemba ocenił natomiast, że przepisy dziś są odpowiednie, bo właściciel gruntów ma coś do powiedzenia, trzeba z nim uzgodnić warunki udostępnienia terenu, jego czas, odpłatność. - Skończyły się czasy, gdy prezes w Warszawie czy minister rolnictwa decydował - mówił. Jak dodał, teraz decyduje właściciel, który często ma inne zobowiązania, niż udostępnianie terenu pod badania. - Właściciela czy dzierżawcę gruntów trzeba szanować. Nie wolno lekceważyć nastawienia ludzi, gospodarstwa są podmiotem. Trzeba rozmawiać z rolnikami, nie można straszyć. () Tradycja powstania wielkopolskiego są tam bardzo żywe - podkreślał minister rolnictwa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ekspansja chińskich firm dławi gospodarkę Unii. Polska straciła miliardy!

W 2025 roku europejski przemysł stracił na rzecz chińskiej konkurencji 87 mld euro wartości dodanej, w tym 11,4 mld euro, które pośrednio utraciła polska gospodarka - wynika z opublikowanego w poniedziałek raportu Związku Przedsiębiorców i Pracodawców oraz Ośrodka Studiów Wschodnich.

Studentka psychologii UŚ uczestniczką analogowej misji kosmicznej

Milena Zając, studentka Kolegium Indywidualnych Studiów Międzyobszarowych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, realizująca psychologię jako kierunek wiodący, wzięła udział w analogowej misji kosmicznej „Libra”, która odbyła się w czerwcu 2026 roku w habitacie LunAres Research Station w Pile.

Hutnictwo zyska oddech? Unia ogranicza napływ stali spoza Europy

Od 1 lipca 2026 r. w Unii Europejskiej obowiązują przepisy, które mają chronić europejski przemysł stalowy. Nowy unijny mechanizm zakłada zmniejszenie o niemal połowę bezcłowych limitów importu stali. - Te przepisy to w znacznej mierze realizacja postulatów hutniczych związków zawodowych – podkreślają w Śląsko-Dąbrowskiej „Solidarności”.

Rewitalizacja terenów po kopalni Anna nabiera tempa

Pszów konsekwentnie zagospodarowuje tereny po kopalni Anna, dzięki m.in. środkom unijnym. Praca trwa, jak widać na naszym filmie, a na efekty trzeba będzie poczekać do 2029 roku.