Nie należy się przywiązywać do prognoz rachunków za prąd

fot: Krystian Krawczyk

Koszty energii elektrycznej zwiększą się także dla małych i średnich przedsiębiorstw oraz dla samorządów, odpowiednio o 22 proc. i 27 proc.

fot: Krystian Krawczyk

Nie należy się przywiązywać do prognoz rachunków za prąd wysyłanych przez spółki energetyczne - powiedziała szefowa resortu środowiska Paulina Hennig-Kloska. Zauważyła, że prace nad ustawą, która dotyczy cen energii, wciąż jeszcze trwają.

Szefowa MKiŚ zapytana w piątek w TVN24, o ile wzrosną ceny prądu po odmrożeniu cen energii od lipca br. powiedziała, że ustawa, nad którą pracuje resort, pomoże systemowo rozwiązać kwestię cen energii w Polsce, tak, by pieniądze nie były przerzucane z kieszeni do kieszeni. Oceniła, że na rynku jest ogromna przestrzeń do obniżek cen taryf za energię.

Podkreśliła również, że nie należy przywiązywać się do prognoz rachunków za prąd, które firmy energetyczne wysyłają odbiorcom. Prognozy te są wyliczane automatycznie według obowiązujących regulacji, bo nie ma jeszcze naszej ustawy - wyjaśniła. Zaznaczyła też, że projekt ustawy, który będzie stanowił podstawę prawną do wystawiania rachunków za energię w drugiej połowie br., jeszcze w kwietniu trafi do Sejmu.

Przypomniała, że w przygotowywanej ustawie zmieniona zostanie podstawa do naliczenia taryf, obniżona będzie maksymalna cena za prąd oraz wprowadzony zostanie bon energetyczny, który trafi do najbardziej potrzebujących gospodarstw domowych.

Obecnie ceny energii, gazu oraz ciepła są zamrożone w ramach wprowadzonych przez poprzedni rząd tarcz antyinflacyjnych; przepisy wygasają w połowie roku.

Pod koniec 2023 r. uchwalono ustawę, która utrzymuje w I połowie 2024 r. dotychczasowe zasady ochrony określonych odbiorców energii elektrycznej, gazu i ciepła. Przepisy przewidują m.in. maksymalne ceny prądu dla gospodarstw domowych oraz małych i średnich firm. Utrzymano dotychczasową maksymalną cenę energii elektrycznej na poziomie 412 zł za MWh netto do określonego limitu zużycia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

O polskich górnikach w czeskich kopalniach i o odchodzących na urlopy górnicze

Jak się wiodło polskim górnikom w czeskich kopalniach? I dlaczego tak wielkie znaczenie miał przenośnik taśmowy w libiąskiej kopalni? Ile osób odeszło na urlopy górnicze? I kto podkreślał, że program ratowania górnictwa musi być zrealizowany? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 3 października 1996 roku.

Wypadek w kopalni Ziemowit. Poszkodowany jeden górnik

W sobotę 3 października doszło do wypadku w należącej do Polskiej Grupy Górniczej kopalni Ziemowit. Poszkodowany został jeden z górników, przygniotła go bryła węgla. Trafił do szpitala.

Mamy kolejne zdjęcia z rewitalizacji szybu basztowego byłej kopalni Saturn

Czeladź pozyskała niemal 7 milionów złotych na ratowanie zabytkowego szybu basztowego dawnej kopalni Saturn. Mamy najnowsze zdjęcia w galerii, na których można zobaczyć, jak przebiegają prace rewitalizacyjne.

Orlen otworzył kolejną stację wodorową

Orlen uruchomił sprzedaż wodoru w Gorzowie Wielkopolskim. Nowy obiekt przy al. 11 Listopada 148 to już ósma ogólnodostępna stacja wodorowa koncernu w Polsce. Działa przez całą dobę i obsługuje samochody osobowe, autobusy oraz pojazdy ciężarowe. Inwestycja wzmacnia dostępność wodoru w zachodniej Polsce i wspiera rozwój niskoemisyjnego transportu.