Nie tylko polskie górnictwo zmaga się z kryzysem. COVID-19 zatrzymał kopalnie w dziewięciu krajach

fot: Krystian Krawczyk

Przygotowywana do uruchomienia nowa ściana w kopalni Budryk swoimi parametrami oraz usprzętowieniem przewyższać będzie wszystkie dotyczas eksploatowane ściany w tym zakladzie

fot: Krystian Krawczyk

Nie tylko polskie górnictwo zmaga się z pandemią. Koronawirus spowodował przerwy w wydobyciu w kopalniach węgla w co najmniej dziewięciu krajach na świecie – informuje Global Energy Monitor (GEM) w najnowszym raporcie. To oprócz Polski także: USA, Ukraina, RPA, Kolumbia, Chiny, Kanada, Australia i Czechy. Problem pojawił się też w kopalni złota w Rosji. „Pozytywnych” okazało się tam 900 górników.

W kopalniach na świecie pracuje 7 mln górników, z czego większość pod ziemią. W Chinach to aż 85 proc. załogi. W USA i Europie średni wiek górników to 49-50 lat, co zdaniem GEM stawia ich w grupie zwiększonego ryzyka, jeśli chodzi o zapadalność na choroby płuc.

Oto przykłady, jakie przytacza GEM w swoim raporcie. 19 maja statystyki pokazały, że kopalnia należąca do OKD w Karwinie w Czechach była odpowiedzialna za największy dzienny przyrost przypadków COVID-19 w tym kraju. To spowodowało, że wstrzymano tam wydobycie. Górnikom w pewnym momencie na pomoc ruszyli lekarze wojskowi.

Problem pojawił się także w Stanach Zjednoczonych, gdzie zakażeń ogółem jest najwięcej na świecie. Koronawirusa wykryto tam wśród górników z Pensylwanii, Wirginii, Kolorado i Alabamie.

W Indiach 2 kwietnia państwowa firma Singareni Collieries Company Limited zatrzymała pracę swoich 22 kopalń w stanie Telangana. Produkują one 27 mln t węgla rocznie. Przestój trwał prawie 50 dni.

Z uwagi na dużą liczbę przypadków koronawirusa mieszkańcy największego w kraju regionu węglowego Zonguldak w Turcji zostali objęci zakazem podróży międzymiastowych – jako jedyne mniejsze miasto w kraju. Przez pewien czas obowiązywała tam godzina policyjna.

– Ciasnota w kopalniach podziemnych przyczyniła się do zwiększenia ryzyka zarażenia się wirusem przez górników. W wielu krajach górnicy i związki zawodowe publicznie protestowali przeciwko ryzyku zakażenia i protokołom bezpieczeństwa i higieny pracy w działających kopalniach. W porównaniu z ogółem społeczeństwa, górnicy częściej zapadają na choroby układu oddechowego – czytamy w raporcie GEM.

– Na nagłówki gazet trafili pakowacze mięsa, tymczasem kopalnie węgla są również idealnym miejscem do wybuchu epidemii wirusowych. W Stanach Zjednoczonych liczba ofiar COVID-19 wśród górników jest na najlepszej drodze, aby być większa od liczby ofiar śmiertelnych wypadków w kopalniach, która za rok 2019 wynosi 27. Niepokojące jest również to, że widzimy zapewne tylko wierzchołek góry lodowej ze względu na otaczającą branżę atmosferę tajności. W kopalniach węgla na całym świecie pracuje 7 milionów ludzi. Firmy wydobywające węgiel muszą natychmiast przyjąć bardziej transparentne podejście – komentuje raport Ted Nace, dyrektor wykonawczy Global Energy Monitor.

Z kolei dr Maria Neira, dyrektor Światowej Organizacji Zdrowia ds. Zdrowia Publicznego oraz Społecznych i Środowiskowych Uwarunkowań Zdrowia, podkreśla: – W swojej walce z COVID-19 rządy robią wszystko, co w ich mocy, aby zmniejszyć zagrożenie ludzi. Jeżeli połączą to ze zdecydowanym przejściem na czyste źródła energii, może to być punkt zwrotny. Możemy drastycznie zmniejszyć naszą wrażliwość na choroby układu oddechowego, serca i inne zagrożenia dla zdrowia. Kraje, które nadal bazują na węglu, mogą najwięcej zyskać na szybkim i sprawiedliwym odejściu od tych przestarzałych źródeł energii – mówi dr Maria Neira.

Maciej Bukowski, prezes thinktanku WISE Europa, uważa, że górnictwo węgla kamiennego okazało się być w Polsce – obok szpitali i domów pomocy społecznej – jednym z głównych ognisk zakażeń COVID-19.

– Po przeprowadzeniu ok. 45 tys. testów przesiewowych u niemal co dziesiątego górnika pracującego na Śląsku wykryto koronawirusa (ok. 4200 przypadków). Jest to bardzo wysoki wskaźnik na tle reszty kraju, gdzie wykrycie jednego zakażenia wymaga przeprowadzenia ok. 80, a w niektórych regionach nawet kilkuset testów. Specyfika pracy w kopalniach wiąże się więc z dużym ryzykiem zarażenia, co jest poważnym problemem operacyjnym i wizerunkowym dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej czy Polskiej Grupy Górniczej, które muszą liczyć się z koniecznością przynajmniej czasowego wyłączenia lub znacznego ograniczenia pracy w niektórych kopalniach – mówi Bukowski.

Jego zdaniem regularne testy pracowników i izolacja osób chorych mogą częściowo złagodzić ten problem, jednak prawdopodobnie nie wyeliminują go w całości jeszcze przez dłuższy czas.

– Epidemia wzmaga więc potrzebę restrukturyzacji sektora nie tylko w związku ze spadkiem popytu, ale i z problemami z zapewnieniem odpowiednio wysokiego bezpieczeństwa epidemiologicznego w górnictwie i jego otoczeniu – mówi Maciej Bukowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wyjątkowa wystawa w Bieruniu. Odkryj fascynujące tajemnice KWK Piast

Na rynku w Bieruniu stanęła plenerowa wystawa „Bieruńsko gruba. Moje miejsce na ziemi”. Ekspozycja, którą można oglądać od 20 czerwca, przedstawia historię KWK Piast oraz losy lokalnej społeczności związanej z zakładem. Prezentowane są na niej materiały archiwalne oraz fotografie autorstwa Tomasza Liboski.

Jacek Korski: Pamiątka z przeszłości, czyli historia niezwykła pewnego kombajnu

W poniedziałek 15 czerwca miałem okazję obserwować pod ziemią w Kopalni Guido w Zabrzu otwarcie i penetrację na zasadach akcji ratowniczej wyrobiska, w którym przypuszczano, że znajduje się prototypowy kombajn ścianowy KDS-1. Na zasadach akcji ratowniczej, bo tak stanowią przepisy górnicze. Takie działanie miało kilka pozytywów - pisze Jacek Korski.

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.