Nie składa się obietnic w trudnych czasach

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Dla spółki surowcowej najważniejszy jest dostęp do zasobów i to udało się nam uzyskać poprzez kupno kopalni Knurów-Szczygłowice - podkreśla prezes JSW Jarosław Zagórowski

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Kopalnia Knurów-Szczygłowice ma w Jastrzębskiej Spółce Węglowej przyszłość związaną i z procesem inwestycyjnym, i z utrzymaniem miejsc pracy - stwierdza w rozmowie z Trybuną Górniczą Jarosław Zagórowski, prezes JSW.

Transakcja kupna kopalni Knurów-Szczygłowice wymagała sporo zachodu. Było warto?
Przeprowadzenie całego projektu, od pierwszych rozmów z zarządem Kompanii Węglowej, poprzez podpisanie listu intencyjnego, po umowę ostateczną z 31 lipca, trwało prawie 9 miesięcy. Jestem przekonany, że było warto, chociaż trzeba przyznać, że rozpoczynaliśmy ten projekt w dobrym okresie dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej, a przy finiszu sytuacja JSW, z uwagi na utrzymujące się niskie ceny, stała się trudna. Trudna także dlatego, że nasze wpływy stały się mniejsze, a skomplikowany i kosztowny proces inwestycyjny, chociaż w węższym zakresie, nadal jest realizowany.

Długotrwałe procedury związane z transakcją - uzyskanie zgód korporacyjnych czy negocjacje z bankami - wymagały z pewnością dużej cierpliwości. Co było najtrudniejsze?
W pewnym momencie skomplikowane były rozmowy z bankami. Niestety, podejście banków do sektora górniczego zmieniło się bardzo na niekorzyść. Banki po prostu nie wierzą, że sektor potrafi sam się zrestrukturyzować i poprawić swoją sytuację tak, by dostosować się do nowej sytuacji rynkowej.

Kopalnia Knurów-Szczygłowice to przede wszystkim bogata baza zasobowa. Konieczne są jednak spore inwestycje. Co trzeba zrobić od razu?
Dla spółki surowcowej najważniejszy jest dostęp do zasobów i to udało się nam uzyskać poprzez kupno kopalni Knurów-Szczygłowice. Rozpoznaliśmy, jakie są potrzeby związane z procesem inwestycyjnym. W pierwszej kolejności te inwestycje dotyczyć będą zakładu przeróbczego, tak aby węgiel wydobywany w kopalni mógł być jak najkorzystniej sprzedawany na rynku jako węgiel koksowy. Proces inwestycyjny będzie dokładnie przygotowany wspólnie z dyrekcją kopalni i weryfikowany w oparciu o potrzeby układu produkcyjnego całej Jastrzębskiej Spółki i możliwości rynkowe. Patrzymy na inwestycje całościowo, przy uszczuplonych środkach finansowych, którymi dysponujemy, określamy priorytety, czyli obszary, w których inwestycje są niezbędne i jak najszybciej się zwrócą. Tam, gdzie można poczekać, będziemy czekać na nieco lepsze czasy.

Ma Pan pomysł na zagospodarowanie górki węgla energetycznego, którą JSW otrzymała wraz z kopalnią?
To będzie proces długotrwały, zresztą problem ze sprzedażą mamy dzisiaj wszyscy - nie tylko JSW i Kompania, ale też inni producenci węgla energetycznego. Trzeba przyjąć, że będziemy się z tym borykać przez dłuższy czas, ale w końcu węgiel trafi do odbiorców. Może można mieć nadzieję, że zima będzie trochę cięższa niż ostatnia (śmiech). A mówiąc poważnie: liczymy też na obiecywane działania rządu, związane z zahamowaniem importu węgla rosyjskiego.

Z jednej strony emisja obligacji na zakup kopalni, z drugiej niższe wpływy. Czy będą środki na inwestycje w kopalni Knurów-Szczygłowice?
Najpierw określimy priorytety inwestycyjne w ramach całej Grupy. Będziemy inwestować w tych kopalniach, w których proces można przeprowadzić szybko i równie szybko mogą się zacząć zwiększać przychody. Zapewne będziemy się jeszcze ubiegać o dodatkowe środki finansowe z rynku, tak aby realizować sukcesywnie zarówno inwestycje rozpoczęte, jak i te, które mamy w planach. Patrząc na rynek węgla koksowego, mamy do czynienia z ustabilizowaniem cen. Po takim okresie można się spodziewać wzrostów cen. Warto więc realizować inwestycje w węgiel koksowy, bo rynek już mamy, a można przypuszczać, że wzrost cen nastąpi.

Pracownicy kopalni Knurów-Szczygłowice przez rok będą pracować na starych zasadach. Co dalej?
Mówiłem to wprost przedstawicielom strony społecznej i staram się też dotrzeć z tym przekazem do pracowników. Sytuacja sektora jest bardzo zła. Wydaje się, że kopalnia Knurów-Szczygłowice ma w Jastrzębskiej Spółce Węglowej przyszłość związaną i z procesem inwestycyjnym, i z utrzymaniem miejsc pracy. W Kompanii Węglowej, gdzie dużo się mówi o restrukturyzacji, sytuacja pod tym kątem nie jest zbyt stabilna. Mimo to dzisiaj nikt nikomu niczego nie obieca, bo takie są czasy. Jeśli sytuacja będzie się zmieniać, będziemy rozmawiać, w jaki sposób i w jakim tempie wyrównywać dysproporcje. Na pewno zgodnie z Kodeksem pracy u jednego pracodawcy docelowo dojdzie do wyrównania wynagrodzeń, ale będziemy to robić sukcesywnie, w tempie, na które pozwolą finanse, i poczynając od grup pracowników związanych z produkcją, a kończąc na administracji.

Czy proces wyrównywania dysproporcji byłby prostszy, gdyby w JSW obowiązywał jednolity układ zbiorowy pracy?
To w tej kwestii nie ma znaczenia. Istotą problemu są możliwości finansowe Spółki i to, co daje nam rynek. Jeżeli będziemy mieli środki finansowe, będziemy różnice płacowe wyrównywać szybciej. Widzę duże zrozumienie strony społecznej i pracowników kopalni Knurów-Szczygłowice, którzy doskonale zdają sobie sprawę z tego, jaka jest sytuacja branży.

Lada chwila JSW pokaże wyniki za II kwartał. Jak Pan ocenia ten okres?
Pod względem wydobycia II kwartał był bardzo słaby. Ujawniły się problemy geologiczne w kopalni zespolonej Borynia-Zofiówka-Jastrzębie. Lipiec jest dużo lepszy i mamy nadzieję, że do końca roku odpracujemy te straty, tym bardziej że kopalnie mają zapewniony duży front wydobywczy - jak nigdy dotąd - i teraz trzeba tylko ten węgiel wydobyć.

Jak kształtują się ceny?
Pomiędzy II a III kwartałem nie było już spadków cen (pomiędzy kwartałem I a II spadek cen na rynkach światowych sięgnął 16 proc. - przyp. red.). To informacja bardzo optymistyczna, bo ceny spadały sukcesywnie przez kilka kwartałów. Producentów węgla koksowego cieszy też, że przemysł stalowy przestał notować straty, bo łączą nas ścisłe relacje handlowe. Myślę, że o przyszłości możemy myśleć z umiarkowanym optymizmem.

A co ze sprzedażą?
Nie mamy tu problemów, bo rynek węgla koksowego jest stabilny. Przypomnę, że Europa zużywa ok. 60 mln t węgla koksowego, a my w Polsce węgla typu hard produkujemy ok. 9 mln t. Jakieś 2,5-3 mln t dorzucają do tego Czesi.

JSW ma jakiekolwiek szanse, by zamknąć rok 2014 wynikiem oscylującym na plusie?
Żeby tak się stało, IV kwartał musiałby być wprost rewelacyjny pod względem produkcji i cen. Obawiam się, że to się nam nie uda.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Pamiątka z przeszłości, czyli historia niezwykła pewnego kombajnu

W poniedziałek 15 czerwca miałem okazję obserwować pod ziemią w Kopalni Guido w Zabrzu otwarcie i penetrację na zasadach akcji ratowniczej wyrobiska, w którym przypuszczano, że znajduje się prototypowy kombajn ścianowy KDS-1. Na zasadach akcji ratowniczej, bo tak stanowią przepisy górnicze. Takie działanie miało kilka pozytywów - pisze Jacek Korski.

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.