Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.48 PLN (-1.04%)

KGHM Polska Miedź S.A.

300.30 PLN (-1.23%)

ORLEN S.A.

133.86 PLN (+1.29%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.60 PLN (-1.90%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (+0.92%)

Enea S.A.

22.02 PLN (+0.18%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

25.25 PLN (+1.00%)

Złoto

4 630.26 USD (+1.66%)

Srebro

73.50 USD (+2.46%)

Ropa naftowa

110.53 USD (-0.58%)

Gaz ziemny

2.70 USD (+1.77%)

Miedź

5.96 USD (+0.46%)

Węgiel kamienny

115.15 USD (+3.79%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.48 PLN (-1.04%)

KGHM Polska Miedź S.A.

300.30 PLN (-1.23%)

ORLEN S.A.

133.86 PLN (+1.29%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.60 PLN (-1.90%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (+0.92%)

Enea S.A.

22.02 PLN (+0.18%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

25.25 PLN (+1.00%)

Złoto

4 630.26 USD (+1.66%)

Srebro

73.50 USD (+2.46%)

Ropa naftowa

110.53 USD (-0.58%)

Gaz ziemny

2.70 USD (+1.77%)

Miedź

5.96 USD (+0.46%)

Węgiel kamienny

115.15 USD (+3.79%)

Nie mówcie źle o szkolnictwie zawodowym!

fot: Jarosław Galusek/ARC

Henryk Jurowicz przyznaje, że rekrutacja do przygotowujących do konkretnych zawodów klas idzie kiepsko

fot: Jarosław Galusek/ARC

Licea w sporej części "produkują" bezrobotnych lub przyszłych studentów prywatnych uczelni, gdzie wyżej ceni się czesne niż jakość dyplomu. Wraz z jego uzyskaniem niemały odsetek absolwentów takich poślednich alma mater również zaludnia w końcu urzędy pracy, tyle że z kilkuletnią zwłoką. Tymczasem - wbrew wołaniu przedsiębiorców o wykwalifikowaną kadrę - lekceważąco traktowane jest wykształcenie zawodowe i techniczne.

Autorem tego cierpkiego spostrzeżenia jest Henryk Jurowicz, długoletni pedagog, nauczyciel zawodu i pełnomocnik dyrektora Zespołu Szkół Zawodowych nr 3 im. Adama Kocura w Katowicach-Janowie ds. marketingu.

W kształceniowej ofercie zgrupowanych w tej placówce szkół kładzie się akcent właśnie na zawodowe przygotowanie przyszłych absolwentów, otwierające im pewną drogę na rynek pracy. W zespole istnieją więc m.in. klasy... mundurowe. To umowna nazwa tutejszych specjalności w ofercie kształcenia w dziedzinach automatyczne systemy zabezpieczeń przeciwpożarowych i wczesnego ostrzegania lub rachunkowość komputerowa. Mundurowymi są zaś nazywane dlatego, że przyszłych automatyków i ekonomistów z maturalnym cenzusem chętnie widziałyby u siebie jednostki Państwowej Straży Pożarnej i policji.

Świadectwo i praca
Jeszcze bardziej przejrzysta ścieżka przyszłej kariery zawodowej otwiera się przed gimnazjalistami, którzy wybiorą naukę w klasach górniczych. Janowska "trójka" ma im do zaoferowania uzyskanie dyplomów techników elektryków i elektroników oraz techników górnictwa podziemnego, a także kwalifikacji elektryków i górników eksploatacji podziemnej na poziomie zasadniczym. Ukończenie z pomyślnymi wynikami nauki w gruncie rzeczy łączy się w tym przypadku z pewnością zatrudnienia, ponieważ - na mocy umowy między szkołą a Katowickim Holdingiem Węglowym - górniczy przedsiębiorca gwarantuje absolwentom nie tylko pracę, ale także możliwość stypendialnego wsparcia oraz profesjonalne praktyki w kopalni Wujek, gdzie do tego celu specjalnie przysposobiono nieczynny poziom 370.

Tymczasem Jurowicz otwarcie przyznaje, że rekrutacja do przygotowujących do konkretnych zawodów klas idzie kiepsko i zdumiewa się niezrozumiałymi wyborami gimnazjalistów i ich rodziców.

Możliwości i predyspozycje
Oto jego spostrzeżenia na ten temat i - szerzej - na temat istniejącego systemu oświatowego:

- Absolwent gimnazjum i jego rodzice mogą dziś wybrać dowolną szkołę ponadgimnazjalną. Cóż, kiedy ten swobodny wybór nie zawsze oznacza wybór najwłaściwszy. Łatwość w dostępie do danej szkoły, a zwłaszcza jej szczebla nauczania, nie zawsze idzie w parze z możliwościami ucznia w opanowaniu wymaganego tam pułapu wiedzy i umiejętności. Często bywa tak, że moda na rodzaj szkoły lub pozornie ułatwiony dostęp do określonego stopnia wykształcenia powodują, że młodzież wybiera daną placówkę bez pogłębionej refleksji, czy sprosta jej wymaganiom. Pośród rekrutacyjnego chaosu mamy więc do czynienia z przerostem chętnych w liceach i ich niedoborem w technikach oraz szkołach zasadniczych. Dlaczego tak się dzieje? - pyta sam siebie Jurowicz.

I sam sobie odpowiada:

- Przez wiele lat systematycznie upośledzano wartość i społeczny prestiż szkolnictwa zawodowego. W konsekwencji kwestionowano potrzebę kształcenia fachowych kadr. Osią ogólnego modelu jest powszechne wykształcenie średnie, z abstrahowaniem od indywidualnych, zróżnicowanych możliwości intelektualnych uczniów. Nakładają się na to fałszywie pojmowana skłonność do oszczędności, z założeniem, że szkoły zawodowe są zbyt drogie w utrzymaniu. Jeśli do całości obrazu dodać jeszcze niż demograficzny, to dochodzimy do sytuacji, w której szkoły ponadgimnazjalne dosłownie walczą o każdego ucznia.

Uważam, że tak być nie musi. Licea ogólnokształcące rok w rok otwierają po kilka oddziałów, podczas gdy szkoły zawodowe mają trudności w otwarciu nawet jednego. Dzieje się tak - jak obserwuję - nawet kosztem zaniżonej punktacji preferencyjnej, a co gorsza - obniżonego poziomu nauczania. Znane są praktyki - wcale nie incydentalne - że zwykle po pierwszym semestrze roku szkolnego szkoły licealne pozbywają się uczniów, którzy nie radzą sobie z nauką. To z kolei rodzi prawdziwy zamęt wśród wyeliminowanych. Tak odrzucona młodzież, z poczuciem niższej wartości, stara się "załapać" gdziekolwiek, w tym w szkołach zasadniczych, w myśl zasady: byle jak, aby było - mówi o swoich obserwacjach pedagog z "trójki".

Ład na "drabince"
- Z kolei do średniej szkoły zawodowej trafia często młodzież, dla której właściwszym miejscem byłaby szkoła zasadnicza. W tym przypadku filozofia myślenia, głównie rodziców, wynika ze zwykłego wyrachowania: skoro tak łatwo dostać się do technikum, to - w odbiorze otoczenia - lepiej będzie ono wyglądało od nauki dziecka w szkole zasadniczej. I w tym przypadku nieroztropny wybór szkoły powoduje, że słabsza w nauce młodzież odpada z procesu edukacyjnego. A rezultat bywa zazwyczaj taki, że o ile szkoły zawodowe są w stanie dobrze wykształcić kadry fachowe, to licea w sporej części "produkują" rzesze bezrobotnych, którzy daremnie szukają po maturze zajęcia gdzie popadnie, gdyż nie każdy absolwent lokuje się na studiach. No chyba że w prywatnych "uczelniach", przedkładających pieniądze z czesnego nad jakość kształcenia - zżyma się Henryk Jurowicz.

Sensownym rozwiązaniem - jego zdaniem - byłoby wprowadzenie punktowych progów rekrutacji, niekłócących się z uprawnieniem do wyboru szkoły.

- Jeżeli uczeń w gimnazjum może otrzymać maksymalnie 200 punktów, to do zakwalifikowania się do liceum ogólnokształcącego winien mieścić się powyżej 150, a w technikum od 100 wzwyż, zaś do szkoły zasadniczej - według możliwości. Taka "drabinka" mogłaby być podstawą rekrutacyjnego ładu, a przy tym motywacją gimnazjalisty w jego aspiracjach do dalszego kształcenia - proponuje Henryk Jurowicz.

Henryk Jurowicz potrafi wskazać zalety wykształcenia zawodowego, gdyż wychował już niejedno pokolenie młodzieży.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Sejm odrzucił wniosek o odwołanie ministry klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski

Sejm odrzucił w czwartek wniosek posłów PiS i Konfederacji o odwołanie ministry klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski. Przeciw wotum nieufności głosowali posłowie koalicji, z wyjątkiem trójki, która nie wzięła udziału w głosowaniu i posła Polski 2050, który był za odwołaniem ministry.

Po kopalniach w Bytomiu zostały wspomnienia i zdjęcia...

Jeszcze w latach 90. XX wieku w krajobrazie Bytomia dominowały kominy zakładów przemysłowych i produkcyjnych, które tworzyły trzon bytomskiej gospodarki. Dzisiaj po większości zakładów jak: huty, elektrownie, kopalnie węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, a także karbidowni, browaru i wielu innych zakładach pozostały tylko wspomnienie i zdjęcia. Historię nieczynnych już zakładów przemysłowych i produkcyjnych przedstawił podczas prelekcji „Dawne Zakłady Przemysłowe i Produkcyjne na terenie Bytomia” bytomski historyk Tomasz Sanecki.

Zysk netto Grupy Orlen za 2025 rok wyniósł 2,6 mld zł

Zysk netto Grupy Orlen za 2025 r. wyniósł 2 mld 648 mln zł i był niższy o 99 mln zł liczony rok do roku - poinformował koncern w opublikowanym w środę skonsolidowanym raporcie rocznym. Wynika z niego, że w 2025 r. nakłady inwestycyjne w Grupie Orlen wyniosły ponad 33 mld zł.

Odwierty na rekultywowanej hałdzie Pokój

Na rekultywowanej hałdzie Pokój w Rudzie Śląskiej rozpoczęły się odwierty, które pozwolą dostrzec to, co niewidoczne gołym okiem. Celem badań jest specjalistyczna analiza gruntu. Zleciła je Spółka Restrukturyzacji Kopalń.