Nie ma taryfy ulgowej
Kompetentna, energiczna i ciepła – mówi o niej kolega z zarządu Kompanii Węglowej Jacek Korski. Ewa Malek-Piotrowska ma nie tylko opinię świetnego ekonomisty, trzymającego w garści finanse największej górniczej spółki w Europie, ale także niezwykle eleganckiej i uroczej kobiety.
Na scenie Domu Muzyki i Tańca w Zabrzu pani prezes została zapowiedziana przez architekta Tomasza Koniora, który zaanonsował: „Nie wstydzi się munduru górnika”. To prawda, bowiem Ewa Malek-Piotrowska związana od lat z górnictwem, wszystkie branżowe uroczystości świętuje jak każe tradycja – w mundurze.
Obecna szefowa finansów Kompanii Węglowej pracę zawodową zaczynała w kopalni „Bielszowice”. Pełniła także funkcję wiceprezesa ds. finansowych w Rudzkiej i Jastrzębskiej Spółce Wąglowej.
– Wyróżnienia są zawsze sprawą przyjemną, choć przyznam, że absolutnie nie spodziewałam się, że znajdę się w tym gronie. Nie uważam się za osobę wpływową. To nie skromność, to obiektywna ocena sytuacji. Po prostu robię to, co do mnie należy i staram się wykonywać swoje obowiązki najlepiej, jak umiem – powiedziała w rozmowie z „TG”.
Pytana o trudności związane z pracą w górnictwie Ewa Malek-Piotrowska podkreśliła, że finanse, nawet w tak męskiej branży, są zazwyczaj domeną kobiet. Dobrze pracuje jej się zarówno z kobietami, jak i mężczyznami, może dlatego, że zwraca uwagę na fachowość współpracowników, nie na ich płeć.
– Podczas pracy w zarządzie jestem jednym z jego członków, wszyscy mamy takie same prawa. Nie mam taryfy ulgowej dlatego, że jestem kobietą. W zarządzie pamiętamy o tym, żeby z okazji imienin czy urodzin sprawiać sobie nawzajem drobne przyjemności, ale to chyba cecha ogólnoludzka, nie wiążąca się z zajmowanym stanowiskiem – opowiada.
Pani prezes nie przynosi stresów związanych z zawodową pracą do domu. Relaksuje się pracując w ogrodzie, jak sama mówi uwielbia to zajęcie. Zimą – od czasu do czasu jeździ na nartach. Lubi też różne babskie robótki, jeżeli tylko ma na nie czas.
O ile udaje jej się zostawić stres za progiem Kompanii Węglowej, to sama praca towarzyszy jej także wieczorami. – Bardzo często przynoszę materiały do domu, bo inaczej musiałabym spędzać w biurze bardzo dużo czasu.
Odbierając nagrodę dla jednej z najbardziej wpływowych kobiet regionu Ewa Malek-Piotrowska powiedziała, że kocha Śląsk, Ślązaków a szczególnie górników.