Nie straszyłbym upadłością

fot: Maciej Dorosiński

Decyzja podpisana przez wojewodę śląskiego Zygmunta Łukaszczyka jest pierwszą w Polsce wydaną w trybie tzw. specustawy z sierpnia 2010 roku o szczególnych zasadach przygotowania do realizacji inwestycji w zakresie budowli przeciwpowodziowych

fot: Maciej Dorosiński

- Na początku pragnę złożyć wyrazy głębokiego współczucia rodzinom i najbliższym tych, którzy zostali poszkodowani w tym tragicznym wypadku, jaki miał miejsce wczoraj wieczorem - od tego zaczął swój występ w programie Kawa na ławę, emitowanym we wtorek (7 października) rano w Polskim Radiu Katowice, Zygmunt Łukaszczyk , p.o. prezesa Katowickiego Holdingu Węglowego.

Łukaszczyk w rozmowie z red. Jerzym Zawartką przedstawił stan akcji prowadzonej w kopalni Mysłowice-Wesoła ruch Wesoła, w której w poniedziałek (6 października) doszło do wypadku. Ponadto omówił sytuację spółki oraz kopalni Kazimierz-Juliusz.

- W tej chwili na 100 proc. nie możemy stwierdzić, czy doszło do wybuchu, czy zapalenia się metanu. Komisja bada ten wątek i dopiero po jej orzeczeniu będziemy mogli jednoznacznie powiedzieć, co się wydarzyło - zaznaczył Łukaszczyk i dodał, że w tej chwili w szpitalach w Siemianowicach, Katowicach i Sosnowcu przebywa 28 górników.

W czasie rozmowy pojawił się wątek sytuacji, w jakiej znajduje się KHW. Łukaszczyk stwierdził, że spółka produkuje w zasadzie dwie kategorie węgla. Pierwszy dobrej jakości, który schodzi na pniu i utrzymuje wysoką cenę oraz drugi, tańszy charakteryzujący się niższą jakością.

- Powinniśmy skupić się na produkcji węgli wysokiej jakości, które są w dobrej cenie, na które klient czeka - podkreślił p.o. prezesa KHW.

Dodał, że rozwiązaniem dla spółki byłaby budowa dwóch bloków o mocy 50 MW, gdzie można byłoby spalać węgle o niższej jakości.

- Mamy plac, mamy węgiel. Musimy poszukiwać kogoś, kto byłby zainteresowany taką inwestycją - powiedział i dodał, że spółka szykuje się do emisji euroobligacji.

Były wojewoda śląski odniósł się także do sytuacji, jaka na początku tego miesiąca miała miejsce w kopalni Kazimierz-Juliusz, gdzie wkradł się chaos, kiedy pracownicy musieli załatwiać formalności związane z przeniesieniem do KHW.

- To była operacja prowadzona na żywym organizmie i przeprowadzono ją w ciągu półtorej dnia. Przyznam, że była jednak ona wcześniej źle przygotowana. Ja odpowiadam za to, co dzieje się od 30 września. Poprzednie kierownictwo kopalni Kazimierz-Juliusza źle to przygotowało - ocenił Łukaszczyk, który dodał, że kazał przygotować dwa wnioski do prokuratury. Jeden ws. byłego prezesa kopalni Kazimierz-Juliusz oraz drugi ws. wycieku bazy z 1500 adresami, która trafiła do wierzyciela.

- Zrobię wszystko, by winnych tego typu działań skazać.

Pod koniec rozmowy red. Zawartka zapytał o upadłość Holdingu.

- Nie straszyłbym upadłością. W podobnej sytuacji są wszystkie spółki węglowe (...). Żeby zachować płynność, muszą sięgnąć po środki zewnętrzne - powiedział Łukaszczyk.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Domański: Opór prezydenta wobec ustawy o windfall tax jest niezrozumiały

Opór prezydenta Karola Nawrockiego wobec rządowej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych jest absolutnie niezrozumiały - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Masz dzieci? Masz wydatki i to wysokie. W 2025 r. wzrosły dochody gospodarstw domowych

Sytuacja materialna gospodarstw domowych poprawiła się w 2025 r. wobec roku poprzedniego. Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę wzrósł nominalnie o 10,5 proc. do 3 tys. 500 zł, podczas gdy wydatki zwiększyły się o 7,3 proc. do 2 tys. 15 zł na osobę - podał we wtorek GUS.

Przemysł motoryzacyjny w Polsce zmniejszył zatrudnienie

W I półroczu br. zatrudnienie w przemyśle motoryzacyjnym w Polsce spadło do poziomu sprzed 9 lat - wynika z raportu AutomotiveSuppliers.pl. Do spadku przyczyniły się przede wszystkim redukcje w branży komponentów i akcesoriów.

Górnicze dziedzictwo jako narzędzie edukacji. Muzeum Saturn zaprasza na cykl szkoleń

Jak wykorzystać dziedzictwo przemysłowe jako narzędzie edukacji, animacji i budowania lokalnych partnerstw? Odpowiedzi na to pytanie poszukiwać będą uczestnicy cyklu szkoleń „Górnicza tożsamość Zagłębia”, organizowanego przez Muzeum Saturn w Czeladzi.