Nie ma sygnałów o problemach z ropą i gazem z Rosji

fot: Andrzej Bęben/ARC

W Polsce gaz konkuruje z węglem. Węgiel jest dziś bardzo tani, a gaz, nawet po dużych zniżkach w ciągu ostatnich dwóch miesięcy, jest nadal drogim paliwem...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Nie ma żadnych problemów z dostawami rosyjskiej ropy i gazu; kontrakty są realizowane, nie widzimy dla nich zagrożeń - oceniali przedstawiciele polskich spółek podczas poniedziałkowej (31 marca) debaty "Bezpieczeństwo dostaw ropy i gazu do Polski" w PAP.

Wiceprezes Lotosu Zbigniew Paszkowicz podkreślał, że spółka nie jest uzależniona od ropy rosyjskiej, bo jej rafineria leży zaledwie 11 km od naftoportu w Gdańsku i może korzystać z innych kierunków importu, niż tylko przez rurociąg "Przyjaźń". Dodatkowo dzięki ostatniej wielkiej rozbudowie rafinerii Lotos może przerabiać inne niż rosyjskie gatunki ropy. Przetestowaliśmy ich już ponad 100 - podkreślił.

- Z punktu widzenia rafinerii najważniejsza nie jest cena ropy, tylko jej skład. To on definiuje, ile można uzyskać poszczególnych składników, z których sprzedaży są zyski - zaznaczył wiceprezes Lotosu.

Paszkowicz zauważył też, że coraz częściej rosyjscy dostawcy wolą drogę morską przez naftoport zamiast rurociąg "Przyjaźń". Zastrzegł, że dla Lotosu jest to neutralne, bo dodatkowe koszty droższego transportu tankowcami ponosi dostawca.

Z kolei gaz dla rafinerii nie jest surowcem krytycznym, bo służy tylko do ogrzewania i wytwarzania wodoru. W skrajnej sytuacji możemy działać bez gazu - podkreślił Paszkowicz.

Dyrektor ds. handlu ropą i gazem PKN Orlen Grzegorz Markiewicz ocenił, że na rynku ropy panuje zupełny spokój.

- Mamy pełen komfort i bezpieczeństwo współpracy. Rynek europejski jest najbardziej zyskowny dla producentów, dlatego kierują na niego swoje produkty.

Wicepremier Janusz Piechociński zwrócił uwagę, że w kwestii dostaw gazu, Polska istotnie wzmocniła możliwości reagowania na kryzys.

- Ewentualne zakłócenia z kierunku ukraińskiego nie są problemem przy dobrych relacjach z partnerem rosyjskim - zauważył.

Również wiceprezes Gaz-Systemu Sławomir Śliwiński uważa, że sytuacja z punktu widzenia operatora systemu przesyłowego wygląda dość dobrze. Wskazał połączenia transgraniczne i uruchamiany we wtorek fizyczny rewers na gazociągu jamalskim w Mallnow.

- W przypadku drastycznym - całkowitego wstrzymania dostaw ze wschodu - z zachodu możemy odebrać ok. 5,5 mld m sześc. gazu rocznie - podkreślił.

Dodał, że operator nie ma żadnych sygnałów o ewentualnych problemach z dostawami ze wschodu.

Podobną deklarację złożył wiceprezes PGNiG Zbigniew Skrzypkiewicz.

- Kontaktujemy się na bieżąco z Gazpromem i strona rosyjska zapewnia o realizowaniu kontraktu

Dodał, że spółka prowadzi rozmowy o harmonogramie dostaw LNG z Kataru.

- Z początkiem roku 2015 r. będą istniały techniczne możliwości przyjęcia pierwszych dostaw rozruchowych - mówił w kontekście budowy terminalu LNG.

Marcin Jędrzejewski z Boston Consulting Group ocenił, że i Polska, i Europa znajdują się z w znacznie lepszej sytuacji jeśli chodzi o bezpieczeństwo dostaw w porównaniu np. z rokiem 2009 r. Zauważył, że dla Europy pojawiły się pewne alternatywy dla tranzytu gazu przez Ukrainę, np. Nord Stream; w samej UE jest znacznie więcej połączeń oraz możliwości sprowadzenia ponad 200 mld m sześc. gazu w formie LNG przez europejskie gazoporty. Zauważył, że sprowadza się nimi tylko 50-60 mld m sześc. rocznie. Od 2011 r. zapotrzebowanie na gaz w UE spada o 5 proc. rocznie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Emigranci za chlebem. Niezwykłe losy polskich górników we francuskich kopalniach

Trudno dzisiaj oszacować, ilu Ślązaków i Zagłębiaków wyjechało przed drugą wojną światową do pracy we Francji. Ich ciekawe historie warte są zachowania.

Czy osoby, które odchodzą z górnictwa znajdą pracę? Ekspert: Jestem optymistą

Czy i w jakich branżach mogą znaleźć zatrudnienie osoby, które w najbliższych latach odejdą z górnictwa? Czy grożą nam społeczne problemy, które wywołała transformacja końca lat 90.? O tym w rozmowie z netTG.pl mówił prof. Robert Krzysztofik, geograf społeczno-ekonomiczny z Uniwersytetu Śląskiego.

Polska z jedną z najniższych długości życia zawodowego w UE

W 2025 r. osoba, która ukończyła w Polsce 15. rok życia, będzie obecna na rynku pracy przez 36 lat - wynika z danych przytoczonych przez Polski Instytut Ekonomiczny. To 7. najniższa długość życia zawodowego w Unii Europejskiej.

Prześwietlają węgiel dla JSW i łapią trucicieli. Czym zajmuje się to niezwykłe laboratorium?

Centralne Laboratorium Pomiarowo-Badawcze to jedno z największych specjalistycznych laboratoriów badawczych w Polsce. Funkcjonuje już od prawie 28 lat. Jego pracownicy każdego dnia obecni są w kopalniach, koksowniach, a często również w zakładach energetycznych. Wykonują pomiary środowiska pracy górników, zagrożeń naturalnych, opróbowania wysyłek węgla handlowego do odbiorców czy też badania próbek technologicznych wspomagających produkcję węgla i koksu.