Nie uciekniemy od energetyki opartej na węglu

fot: Kajetan Berezowski

Węgiel to najtańsze w Polsce paliwo energetyczne. Aż 88 proc. energii elektrycznej i 48 proc. energii pierwotnej pochodzi właśnie z węgla

fot: Kajetan Berezowski

Utrzymajmy w Polsce obecny poziom wydobycia węgla, będzie nam potrzebny, kiedy zapotrzebowanie na energię będzie za 20 lat nawet o 50 proc. wyższe - alarmują naukowcy.

Według profesora Antoniego Tajdusia, byłego rektora Akademii Górniczo-Hutniczej zapotrzebowanie na energię w Polsce co roku zwiększać się będzie średnio o 1,5-2,5 proc.. Prognozuje, że udział węgla w energetycznym torcie będzie zmniejszał się, ale ilość wydobywanego surowca nadal powinna być utrzymana na poziomie ok. 130 mln t rocznie (węgla kamiennego i brunatnego).

- Czy Polacy są w stanie sobie wyobrazić, że nagle w gniazdku nie będzie prądu? Nie. Dlatego trzeba wreszcie zadbać o podstawowe źródło naszej energii, czyli węgiel. I utrzymać wydobycie na obecnym poziomie - mówi prof. Antoni Tajduś.

Trendy globalne są dla węgla optymistyczne - światowa produkcja wzrosła w 2012 ro o 2 proc., obniżyła się natomiast produkcja biopaliw. W Polsce górnictwo, głównie ze względu na wysokie koszty wydobycia i minimalną ilość inwestycji nie jest w dobrej kondycji. Ale to właśnie na węglu, nazwanym ostatnio przez premiera "czarnym skarbem narodowym", opiera się 90 proc. naszej energetyki. Węgiel jest więc najważniejszym stabilizatorem bezpieczeństwa energetycznego Polski.

- Musimy odpowiedzieć sobie na pytanie - na czym ma być oparta polska energetyka - my od dłuższego czasu uważamy, że powinien być to miks - energetyka oparta na węglu i energetyka oparta na gazie. Za jakiś czas powinna się w to włączyć energetyka jądrowa. Ale od energetyki węglowej nie uciekniemy - podkreśla prof. Antoni Tajduś, szef katedry Geomechaniki, Budownictwa i Geotechniki na Wydziale Górnictwa i Geoinżynierii AGH i przewodniczący rady nadzorczej Tauronu.

Według profesora kluczowe dla polskiej energetyki są inwestycje w węgiel, bez których utrzymanie obecnych poziomów wydobycia będzie po prostu niemożliwe.

- W Polsce często wysuwane są obawy, że inwestujemy w węgiel, a powinniśmy od niego odchodzić - nic bardziej mylnego, błąd polega na tym, że inne źródła energii, takie jak choćby gaz, będą musiały pokryć wzrost zapotrzebowania na energię, a za 20 lat może być ono nawet o 50 proc. większe niż teraz. Dziś wydobycie mamy na poziomie - ok. 70 mln t węgla kamiennego i 60 mln t brunatnego. Gdyby się udało utrzymać taką skalę wydobycia, wystarczy to na pokrycie podstawowych potrzeb energetycznych. Wzrost zapotrzebowania powinny pokrywać gaz i źródła odnawialne. Wtedy zmierzalibyśmy w kierunku modelu niemieckiego. Niemcy w tej chwili spalają 250 mln t węgla, ale w energetycznym torcie procent węgla jest na poziomie ok. 50 proc. reszta to energia z wody, źródła odnawialne i energia jądrowa - wyjaśnia prof. Tajduś.

Węgiel to najtańsze w Polsce paliwo energetyczne. Aż 88 proc. energii elektrycznej i 48 proc. energii pierwotnej pochodzi właśnie z węgla.

Górnicze koncerny, takie jak Kompania Węglowa, już zacieśniają współpracę z sektorem energetycznym i tworzą podstawy do inwestycji w nowe bloki energetyczne, które zapewnią spółce wieloletni zbyt wydobywanego surowca.

Pod koniec czerwca Kompania Węglowa i PGE podpisały list intencyjny o współpracy w sprawie projektu budowy bloków w elektrowni Opole. To inwestycja na ponad 11 mld zł. Jak zapowiada polski węglowy gigant, jeszcze w 2013 r. może też w KW powstać spółka celowa do budowy elektrowni Czeczott w Woli . Są już też oferty na finansowanie i budowę wysokosprawnego bloku energetycznego elektrowni Czeczott o mocy 1000 MWe od japońskiego Mitsui & Co. Ltd. , Koreańskiego Samsung C&T Corporation i chińskiej Sepco Electric Power Construction Corporation.

- Rozbudowa bloków energetycznych jest dla nas bardzo ważnym elementem rozwoju spółki - mówi Jacek Nowak, wiceprezes Kompanii Węglowej ds. ekonomiki i finansów. - Czeczott będzie mieć ponad 45 procentową sprawność., i co najważniejsze - będzie tam spalany nasz węgiel.

Eksperci podkreślają, że elektrownie to jedno, a sprawność i koszty wydobycia to drugie. Jeśli rola węgla w polskiej energetyce ma pozostać kluczowa, niezbędne są inwestycje przez duże "I".

- Jeśli nie będzie inwestycji, to nasze górnictwo będzie coraz mniej wydajne i coraz bardziej kosztowne. Te decyzje muszą być decyzjami strategicznymi - zaznacza prof. Tajduś.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Metropolia przekaże gminom kolejne 25,2 mln zł z Funduszu Odporności

Kolejne 25,2 mln zł trafi do gmin Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii z Funduszu Odporności - zdecydowało zgromadzenie GZM podczas środowej sesji. Większość tej kwoty pokryje koszty organizacji transportu publicznego.

Nie żyje prof. Marian Mitręga. Wieloletni pracownik Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego

Nie żyje prof. dr hab. Marian Mitręga. Politolog przez blisko pół wieku związany był z Wydziałem Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W lipcu skończyłby 74 lata.

Przewodniczący rady nadzorczej JSW zrezygnował z funkcji

Przewodniczący Rady Nadzorczej Jastrzębskiej Spółki Węglowej Łukasz Czopik złożył rezygnację z pełnienia funkcji w radzie nadzorczej spółki ze skutkiem na 30 czerwca 2026 r. - poinformowała w środę JSW.

PGE łączy siły z polską nauką. Podpisano umowy z kluczowymi jednostkami badawczymi

PGE Polska Grupa Energetyczna wchodzi na nowy poziom współpracy z polskim środowiskiem naukowym. Spółka podpisała ramowe umowy z dziewięcioma wiodącymi polskimi uczelniami i instytutami badawczymi, wśród których znajdują się m.in. Instytut Technologii Paliw i Energii oraz Akademia Górniczo‑Hutnicza. Celem partnerstwa jest przyspieszenie prac badawczo-rozwojowych (B+R), szybsze testowanie innowacji oraz ich wdrożenie w skali krajowego giganta energetycznego.