Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.50 PLN (0.00%)

KGHM Polska Miedź S.A.

356.65 PLN (+5.83%)

ORLEN S.A.

143.86 PLN (+2.03%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.92 PLN (+3.41%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.66 PLN (+1.73%)

Enea S.A.

21.68 PLN (+2.17%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (-2.06%)

Złoto

4 748.71 USD (-0.03%)

Srebro

87.00 USD (0.00%)

Ropa naftowa

104.58 USD (+0.41%)

Gaz ziemny

2.92 USD (-0.03%)

Miedź

6.49 USD (-0.09%)

Węgiel kamienny

111.60 USD (-0.31%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.50 PLN (0.00%)

KGHM Polska Miedź S.A.

356.65 PLN (+5.83%)

ORLEN S.A.

143.86 PLN (+2.03%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.92 PLN (+3.41%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.66 PLN (+1.73%)

Enea S.A.

21.68 PLN (+2.17%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (-2.06%)

Złoto

4 748.71 USD (-0.03%)

Srebro

87.00 USD (0.00%)

Ropa naftowa

104.58 USD (+0.41%)

Gaz ziemny

2.92 USD (-0.03%)

Miedź

6.49 USD (-0.09%)

Węgiel kamienny

111.60 USD (-0.31%)

Nie każdy może zostać ratownikiem górniczym. Trzeba mieć ukończone 23 lata, zdać egzamin i przejść testy

fot: Kajetan Berezowski

Każdy ratownik musi obowiązkowo uczestniczyć w sześciu trudnych i wyczerpujących szkoleniach

fot: Kajetan Berezowski

Pracują na różnych odcinkach górniczego frontu. Walczą z zagrożeniami naturalnymi, otamowują zagrożone wyrobiska, prowadzą szkolenia specjalistyczne, a w razie wypadku ruszają na pomoc, ratować ludzkie życie i zdrowie. Do zawodu ratownika górniczego chętnych nigdy nie brakowało. Nie każdy jednak jest w stanie sprostać warunkom naboru.

– Szybciej, panowie, wychodzimy z chodnika, wykonujemy kontrolę aparatów i dalej. Kolejny zastęp, zakładamy aparaty i rozpoczynamy ćwiczenia. Zadanie jest proste: spenetrowanie wyrobisk, zlokalizowanie poszkodowanego, udzielenie mu pomocy i tą samą drogą wytransportowanie. Wszystko jasne? No to ruszajcie! – ponagla kolegów Grzegorz Kaleja, mechanik sprzętu ratowniczego, zastępowy zastępu kopalnianej stacji ratownictwa kopalni Bobrek-Piekary, zdobywającego najwyższe miejsca w krajowych i międzynarodowych zawodach ratowniczych. 

To tylko ćwiczenia
To tylko ćwiczenia, ale trwające kilka godzin czołganie się przez chodnik imitujący niskie wyrobisko wyciska z ratowników siódme poty. Przejście przez nie w zadymieniu, w założonej na twarz masce i z aparatem na plecach, zlokalizowanie poszkodowanego, ułożenie go na noszach, a następnie transportowanie przez kilkaset metrów wymaga sprawności, siły i niemałej kondycji. Zwłaszcza że waga poszkodowanego rzadko kiedy jest poniżej 80 kg. Nie jest łatwo nawet samemu pokonać dystans dwustu metrów w pełnym, dwudziestokilowym rynsztunku, kasku ochronnym i z maską na twarzy. Dochodzi do tego sprzęt techniczny, czyli kolejne 60 kg. Trzeba obowiązkowo zabrać go ze sobą na dół, a po akcji odstawić na powierzchnię. Bez regularnych ćwiczeń zadania te są po prostu nie do wykonania.

Dlatego każdy zakład górniczy musi posiadać własną stację ratownictwa górniczego i komorę ćwiczeń. Ćwiczone są w niej elementy pracy w aparatach, penetracji wyrobiska, używanie sprzętu pneumatycznego i hydraulicznego oraz utrzymywanie kontaktu z bazą i udzielanie pierwszej pomocy przedmedycznej. Wszystko tak, jak w przypadku prawdziwej akcji ratowniczej. Na tym się jednak nie kończy. Trzeba wykazać się umiejętnością obsługi sprzętu ochrony osobistej.

– Im więcej takich treningów, tym wszystko idzie lepiej i szybciej. W programie mamy dziś omawianie roli sprzętu technicznego w akcji, przypomnienie wiadomości z zakresu aparatów ratowniczych, kamer termowizyjnych, przenośnych wykrywaczy wielogazowych, sprzętu komunikacyjnego, medycznego i pomiarowego. To utrwala wiedzę praktyczną i teoretyczną. Tu jest czas, żeby pomyśleć. Gdy rozlegnie się alarm, wszystko dzieje się błyskawicznie. Biegnie się do klatki, potem na miejsce zdarzenia. I też ważna jest umiejętność komunikacji. Oni uciekają z miejsca zagrożenia, a my tam musimy się dostać. Ważne jest, aby z kimś porozmawiać o tym, co widział na miejscu, jaka jest sytuacja. To pomaga, bo w drodze już ustalamy, jakie działania trzeba będzie wdrożyć. Im więcej takich treningów, tym wszystko idzie lepiej i szybciej – tłumaczy Kaleja. 

Meldunek i kontrola
Po przejściu trudnego odcinka ratownicy biorący udział w ćwiczeniach muszą skontrolować aparaty i sprzęt, a także wykonać kontrolę stanu atmosfery i własnego tętna. Pochylnie, przełazy, niskie wyrobiska, chodniki pośrednie, miejsca, w których do końca nie można się wyprostować. To elementy, które każdy ratownik musi pokonać. Najniższe wyrobisko ma wymiary 80 na 40. Dla grubasów nie ma tam miejsca. A co w przypadku, gdy ktoś nie zaliczy ćwiczeń?

– Cóż, i taka sytuacja może się zdarzyć, ale nieczęsto do nich dochodzi. Każdy ratownik musi obowiązkowo uczestniczyć w sześciu szkoleniach, w ramach których dwa odbywają się w jednostce ratownictwa, kolejne dwa na powierzchni w komorze i dwa pod ziemią. Nie ma problemu, może się do nich przygotowywać, szkopuł jednak w tym, że do prawdziwej akcji trzeba być zawsze przygotowanym, bo dnia ani godziny nie zna nikt. I to jest odpowiedź na pytanie, czy ratownik powinien być zawsze w pełnej gotowości – tłumaczy Wojciech Boniecki, kierownik kopalnianej stacji ratownictwa górniczego kopalni Bobrek-Piekary.

Zdarza się jednak, że w efekcie osiągniętych wyników trzeba ratownika wykluczyć ze służby. Powody bywają różne – utrata sprawności fizycznej ze względu na przebyte choroby układu krążenia bądź oddechowego, a także własne zaniedbania. Dlatego ratownicy mają obowiązek dbać o swoją sprawność fizyczną. Zdrowy tryb życia i regularne uprawianie sportu to podstawa.

Praca ratowników górniczych jest bardzo zróżnicowana. Przede wszystkim zajmują się oni udzielaniem pomocy w przypadku niebezpiecznych zdarzeń w kopalniach. Są to m.in. pożary podziemne, wybuchy gazów kopalnianych oraz pyłu węglowego, wyrzuty gazów lub skał. Ponadto ratownicy odpowiedzialni są za usuwanie skutków tych zdarzeń i przywracanie bezpiecznych warunków pracy po zdarzeniu. Centralna Stacja Ratownictwa Górniczego jest jednostką, w skład której wchodzą zawodowi ratownicy oraz ratownicy czasowo oddelegowani z placówek górniczych. Działalność ratowniczą wykonują także pogotowia górnicze zlokalizowane w czterech okręgach, pogotowia specjalistyczne i ratownicy zawodowi.

Nie każdy może zostać ratownikiem górniczym. Trzeba mieć ukończone 23 lata, pomyślnie przejść badania lekarskie, psychologiczne i odbyć kurs zakończony egzaminem. Od ratownika górniczego wymaga się opanowania, umiejętności podejmowania szybkich, racjonalnych decyzji, odwagi i umiejętności pracy w grupie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prezydent podpisał nowelę umożliwiającą pożyczki z ARP dla JSW i Azotów

Prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o systemie instytucji rozwoju, której celem jest umożliwienie Agencji Rozwoju Przemysłu udzielania pożyczek przedsiębiorstwom górniczym i innym spółkom o istotnym znaczeniu dla gospodarki, w tym JSW i Azotom.

Na Bałtyku rozpoczęto instalację fundamentów turbin na farmie wiatrowej Baltica 2

Na Morzu Bałtyckim rozpoczęto instalację monopali pod turbiny morskiej farmy wiatrowej Baltica 2 - poinformowali w poniedziałek w Gdańsku przedstawiciele PGE i Orsted. Zainstalowanych zostanie 111 monopali - pod 107 turbin wiatrowych i cztery morskie stacje elektroenergetyczne.

Związkowcy chcieli oddać petycję w sprawie Zielonego Ładu, nikogo nie zastali. „Tak pracują wybrańcy narodu”

W poniedziałek, 11 maja, przedstawiciele związków zawodowych odwiedzili biura senatorów ze Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego. Związkowcy chcieli przekonać w ten sposób parlamentarzystów do poparcia prezydenckiego wniosku dotyczącego przeprowadzenia ogólnokrajowego referendum w sprawie Zielonego Ładu. - To referendum nie dotyczy tylko Śląska. Ono tak naprawdę dotyczy całej Polski, wszystkich Polaków, bo to, jak się ono zakończy, będzie miało wpływ na przyszłość naszą, naszych dzieci i naszych wnuków - przekonywał w Katowicach Rafał Jedwabny, szef WZZ Sierpnia 80 w PGG.

Elastyczność i wolność w sercu nowoczesnego miasta – czy mieszkania na wynajem w abonamencie to dobry pomysł?

Współczesny styl życia w dynamicznym otoczeniu wymaga od nas niezwykłej mobilności oraz umiejętności szybkiego adaptowania się do ciągle zmieniających się warunków rynkowych. Coraz więcej osób rezygnuje z tradycyjnych zobowiązań na rzecz rozwiązań, które pozwalają zachować pełną niezależność bez konieczności wiązania się długoletnimi kredytami hipotecznymi. Wybór odpowiedniego miejsca do życia staje się zatem deklaracją naszych priorytetów, gdzie komfort oraz bliskość centrum grają zazwyczaj pierwsze i najważniejsze skrzypce w codziennym grafiku.