Nie ma możliwości zwrotu dla JSW 1,6 mld zł składki solidarnościowej

1716980793 wyniki jsw

fot: JSW

Konferencja poświęcona wynikom finansowym była idealną okazją dla nowego zarządu, aby w pewnym stopniu przedstawić swoją wizję oraz cele m.in. w zakresie produkcji

fot: JSW

Nie ma możliwości zwrotu 1,6 mld zł składki solidarnościowej dla JSW - poinformował w środę minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

- Została, jeszcze za rządu PiS-u, pobrana składka, nazwijmy to wprost pewien podatek solidarnościowy - 1 mld 600 mln zł. Właściwie tylko JSW zapłaciła ten podatek. W tej chwili już takiej możliwości nie ma - powiedział Domański w Programie Pierwszym Polskiego Radia, pytany o ewentualny zwrot składki solidarnościowej.

Przypomniał, że w tej spółce mocno wzrosły wynagrodzenia, co przy spadku ceny węgla na rynku, doprowadziło do wzrostu kosztów i problemów z płynnością finansową.

Minister zapowiedział też, że zanim zdecyduje o wysokości ewentualnego wsparcia budżetowego dla JSW, będzie chciał wiedzieć jakie działania zaproponuje sama spółka dla obniżenia kosztów.

JSW w tym roku już dwukrotnie zwróciła się do rządu o zwrot tzw. składki solidarnościowej (windfall tax, czyli podatku od nadmiarowych zysków) w wysokości 1,6 mld zł, zapłaconej w 2023 r. na mocy polskich przepisów wdrażających unijne rozporządzenie dot. sektora energetycznego.

W pierwszej połowie br. JSW zanotowała 2,075 mld zł straty netto i spadek przychodów ze sprzedaży o 1,461 mld zł wobec tego samego okresu 2024 r. (do 4,715 mld zł). Największy wpływ miały na to spadki cen węgla koksowego i energetycznego. Spółce niebawem skończą się środki zaoszczędzone w funduszu stabilizacyjnym (FIZ): na koniec marca 2024 r. wartość jego aktywów netto wynosiła 5,7 mld zł, ostatnio było to 260 mln zł.

JSW jest największym w Europie producentem węgla koksowego, wykorzystywanego do produkcji stali. Od końca 2024 r. spółka wdraża Plan Strategicznej Transformacji na rzecz m.in. zwiększania wydobycia i podnoszenia efektywności. Według władz spółki, aktualny pozostaje plan wydobycia w tym roku ponad 13 mln ton węgla, wobec 12,5 mln w ubiegłym roku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.