Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.60 PLN (-0.36%)

KGHM Polska Miedź S.A.

320.55 PLN (-3.07%)

ORLEN S.A.

126.94 PLN (-0.36%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.34 PLN (-1.01%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.80 PLN (-1.63%)

Enea S.A.

22.80 PLN (-0.87%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.00 PLN (+0.42%)

Złoto

4 724.30 USD (-2.57%)

Srebro

76.65 USD (-4.23%)

Ropa naftowa

98.03 USD (+3.70%)

Gaz ziemny

2.70 USD (+1.39%)

Miedź

6.00 USD (-0.78%)

Węgiel kamienny

101.70 USD (-1.12%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.60 PLN (-0.36%)

KGHM Polska Miedź S.A.

320.55 PLN (-3.07%)

ORLEN S.A.

126.94 PLN (-0.36%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.34 PLN (-1.01%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.80 PLN (-1.63%)

Enea S.A.

22.80 PLN (-0.87%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.00 PLN (+0.42%)

Złoto

4 724.30 USD (-2.57%)

Srebro

76.65 USD (-4.23%)

Ropa naftowa

98.03 USD (+3.70%)

Gaz ziemny

2.70 USD (+1.39%)

Miedź

6.00 USD (-0.78%)

Węgiel kamienny

101.70 USD (-1.12%)

Nie każdy może zostać ratownikiem górniczym. Trzeba mieć ukończone 23 lata, zdać egzamin i przejść testy

fot: Kajetan Berezowski

Każdy ratownik musi obowiązkowo uczestniczyć w sześciu trudnych i wyczerpujących szkoleniach

fot: Kajetan Berezowski

Pracują na różnych odcinkach górniczego frontu. Walczą z zagrożeniami naturalnymi, otamowują zagrożone wyrobiska, prowadzą szkolenia specjalistyczne, a w razie wypadku ruszają na pomoc, ratować ludzkie życie i zdrowie. Do zawodu ratownika górniczego chętnych nigdy nie brakowało. Nie każdy jednak jest w stanie sprostać warunkom naboru.

– Szybciej, panowie, wychodzimy z chodnika, wykonujemy kontrolę aparatów i dalej. Kolejny zastęp, zakładamy aparaty i rozpoczynamy ćwiczenia. Zadanie jest proste: spenetrowanie wyrobisk, zlokalizowanie poszkodowanego, udzielenie mu pomocy i tą samą drogą wytransportowanie. Wszystko jasne? No to ruszajcie! – ponagla kolegów Grzegorz Kaleja, mechanik sprzętu ratowniczego, zastępowy zastępu kopalnianej stacji ratownictwa kopalni Bobrek-Piekary, zdobywającego najwyższe miejsca w krajowych i międzynarodowych zawodach ratowniczych. 

To tylko ćwiczenia
To tylko ćwiczenia, ale trwające kilka godzin czołganie się przez chodnik imitujący niskie wyrobisko wyciska z ratowników siódme poty. Przejście przez nie w zadymieniu, w założonej na twarz masce i z aparatem na plecach, zlokalizowanie poszkodowanego, ułożenie go na noszach, a następnie transportowanie przez kilkaset metrów wymaga sprawności, siły i niemałej kondycji. Zwłaszcza że waga poszkodowanego rzadko kiedy jest poniżej 80 kg. Nie jest łatwo nawet samemu pokonać dystans dwustu metrów w pełnym, dwudziestokilowym rynsztunku, kasku ochronnym i z maską na twarzy. Dochodzi do tego sprzęt techniczny, czyli kolejne 60 kg. Trzeba obowiązkowo zabrać go ze sobą na dół, a po akcji odstawić na powierzchnię. Bez regularnych ćwiczeń zadania te są po prostu nie do wykonania.

Dlatego każdy zakład górniczy musi posiadać własną stację ratownictwa górniczego i komorę ćwiczeń. Ćwiczone są w niej elementy pracy w aparatach, penetracji wyrobiska, używanie sprzętu pneumatycznego i hydraulicznego oraz utrzymywanie kontaktu z bazą i udzielanie pierwszej pomocy przedmedycznej. Wszystko tak, jak w przypadku prawdziwej akcji ratowniczej. Na tym się jednak nie kończy. Trzeba wykazać się umiejętnością obsługi sprzętu ochrony osobistej.

– Im więcej takich treningów, tym wszystko idzie lepiej i szybciej. W programie mamy dziś omawianie roli sprzętu technicznego w akcji, przypomnienie wiadomości z zakresu aparatów ratowniczych, kamer termowizyjnych, przenośnych wykrywaczy wielogazowych, sprzętu komunikacyjnego, medycznego i pomiarowego. To utrwala wiedzę praktyczną i teoretyczną. Tu jest czas, żeby pomyśleć. Gdy rozlegnie się alarm, wszystko dzieje się błyskawicznie. Biegnie się do klatki, potem na miejsce zdarzenia. I też ważna jest umiejętność komunikacji. Oni uciekają z miejsca zagrożenia, a my tam musimy się dostać. Ważne jest, aby z kimś porozmawiać o tym, co widział na miejscu, jaka jest sytuacja. To pomaga, bo w drodze już ustalamy, jakie działania trzeba będzie wdrożyć. Im więcej takich treningów, tym wszystko idzie lepiej i szybciej – tłumaczy Kaleja. 

Meldunek i kontrola
Po przejściu trudnego odcinka ratownicy biorący udział w ćwiczeniach muszą skontrolować aparaty i sprzęt, a także wykonać kontrolę stanu atmosfery i własnego tętna. Pochylnie, przełazy, niskie wyrobiska, chodniki pośrednie, miejsca, w których do końca nie można się wyprostować. To elementy, które każdy ratownik musi pokonać. Najniższe wyrobisko ma wymiary 80 na 40. Dla grubasów nie ma tam miejsca. A co w przypadku, gdy ktoś nie zaliczy ćwiczeń?

– Cóż, i taka sytuacja może się zdarzyć, ale nieczęsto do nich dochodzi. Każdy ratownik musi obowiązkowo uczestniczyć w sześciu szkoleniach, w ramach których dwa odbywają się w jednostce ratownictwa, kolejne dwa na powierzchni w komorze i dwa pod ziemią. Nie ma problemu, może się do nich przygotowywać, szkopuł jednak w tym, że do prawdziwej akcji trzeba być zawsze przygotowanym, bo dnia ani godziny nie zna nikt. I to jest odpowiedź na pytanie, czy ratownik powinien być zawsze w pełnej gotowości – tłumaczy Wojciech Boniecki, kierownik kopalnianej stacji ratownictwa górniczego kopalni Bobrek-Piekary.

Zdarza się jednak, że w efekcie osiągniętych wyników trzeba ratownika wykluczyć ze służby. Powody bywają różne – utrata sprawności fizycznej ze względu na przebyte choroby układu krążenia bądź oddechowego, a także własne zaniedbania. Dlatego ratownicy mają obowiązek dbać o swoją sprawność fizyczną. Zdrowy tryb życia i regularne uprawianie sportu to podstawa.

Praca ratowników górniczych jest bardzo zróżnicowana. Przede wszystkim zajmują się oni udzielaniem pomocy w przypadku niebezpiecznych zdarzeń w kopalniach. Są to m.in. pożary podziemne, wybuchy gazów kopalnianych oraz pyłu węglowego, wyrzuty gazów lub skał. Ponadto ratownicy odpowiedzialni są za usuwanie skutków tych zdarzeń i przywracanie bezpiecznych warunków pracy po zdarzeniu. Centralna Stacja Ratownictwa Górniczego jest jednostką, w skład której wchodzą zawodowi ratownicy oraz ratownicy czasowo oddelegowani z placówek górniczych. Działalność ratowniczą wykonują także pogotowia górnicze zlokalizowane w czterech okręgach, pogotowia specjalistyczne i ratownicy zawodowi.

Nie każdy może zostać ratownikiem górniczym. Trzeba mieć ukończone 23 lata, pomyślnie przejść badania lekarskie, psychologiczne i odbyć kurs zakończony egzaminem. Od ratownika górniczego wymaga się opanowania, umiejętności podejmowania szybkich, racjonalnych decyzji, odwagi i umiejętności pracy w grupie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Domański: Tempo wzrostu produkcji przemysłowej najwyższe od czterech lat

Polska gospodarka przyspiesza mimo rosnących globalnych napięć i wahań cen ropy - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Jak wskazał, produkcja przemysłowa w marcu wzrosła o 9,4 proc. rok do roku, co jest najwyższym tempem od czterech lat.

Pgg

Rozmowy o wynagrodzeniach w górniczej spółce. Jest termin spotkania

Prezes Polskiej Grupy Górniczej Łukasz Deja zaprosił liderów organizacji związkowych działających w spółce na spotkanie dotyczące wynagrodzeń w PGG.

GKS Tychy podczas meczu z ŁKS-em Łódź świętował 55. urodziny. Nie brakowało górniczych akcentów

18 kwietnia piłkarze GKS-u Tychy uczcili 55-lecie klubu w wyjątkowej oprawie silnie zakorzenionej w górniczej tradycji regionu. Spotkanie z ŁKS-em Łódź, wygrane 3:2, stało się nie tylko sportowym widowiskiem, ale także symbolicznym hołdem dla pracy pokoleń górników.

Enea chce w tym roku przygotować znaczące inwestycje w magazyny energii

Enea chce w tym roku skupić się na przygotowaniu inwestycji w magazyny energii - poinformował we wtorek wiceprezes spółki Bartosz Krysta. Wartość inwestycji na ten cel wrośnie jednak dopiero w przyszłym roku.