Nie pierwszy raz koledzy dziennikarze z Warszawy udowadniają, że górnictwo nie jest ich mocną stroną

1634648387 pozar onet arc

fot: Zrzut ekranu

- W żadnej kopalni nie gasiliśmy dziś pożaru, tym bardziej na dole - zapewnił dziennikarza portalu nettg.pl oficer dyżurny Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Knurowie

fot: Zrzut ekranu

Czy rzeczywiście dziś rano w kopalni Knurów-Szczygłowice ruch Szczygłowice interweniowała straż pożarna? Przynajmniej tak wynika z tytułu informacji portalu Onet.pl.

Otóż, we wtorek, 19 bm., tuż po godz. 4.30 rano, w należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej kopalni Knurów-Szczygłowice ruch Szczygłowice rozpoczęto akcje ratowniczą. Stało się to tuż po tym, gdy w pokładzie 405/1, w chodniku 22A wykryto wydzielające się dymy. Informację potwierdziło we wtorkowym raporcie Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Katowicach.

Wyjaśniamy zatem, że pożar endogeniczny, to innymi słowy samozapłon węgla spowodowany niemożnością odprowadzania ciepła z utleniania. Węgiel posiada zdolność do kumulacji ciepła. Jeśli ciepło nie jest odbierane, a nadal dostarczany jest tlen, następuje wzrost temperatury. Sytuacja taka może trwać nawet miesiącami. Graniczna temperatura, w zależności od rodzaju węgla, wynosi ok. 70-80 st. C. Po jej przekroczeniu podnosi się nawet do ok. 300 st. C i wówczas można mówić o pożarze endogenicznym.

Co gorsza, często w początkowej fazie nie dochodzi do występowania otwartego ognia, a pożar objawia się wydzielaniem gazów. Te zjawiska zwykle pojawiają się głęboko w złożu. Nie ma więc możliwości aktywnego ich gaszenia. Stosuje się metody pasywne, m.in. otamowanie i zamknięcie obszaru, w którym wystąpił pożar. Wtłacza się również azot lub dwutlenek węgla. Po otamowaniu pożar zwykle wygasa, bywa jednak, że walka z nim trwa nawet kilka miesięcy. Lecz ponad wszelką wątpliwość jego gaszeniem nie zajmuje się straż pożarna, a taki wniosek można by wysnuć z informacji opublikowanej dziś przez portal Onet.pl zatytułowanej: „Akcja straży pożarnej w kopalni Szczygłowice”.

Nie pierwszy raz koledzy dziennikarze z Warszawy udowadniają, że górnictwo nie jest ich mocną stroną, a to skutkuje zwykle wprowadzeniem Czytelników w błąd. Na dodatek informację zilustrowano fotografią bramy wjazdowej do ruchu Knurów, choć zdarzenie miało miejsce w ruchu Szczygłowice.

Informujemy zatem, że gaszeniem pożarów endogenicznych i prowadzeniem profilaktyki związanej z tymi zjawiskami zajmują się górnicze służby ratownicze. I już na pewno nie wykorzystują w tym celu sikawek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Osiedle przy ul. Kosmicznej w katowickim Giszowcu gotowe do użytkowania

Realizacja jednej z najbardziej zaawansowanych technologicznie i ekologicznie inwestycji mieszkaniowych Katowickiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego przy ul. Kosmicznej 57 b–h zakończona. Mieszkania są gotowe do użytkowania i czekają na nowych najemców.

Chorzów: Kolejne przejazdy pod estakadą zostaną otwarte 5 czerwca

Przejazdy pod estakadą w rejonie ul. Jana Faski i Pocztowej zostaną udostępnione kierowcom w piątek 5 czerwca - zapowiedział Urząd Miejski w Chorzowie. Otwarty zostanie również znajdujący się przy nich parking P2.

Spór o farmę fotowoltaiczną w Parku Śląskim. Chorzów blokuje inwestycję

Władze Parku Śląskiego chcą zbudować farmę fotowoltaiczną, która w przyszłości mogłaby rocznie dawać nawet do 2 mln zł oszczędności na opłatach za energię. Instalacja miałaby powstać na terenie, który od zawsze był zapleczem technicznym parku, ale ten plan został (na razie?) zablokowany przez miasto Chorzów.

Kryptonim „Wypadek”. Katastrofa w kopalni Mysłowice

4 lutego 1987 roku w kopalni Mysłowice w Mysłowicach miał miejsce tragiczny wypadek. Doszło tam do wybuchu metanu i pyłu węglowego, zginęło 19 górników, kilkudziesięciu zostało rannych. Przygotowaliśmy podcast o tej tragedii na podstawie materiałów zgromadzonych w Instytucie Pamięci Narodowej w Katowicach. Zachęcamy do posłuchania.