Nie damy zamknąć tej kopalni - mówił premier w Turowie

1615973772 kwb turow arcturow

fot: KWB Turów/ARC

Greenpeace domaga się m.in. odejścia od węgla do 2030 r. oraz sprzeciwia się planom przedłużenia koncesji na wydobycie węgla do 2044 r. w kopalni Turów

fot: KWB Turów/ARC

To nie jest wyrok tylko na kopalnię, to jest wyrok na 60 tys. ludzi, którzy tu pracują; każdy wyrok, który destabilizuje system energetyczny jest wyrokiem bezprawnym; nie pozwolimy zamknąć polskiego górnictwa - powiedział Mateusz Morawiecki w środę w kopalni Turów, oceniając postanowienie WSA.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wstrzymał wykonanie decyzji środowiskowej dotyczącej koncesji na wydobycie węgla dla kopalni w Turowie po 2026 r. Skargę na decyzję środowiskową złożyły jesienią 2022 r. m.in. Fundacja Frank Bold, Greenpeace oraz Stowarzyszenie Ekologiczne EKO-UNIA.

Szef rządu podczas konferencji prasowej w kopalni w Turowie wskazał, że decyzja nakazuje zamknąć kopalnię do końca 2026 r.

- To nie jest wyrok tylko na kopalnię, to jest wyrok na 60 tys. ludzi, którzy pracują w kopalni i wokół kopalni - powiedział.

Jak dodał, jest to też wyrok na bezpieczeństwo energetyczne dla milionów polskich rodzin.

- Wyrok sądu, który jest szkodliwy, krzywdzący, działa na niekorzyść Polaków, polskich pracowników, polskich rodzin, taki wyrok jest wyrokiem bezprawnym - ocenił. Dodał, że każdy wyrok, który destabilizuje system energetyczny jest wyrokiem bezprawnym - podkreślił.

Premier zwrócił się do pracowników kopalni Turów, ale też innych.

- My jesteśmy opiekunami, protektorami polskiego górnictwa węgla kamiennego i węgla brunatnego i nie pozwolimy zamknąć polskiego górnictwa - zadeklarował.

Szef rządu zaznaczył, że są jednak i tacy, którzy już dwa lata temu chcieli zamknąć kopalnię i elektrownię Turów. Opozycja, członkowie PO, gdzie oni też dzisiaj są? Gdzie jest ich głos o kopalni Turów? Schowali głowę w piasek, nie odzywają się - powiedział.

Morawiecki podkreślił, że obrona kopalni w Turowie należy do polskiej racji stanu. - Zastosujemy wszystkie mechanizmy prawne odwoławcze i albo osiągniemy cel, albo - jeśli wyborcy zadecydują, że obóz patriotyczny dalej będzie prowadził nawę gospodarczą - i tak Turów będzie dalej funkcjonował - oświadczył.

Jak zaznaczył, coraz częściej myśli, że polityka ekologiczna niemiecka jest dla Polski przekleństwem.

- I dlatego będziemy bronić polskiego górnictwa i polskiej polityki gospodarczej - stwierdził.

Wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin zwrócił zaś uwagę, że dla rozwoju kraju konieczne jest bezpieczeństwo energetyczne.

- Obronimy Turów, obronimy polskie bezpieczeństwo energetyczne, obronimy naszą szansę na to, żeby być krajem zamożnym - zadeklarował szef MAP.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.  

Będą nowe przepisy ułatwiające dostęp do rynku wodoru

Ministerstwo Energii przygotowuje nowy pakiet przepisów upraszczających dostęp do rynku wodoru - poinformował w czwartek wiceminister energii Piotr Masłowski. Podczas debaty na konferencji Energy Days w Katowicach Masłowski przyznał, że barier legislacyjnych na rynku wodoru "na chwilę obecną jest bardzo wiele".

Do połowy września zarejestrowano ponad 207 tys. incydentów cyberbezpieczeństwa

Zespoły CSIRT NASK, CSIRT GOV oraz CSIRT MON do połowy września zarejestrowały ponad 207 tys. incydentów cyberbezpieczeństwa - poinformował w czwartek Michał Strzelczyk z Ministerstwa Cyfryzacji (MC). Liczba ta wzrośnie w związku ze zwiększoną aktywnością oszustów w okresie wyprzedaży - dodał.

Kraków w jeden dzień bez bagażu: jak zaplanować zwiedzanie między pociągiem a samolotem

Jeśli masz w Krakowie tylko kilka godzin, na przykład między przyjazdem pociągu a wieczornym lotem, najwięcej czasu odzyskasz, pozbywając się bagażu na samym początku. Centrum Krakowa jest zwarte: z dworca Kraków Główny na Rynek Główny idzie się około 15 minut, a stamtąd na Wawel kolejne 10–15. To trasa, którą da się przejść pieszo, ale nie z walizką na kocich łbach i po schodach wzgórza wawelskiego.