Górnictwo: Międzynarodowy Zespół Śledczy umorzył śledztwo w sprawie tragedii w stonawskiej kopalni

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

W czwartek, 5 stycznia, w Ostrawie na konferencji prasowej przedstawiono ustalenia zespołu śledczych

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Czesko-polski zespół śledczy nie ustalił winnych katastrofy w kopalni ČSM w Stonawie w grudniu 2018 r. Śmierć trzynastu górników, w tym dwunastu narodowości polskiej, była wynikiem nieszczęśliwego splotu następujących po sobie zdarzeń. Organa śledcze reprezentujące Polskę i Czechy postanowiły umorzyć prowadzone od ponad trzech lat śledztwo.

Dokładnie 20 grudnia w kopalni ČSM w Karwinie doszło do katastrofy górniczej. Ponad 800 m pod ziemią wybuchł metan. W zagrożonym rejonie pracowały 23 osoby, głównie górnicy zatrudnieni w firmie zewnętrznej, świadczącej usługi dla spółki OKD, do której należy kopalnia ČSM. Wykonywali zadania związane z drążeniem chodnika biegnącego równolegle do ściany wydobywczej. O godz. 17.16 nastąpił śmiercionośny wybuch. W jego następstwie trzynaście osób poniosło śmierć, a dziesięć odniosło obrażenia. Na powierzchnię wydobyto zwłoki czterech górników, jednego w dniu katastrofy, kolejnych trzy dni później. Ze względu na ekstremalne warunki, rejon katastrofy na kilka miesięcy odgrodzono specjalnymi tamami. Pozostałe ciała wydobyto dopiero wiosną, w kwietniu i w maju 2019 r.

Przyczyny katastrofy w kopalni ČSM w Stonawie wyjaśniał Międzynarodowy Zespół Śledczy. Powołano biegłych, przesłuchiwano świadków zdarzenia, badano odczyty czujników metanu. Stwierdzono, że przed wybuchem w tym samym rejonie miały już miejsce przekroczenia norm metanu. Ważna była zgoda wydana przez nadzór górniczy na podwyższenie do 1,5 proc. dopuszczalnego stężenia metanu podczas robót przy jednoczesnym uruchomieniu dodatkowej wentylacji. Dochodziło jednak do powtarzających się wyłączeń energii spowodowanych wzrostem poziomu wydobywającego się ze zrobów metanu. Pomiary przeprowadzone 20 grudnia na porannej zmianie nie wykazywały jednak przekroczeń przyjętych wartości, dlatego w porozumieniu z dyspozytorem włączono prąd w ścianie i w ruch poszedł kombajn. Ten jednak zatrzymał się tuż przed wybuchem. Najprawdopodobniej decyzję podjęła załoga, ponieważ czujniki metanu nie zareagowały. Na krótko przed wybuchem – jak wskazali biegli – w przestrzeni zawałowej ściany i chodnika wydechowego zarejestrowano „zdarzenie geomechaniczne”. W przestrzeni zawału górnej części ściany pojawił się właśnie uchodzący metan. Wydzielał się intensywnie – jak stwierdzono – z ociosu ścianowego w strefie uszkodzeń tektonicznych. W tym czasie metalowy pręt został pochwycony przez organ urabiający. Tarł o całą szerokość stropnicy i w ten sposób powstała iskra, która zainicjowała eksplozję.

Po pierwszym wybuchu i rozejściu się płomienia w wyrobisku doszło do ponownego uwolnienia znacznej ilości metanu i ponownego zapalenia gazu. Kilka sekund później wyrobiskiem wstrząsnęła trzecia eksplozja, tym razem metanu i pyłu węglowego.

W toku postępowania nie stwierdzono, aby wystąpienie zdarzenia będącego przedmiotem postępowania i jego dalszy przebieg były wynikiem działania lub zaniechania jakichkolwiek osób. Jak wynika z pozyskanych w toku śledztwa opinii biegłych, działania osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i higienę pracy w kopalni były zgodne z przepisami obowiązującymi w chwili zdarzenia na terenie Republiki Czeskiej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zakład produkujący dla górnictwa z olbrzymim wsparciem

Zakład Nitroerg w Bieruniu, spółka z Grupy KGHM, zainwestuje około 300 mln zł w Krupskim Młynie w produkcję materiałów wybuchowych. Nitroerg i Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna podpisały w poniedziałek 3 sierpnia umowę o wsparciu dla inwestycji związanej z budową linii do produkcji pentrytu i heksogenu. Jest to jeden z kluczowych projektów w sektorze obronności.

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dabrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy.

Motyka: System energetyczny przygotowany na upały

Polski system energetyczny jest przygotowany na prognozowane wysokie temperatury powietrza - zapewnił w poniedziałek minister energii Miłosz Motyka. Zwrócił uwagę, że podczas upałów spada wydajność paneli fotowoltaicznych.

Wyniki produkcji przemysłowej pozostaną solidne przez całe lato

Wyniki produkcji przemysłowej pozostaną solidne przez cały okres letni, choć eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie mogłaby przejściowo zakłócić rozwój przemysłu - wynika z poniedziałkowego komentarza Erste Bank Polska do danych o PMI.