Nie tylko likwidują, ale i restrukturyzują

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Prawo górnicze i geologiczne nakłada na naszą spółkę obowiązek ochrony środowiska i rekultywację gruntów po działalności górniczej. Tak też czynimy. W zaplanowanych zadaniach przywrócimy wartość użytkową prawie 620 hektarom oraz ograniczymy emisję gazów cieplarnianych do atmosfery o ponad 5 tys. Mg/rok - wyjaśnia wiceprezes SRK Jacek Szuścik

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

2- Na tereny pogórnicze dzięki nam wraca życie. Nie jesteśmy wyłącznie spółką likwidacyjną, lecz restrukturyzacji kopalń. Prowadzimy bowiem rekultywacje, rewitalizacje i zagospodarowywanie przejmowanych terenów - mówi JACEK SZUŚCIK, wiceprezes zarządu Spółki Restrukturyzacji Kopalń.

Jakie czynności są najtrudniejsze w procesie likwidacji kopalń?
Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Jesteśmy profesjonalną firmą i sprawy czysto górnicze nie stwarzają nam większych problemów. Po prostu jesteśmy na to przygotowani. Przejmujemy kopalnie o zdefiniowanych zagrożeniach. Dokładnie zatem wiemy, jak im przeciwdziałać. Prowadzimy ściśle zaplanowaną likwidację pod nadzorem tych wszystkich instytucji, które są do tego powołane. Nie wydobywamy węgla, a zatem unikamy wielu zagrożeń, które występują w kopalniach czynnych. Trudność sprawia przejmowanie działek i nieruchomości, dla których trzeba określić właściciela. To regulacja stanów prawnych wielu gruntów bywa równie pracochłonna jak likwidacja kopalń.

Ile trwa ten proces?
Średni okres likwidacji kopalń, w zależności od ich wielkości i innych uwarunkowań, trwa trzy lata. Myślę tu jednak o pełnej likwidacji, włączając w to obiekty na powierzchni.

Pod ziemią na Śląsku mamy swoisty szwajcarski ser. To efekt wieloletniego wydobywania tutaj węgla. Co by się stało, gdyby nie było SRK, a proces odwadniania terenów po likwidowanych kopalniach nie był prowadzony?
Trudno to sobie wyobrazić. Nasza spółka ma chronić inne zakłady górnicze przed zagrożeniami wodnymi, pożarowymi czy gazowymi. Pamiętajmy o tym, że kopalnie czynne i te w likwidacji są z sobą połączone wieloma wyrobiskami, zrobami, uskokami geologicznymi itp. Stanowimy naczynia połączone. Istotnym zadaniem naszej spółki jest ochrona sąsiednich kopalń przed zagrożeniem wodnym. W skład Spółki Restrukturyzacji Kopalń wchodzi Centralny Zakład Odwadniania Kopalń. Posiadamy 13 pompowni, które znajdują się na terenie zamkniętych kopalń. W minionym roku wypompowały ponad 62 mln m sześc. wody. To więcej niż jedna trzecia wolumenu wody, jaki każdego roku do 60 miast i gmin województwa śląskiego dostarcza Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów. Bez naszych pompowni sąsiednie kopalnie zostałyby zalane. Odwadniamy 14 kopalń i zabezpieczamy przed zagrożeniem wodnym 7 czynnych zakładów górniczych. Taką samą rolę spełniamy wobec terenów na powierzchni.

Czy pojedyncze kopalnie, a nawet istniejące spółki węglowe mogłyby spełniać rolę SRK?
Inne spółki węglowe mają całkowicie inne zadania do wykonania. Ich podstawowym celem jest wydobywanie węgla.

Najczęściej spółka jest kojarzona tylko z procesami likwidacyjnymi kopalń, walącymi się na ekranach telewizorów szybami i wyburzeniami budynków na powierzchni…
To tylko część naszej działalności. Na tereny pogórnicze dzięki nam wraca życie. Nie jesteśmy wyłącznie spółką likwidacyjną, lecz restrukturyzacji kopalń. Prowadzimy bowiem rekultywacje, rewitalizacje i zagospodarowywanie przejmowanych terenów. Nasze nieruchomości i pozostałe składniki majątku znajdują się w 73 gminach na terenie Śląska i zachodniej Małopolski. Posiadamy 10,2 tys. działek na 3,3 tys. hektarów oraz 4,3 tys. budowli i 4,4 tys. budynków. Od 2016 r. do połowy bieżącego roku zbyliśmy tereny o powierzchni ponad 162 hektarów. Powstało tam wiele zakładów produkcyjnych. Szacujemy, że od początku istnienia SRK, czyli od 2000 r. powstało ponad 1,5 tys. miejsc pracy. Na ostatnio sprzedanych 30 hektarach powstanie w Bytomiu Centrum Samochodowe firmy Mostva, a w Sosnowcu na prawie 6 hektarach zakład produkujący tworzywa sztuczne. Dzięki tylko tym inwestycjom stworzonych zostanie prawie 300 nowych miejsc pracy. Ofert w naszej spółce nie brakuje. Dlatego czekamy na potencjalnych inwestorów. W tym zakresie współpracujemy m.in. z Katowicką Specjalną Strefą Ekonomiczną.

Coraz szerszych rozmiarów nabiera współpraca z gminami woj. śląskiego.
To naturalny partner. Na podstawie ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego od 2016 do połowy 2018 roku przekazaliśmy w formie darowizny tereny o powierzchni 63 hektarów wartości 17,7 mln zł. Na przykład na początku sierpnia przekazaliśmy miastu Katowice tereny dawnego szybu Poniatowski kopalni Wieczorek. Prezydent miasta zapowiedział, że nie tylko możliwe będzie tam zwiedzanie przejętych obiektów, ale powstanie sieć gastronomiczna i handlowa. Przygotowana koncepcja rewitalizacji tego typu terenów potwierdza sens naszej współpracy z samorządami. Ważne, że to, co jest naszym dziedzictwem kulturowym i przemysłowym, nie zostanie bezpowrotnie utracone. A przecież możemy się jeszcze pochwalić dobrą współpracą m.in. z Rudą Śląską, Bytomiem, Sosnowcem czy Piekarami Śląskimi. Przejęte przez nas kopalnie są na terenie 25 gmin.

Nie wszystko można jednak sprzedać.
Dotyczy to szczególnie obiektów zabytkowych, które wymagają dodatkowych nakładów finansowych umożliwiających ich wykorzystanie. Spośród takich obiektów samorządy wybierają tylko niektóre.

A co z pozostałymi?
Na takie obiekty, jak w Pszowie czy Mysłowicach, będziemy szukać nabywców poza samorządami. Przygotowujemy na przykład specjalny katalog takich perełek architektonicznych i technicznych, który niebawem upublicznimy. Zrobimy wszystko, by nikt w przyszłości nam nie zarzucił, że to z naszej winy owe perełki uległy zniszczeniu. To nasz obowiązek wobec przyszłych pokoleń.

Dla pełnego obrazu – SRK jest jedną z największych w kraju spółek zajmujących się sprzedażą nieruchomości i mieszkań. To dobry biznes?
Nawet bardzo dobry. W ubiegłym roku sprzedaliśmy 844 mieszkania. Na terenie 14 miast posiadamy ich prawie 16 tys. o powierzchni 630 tys. m kw. W naszym zarządzie właścicielskim jest blisko 1,5 tys. wspólnot mieszkaniowych.

Może się to wydać niewiarygodne, ale dzięki SRK możemy mieć czystsze niebo nad Śląskiem.
To prawda. Prawo górnicze i geologiczne nakłada na naszą spółkę obowiązek ochrony środowiska i rekultywację gruntów po działalności górniczej. Tak też czynimy. W zaplanowanych zadaniach przywrócimy wartość użytkową prawie 620 hektarom oraz ograniczymy emisję gazów cieplarnianych do atmosfery o ponad 5 tys. Mg/rok. Jak widać, środowisko bez SRK byłoby znacznie brudniejsze.

 

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Mija rok od zamknięcia estakady w Chorzowie. Czy wrócą tam samochody?

Dokładnie rok temu całkowicie wyłączono z użytku estakadę w Chorzowie. To była reakcja prezydenta miasta na ekspertyzę, która wskazywała, że może dojść do katastrofy. Zgodnie z ekspertyzą uzupełniającą można tam w ograniczonym zakresie przywrócić ruch. Ale czy to nastąpi? - W tej kwestii decyzja jeszcze nie zapadła. Dyskutujemy, czy będzie to w ogóle miało sens – stwierdził prezydent Chorzowa Szymon Michałek.

Znana sieć handlowa z poważnymi zarzutami z UOKiK

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów postawił zarzuty sieci sklepów Dino, firmom przewozowym i menedżerom dotyczące zmowy ograniczającej konkurencję na rynku pracy - poinformował we wtorek UOKiK. Przedsiębiorstwom grozi kara do 10 proc. obrotu, a menadżerom - do 2 mln zł.

Państwowy gigant rozmawia z bankami o zasadach restrukturyzacji zadłużenia spółki

Grupa Azoty podpisała z kilkoma bankami wstępne kluczowe warunki restrukturyzacji zadłużenia spółki; m.in. wydłużono ostateczny termin spłaty finansowania do końca 2030 r. oraz ustalono karencję w spłacie rat do końca czerwca 2027 r. - poinformowała Grupa Azoty w komunikacie giełdowym.

Jak zmienia się Elektrociepłownia Szombierki? Będzie Dzień Otwarty

Już 20 czerwca Grupa Arche organizuje II Dni Otwarte EC Szombierki, dzięki którym będzie możliwość nie tylko zobaczenia, jak zmienia się wnętrze dawnej elektrociepłowni, ale również poznać plany inwestora związane z zagospodarowaniem jednego z najpiękniejszych postindustrialnych zabytków w Bytomiu. Jak wielkie jest zainteresowanie takimi obiektami świadczy fakt, że bezpłatne wejściówki rozeszły się jak świeże bułeczki. Przydałoby się przynajmniej kilka takich dni...