Nie chcemy powtórzyć błędów Kompanii Węglowej
fot: PGG
- Ani w 2010, ani w 2011, ani w 2012 roku władze samorządowe nie usuwały mułów i flotokoncentratów z obiegu. Usunęły je wtedy, gdy doszło do rozpoczęcia procesu restrukturyzacyjnego w górnictwie - mówił Tomasz Rogala
fot: PGG
Prezes Polskiej Grupy Górniczej Tomasz Rogala w środę, 28 marca, był gościem Radia Piekary. Z red. Marcinem Zasądą rozmawiał o negocjacjach płacowych, pracach nad układem zbiorowym pracy i wtorkowym meczu reprezentacji Polski na Stadionie Śląskim.
- PGG zachowuje się bardzo porządnie dlatego, że chce przeznaczyć dla górników na wynagrodzenia praktycznie cały zaplanowany na rok 2018 zysk – 200 mln zł – wyjaśnił prezes Rogala.
- Naturalne jest, że jeśli wzrosną wynagrodzenia, to później ograniczanie wynagrodzeń i świadczeń jest bardzo trudne i bardzo powolne. Kiedy był kryzys to pierwsze oszczędności nie szły w kierunku pracowników, tylko rozpoczęło się to od ograniczania wydatków na inwestycje. Do tego Kompania Węglowa sprzedała praktycznie cały majątek, wygenerowała stratę, pożyczyła na rynku 5 mld zł. Tempo zadłużania KW versus tempo ograniczeń w stosunku do pracowników, to są absolutnie dwie nieporównywalne kwestie. Przesuwanie - nazwijmy to wprost - w sposób lekkomyślny pieniędzy ze strony inwestycyjnej w stronę wynagrodzeń doprowadziły, że Kompania Węglowa de facto stanęła na skraju bankructwa. My po prostu nie chcemy tego powtórzyć – wyjaśnił złożoność sytuacji szef PGG.
Red. Zasada pytał także o rozbieżności w wynagrodzeniach w spółkach węglowych.
- Tak na rynku jest, że w wielu przedsiębiorstwach wynagrodzenia są różne ale one bardzo często są pochodną pewnej efektywności. Nie mamy co się porównywać z JSW, gdzie cena węgla jest wielokrotnie wyższa więc ich po prostu na to stać. Jeżeli patrzymy na inne kopalnie, czy spółki produkujące węgiel energetyczny, to proszę popatrzeć na efektywność - jest wyższa. Dlatego przy Układzie Zbiorowym Pracy chcieliśmy pracować nad tym żeby wziąć i zmienić system wynagradzania, żeby był bardziej motywacyjny, żeby bardziej premiował te podmioty, tych pracowników, którzy w tym procesie pracy generują więcej środków. To jest naturalne, wszędzie tak to funkcjonuje – powiedział menedżer, który przedstawił także jakie środki w PGG były przekazywane na rzecz pracowników.
- Popatrzmy na rok 2017. Kupujemy aktywa KHW i wypłacamy jednorazówkę w wysokości tysiąca złotych. 2-3 miesiące później podwyższamy bony, trzy kolejne miesiące później wypłacamy 30 proc. „czternastki”. Wówczas większość wygenerowanego zysku została przeznaczona na ten cel. Trzy razy w ciągu roku siadamy do rozmów na temat obszarów, które są związane ze zwiększeniem świadczeń na rzecz pracowników. Trzy razy. Nie mijają dwa miesiące rozpoczyna się kolejna dyskusja na temat wzrostu wynagrodzeń. W takim tempie, że po kilku tygodniach po złożeniu pisma jest żądanie 10 proc. podwyżki chociaż wszyscy wiemy, że to jest wprost zaprojektowanie straty na te ten rok. Tempo rozmów jest naprawdę wybitne. Proszę mi pokazać drugą spółkę, która tyle czasu poświęca na rzecz pracowników – stwierdził Tomasz Rogala. Poinformował także, że w środę, a najpóźniej w czwartek powinien zostać wybrany mediator, który zajmie się negocjacjami płacowymi w PGG.
- Wybieramy mediatora biorąc pod uwagę stan skomplikowania procesów, które są w PGG. Trzeba zbadać nasz proces inwestycyjny, program obligacyjny, stan przedsiębiorstwa i wgryźć się w tematy Unii Europejskiej. Wiedza, która musi dysponować ta osoba musi być szeroka - przyznał prezes PGG.
W toku dyskusji pojawił się także wątek ruchu Marcel i referendum, w którym pracownicy mieli opowiedzieć się za odłączeniem kopalni ROW ze struktur PGG.
- My tego nie oceniamy. To była inicjatywa poza władzami kopalni. Była samodzielna, nie notyfikowana. W zupełności nie nadajemy temu żadnej wiarygodności. Byliśmy na spotkaniu ze związkami zawodowymi z kopalni ROW i wyjaśniliśmy wątpliwości i trudności, które powstały po tamtej stronie – powiedział menedżer. Dodał, że władze spółki mają nadzieję, że takie zdarzenia nie będą już miały miejsca.
W PGG trwają prace nad UZP. Ten temat także został proszony w czasie dyskusji.
- To wymaga woli dwóch stron. Przy ministrze prezentowaliśmy postęp prac nad UZP w takim ogólnym zarysie. Tam powołano podzespoły i łącznie odbyło się 25 spotkań. Przedstawiliśmy jak wyglądają wynagrodzenia w PGG, a to jest naprawdę olbrzymia różnorodność, bo ta spółka składa się z kopalń o różnej tradycji. Pokazaliśmy na jakich modelach pracujemy. Teraz pozostaje wola stron czy chcemy dojść czy nie od określonych rozwiązań – przyznał prezes.
W czasie rozmowy nie zabrakło także pytania o mecz reprezentacji na Stadionie Śląskim. Flagę Polski na murawę wnieśli pracownicy PGG w mundurach górniczych.
- To było super wydarzenie i super gest. Bardzo nam się to podobało. (…) Była to dobra okazja żeby pokazać wagę górnictwa – ocenił prezes spółki.