Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 161.99 USD (+0.07%)

Srebro

85.27 USD (-0.13%)

Ropa naftowa

93.72 USD (+3.30%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.43%)

Miedź

5.89 USD (+0.02%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 161.99 USD (+0.07%)

Srebro

85.27 USD (-0.13%)

Ropa naftowa

93.72 USD (+3.30%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.43%)

Miedź

5.89 USD (+0.02%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Nie chcemy choinki na święta

fot: Jarosław Galusek/ARC

Zakulisowe zagrywki, intrygi, przymusowe aranżowane małżeństwa, ostre starcia – wszystko, czym zachwycały się nasze babcie, ciotki, matki, żony i kochanki oglądając kolejny odcinek „Zbuntowanego anioła” albo „Dzikiego księżyca” – miało niedawno miejsce na krajowym podwórku. Prześledźmy odcinek nr 2016

fot: Jarosław Galusek/ARC

Analitycy trendów cenowych, wpatrujący się godzinami w rozmaite wykresy i tabele i szukający korelacji między nimi, jeszcze w styczniu przewidywali, że ceny węgla w portach zachodniej Europy zaczną spadać już na wiosnę, a następnie do końca roku będą utrzymywać się w granicach 70 dolarów za tonę. Nic takiego jednak się nie stało, i choć indeksy pospadały w ciągu raptem kilku miesięcy o 20 dolarów za tonę, to jednak od połowy maja zaczęły mocno odbijać, osiągając w grudniu poziom ostatni raz widziany latem 2012 roku.

Ubiegłoroczne wzrosty – pierwsza fala nowej koniunktury na węgiel – zaczęły się, po dwóch latach konsekwentnych spadków, od niemrawego marszu w górę w okolicach kwietnia, aż do końca września, kiedy ceny wręcz wystrzeliły w górę. Szybki skok zakończył się listopadzie, i gdyby po nowym roku ceny zanurkowały znowu do poziomu 40-50 dolarów, to na wykresie moglibyśmy zobaczyć swoistą choinkę (z najbardziej wyraźnym przykładem takiego drzewka na wykresie mieliśmy w ostatnich latach do czynienia w 2008 roku, kiedy w lipcu indeksy ARA poszybowały powyżej 200 dolarów za tonę, żeby do świąt Bożego Narodzenia spaść do poziomu 70-80 dolarów). Do tego jednak nie doszło a spadek cen był raczej łagodny. Jaki charakter będzie miał spadek podczas nadchodzącej wiosny? Pomimo świątecznej atmosfery, taka choinka jest chyba ostatnią rzeczą, którą chcieliby oglądać polscy i światowi producenci. Póki co się na to raczej nie zanosi...

W trzecim kwartale br. średni poziom indeksu API2 wyniósł ok. 87 dolarów za tonę, co oznacza wzrost o 45 proc. rdr, kiedy węgiel kosztował jeszcze 60 dolarów za tonę i wzrost o 13 proc. względem średnich cen za drugi kwartał 2017. Końcówka czwartego kwartału przyniosła jeszcze wyższe ceny, bo oto w pierwszej połowie grudnia ceny węgla w portach ARA przekroczyły granicę 95 dolarów za tonę, co nie zdarzyło się nawet podczas ubiegłorocznych szczytów. Dzisiaj kontrakty na pierwszy kwartał i kwiecień przyszłego roku wciąż trzymają ceny powyżej 90 dolarów, a w perspektywie całego 2018 spadają nie niżej niż do 85-86 dolarów za tonę. Perspektywa kolejnych lat to dalej raczej wysokie poziomy cen, oscylujące w granicach 86-80 dolarów w 2019 i 81-79 dolarów w 2020 roku. Należy pamiętać, że nawet z indeksami nieco poniżej 80 dolarów za tonę dalej są wyższe niż te z wiosny br., a więc bardzo atrakcyjne dla polskich producentów.

Naturalnym jest, że w rzeczywistości ceny węgla będą spadać znacznie szybciej niż wynika to z kontraktów „papierowych”. Napędzać to będzie również prosty mechanizm ekonomiczny: wzrost cen spowodował wzrost rentowności nowych projektów górniczych, m.in. w Australii i USA, co z kolei odbije się w dalszej perspektywie na wzroście podaży i dalej – na spadku cen. Na efekty będzie trzeba poczekać jednak przynajmniej kilka kwartałów. Spadek indeksów wieszczy od kilku miesięcy m.in. lubelska Bogdanka, która z uwagi na niskie koszty i wysoką wydajność swojej kopalni byłaby całkowicie usatysfakcjonowana cenami światowymi na poziomie 70 dolarów za tonę, w przeciwieństwie do górnictwa śląskiego, dla którego rentowność i stabilna produkcja zaczyna się kilka oczek wyżej na wykresie cen. Pomijając aktualne kłopoty produkcyjne, wysokie poziomy indeksów ARA zwiększają dla śląskich producentów również możliwości eksportowe.

Spadków w 2018 roku spodziewają się również analitycy Boston Consulting Group, którzy wskazują dodatkowo na to, że powinniśmy zacząć przyzwyczajać się do stosunkowo krótkich cykli koniunkturalnych, trwających maksymalnie 2-3 lata. Charakterystyczna dla rynków surowcowych zmienność cykli, która odbywała się kiedyś w odstępach nawet kilkunastoletnich, teraz coraz częściej będzie trwała coraz krócej, uniemożliwiając przy tym spokojne planowanie inwestycji i stabilnego rozwoju. Naturalnie, główną siłą napędową dla cen węgla energetycznego i koksującego pozostaną Chiny. Zapowiadane niedawno odejście od węgla w chińskiej energetyce, zamykanie kopalń, wyłączanie elektrowni oraz w wymiarze jednostkowym przestawianie domowego ogrzewnictwa na gaz, zakończyło się małą katastrofą, a zbyt szybka próba konwersji na czystsze źródła energii została właśnie zatrzymana, co nie pozostanie bez znaczenia dla indeksów cen węgla na świecie.

Jeśli chodzi o ceny węgla w Polsce, choć wprawdzie są one do pewnego stopnia odzwierciedleniem sytuacji na świecie, to jednak reagują jak echo z pewnym opóźnieniem, a czasami zwyczajnie nie nadążają z dynamiczną korektą i zdają się iść własną ścieżką. W ostatnim czasie indeksy publikowane przez Agencję Rozwoju Przemysłu wskazywały jasno, że węgiel nie znajduje się w odwrocie. W październiku zarówno indeks dla energetyki zawodowej PSCMI1, jak i wskaźnik cen dla ciepłownictwa i przemysłu PSCMI2 podbijały swoją wartość z września, w pierwszym przypadku rosnąc o 1,25 proc. względem poprzedniego miesiąca i 10 proc. względem ubiegłego roku, w drugim o nawet 7 proc. mdm i aż 25 proc. rdr! Warto podkreślić w odniesieniu do indeksu cen węgla dla ciepłowni, że po raz ostatni z tak wysokimi cenami węgla mieliśmy do czynienia w grudniu 2015 roku (tuż przed potężnym załamaniem o całe kilkadziesiąt złotych, które utrzymywały się przez cały 2016 rok).

Przy wszystkich prognozach o spadkach cen węgla w portach ARA, Richards Bay i Newcastle, w kraju póki co możemy być nawet zaskoczeni delikatnymi wzrostami w 2018 roku, co przewiduje m.in. polska energetyka (ustalony konsensus cenowy na przyszły rok jest znacznie wyższy od tegorocznego, nie mówiąc już o ubiegłorocznym). Tymczasem, według raportu DM BZ WBK, popyt na węgiel będzie utrzymywać się na stałym poziomie z lekkim odchyleniem o tendencji wzrostowej, podczas gdy już właśnie w 2018 roku może dojść do nagłego załamania podaży. To może oznaczać, że podobnie jak w całym 2017 roku, kiedy indeksy ARA i RB raz spadały a później rosły, ceny węgla w Polsce znowu będą utrzymywać stały kurs w górę. I jeżeli na zakończenie mogę polskiemu górnictwu składać jakieś życzenia, to wobec powyższego chciałbym z całego serca życzyć, żeby zapowiadany wzrost cen był właśnie bardziej efektem rosnącego popytu, a mniej z powodu spadającej podaży.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.