Nie chcą powrotu kopalni. Wydobycie miałoby potrwać jeszcze 40 lat

1753940809 img 1105

fot: Pixabay

Społeczność sprzeciwia się ponownemu uruchomieniu kopalni piaskowca / Zdjęcie ilustracyjne

fot: Pixabay

Mieszkańcy Wysoczan mówią "nie" kopalni. Miejscowość w gminie Komańcza, stała się areną zaciętej walki. Lokalna społeczność sprzeciwia się ponownemu uruchomieniu kopalni piaskowca, która, zamiast zostać zrekultywowana, ma działać przez kolejne 40 lat.

 Sprawa wydaje się prosta: kopalnia miała zakończyć działalność i zniknąć z krajobrazu Wysoczan. Niestety, ku zaskoczeniu lokalnej społeczności, inwestor ubiega się o nową koncesję na wydobycie piaskowca – i to na cztery dekady. Dla mieszkańców to nie tylko powrót do przeszłości, ale przede wszystkim perspektywa codziennego hałasu, wszechobecnego pyłu i wystrzałów tuż pod ich oknami.

 Argumenty mieszkańców są jasne. Podkreślają negatywny wpływ kopalni na ich zdrowie, środowisko naturalne oraz rozwój agroturystyki, która jest źródłem utrzymania wielu rodzin w Wysoczanach. Spokój i czyste powietrze to dla nich wartości bezcenne.

 Co ciekawe, radni gminy Komańcza solidarnie stanęli po stronie mieszkańców, wyrażając jednogłośny sprzeciw wobec wznowienia wydobycia. Wydawałoby się, że to wystarczy, by zablokować inwestycję. Ale rzeczywistość okazuje się bardziej skomplikowana.

 Mimo lokalnego sprzeciwu, Wody Polskie, sanepid i Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska pozytywnie zaopiniowały inwestycję. Jak tłumaczą gminni urzędnicy, nie mieli innego wyjścia, jak tylko wydać pozytywną decyzję. "Jeśli opinie są pozytywne, wydajemy decyzję pozytywną. Taki jest obowiązujący tryb postępowania administracyjnego" – mówi wójt. Sytuacja budzi wiele pytań o realny wpływ samorządów na decyzje, które bezpośrednio dotykają ich mieszkańców.

 Mimo biurokratycznych przeszkód, mieszkańcy Wysoczan zapowiadają walkę do skutku.Konflikt trwa już od miesięcy, a właściciel terenu zapewnia, że spełnił wszystkie niezbędne formalności. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalni już nie ma, dokumenty są nadal potrzebne. Gdzie ich szukać?

Do emerytury brakuje zaświadczenia o zarobkach z kilku lat. W domowej teczce jest świadectwo pracy, ale kopalnia od dawna nie fedruje, a w dawnym biurowcu mieści się inna firma. Telefon do kadr nie odpowiada. W takiej sytuacji najważniejsze staje się ustalenie, kto przejął dokumenty. Zamknięcie zakładu nie oznacza przecież, że przestają być potrzebne. Dla byłego pracownika właśnie teraz mogą mieć największe znaczenie.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 92 - Arkadiusz Sułek | Prezes Chrobry S.A. Jak wygląda przejście z przemysłu do zbrojeniówki?

Arkadiusz Sułek, prezes Chrobry S.A., był gościem studia netTG.pl. W rozmowie o nowym funduszu wspierającym obronność, zainteresowaniu ze strony firm, w tym śląskich przechodzących z przemysłu do zbrojeniówki oraz o wsparciu dla samorządów, między innymi na budowę schronów.

70-metrowy szyb likwidowanej kopalni zrównany z ziemią

Prawie 70-metrowy szyb dawnej kopalni Czechosłowackiej Armii (ČSA) w Karwinie przeszedł do historii. 

Ile stali zostało w ściance? Pomiar grubości rurociągów i zbiorników bez wyłączania instalacji

Rurociągi odwadniające, sprężonego powietrza, ciepłownicze i technologiczne, a także zbiorniki, tracą materiał od środka: przez korozję, erozję i ścieranie. Z zewnątrz rura może wyglądać na sprawną aż do dnia, w którym przecieknie. Pomiar grubości ścianki pozwala ocenić jej stan bez cięcia, bez demontażu i najczęściej bez zatrzymywania instalacji.