Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.72 PLN (-0.25%)

KGHM Polska Miedź S.A.

291.40 PLN (-0.88%)

ORLEN S.A.

127.52 PLN (-1.07%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.27 PLN (-2.30%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.25 PLN (-1.72%)

Enea S.A.

20.92 PLN (-0.66%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.90 PLN (-1.04%)

Złoto

5 186.40 USD (+0.54%)

Srebro

87.53 USD (+2.53%)

Ropa naftowa

98.13 USD (+1.29%)

Gaz ziemny

3.22 USD (-0.68%)

Miedź

5.89 USD (+0.03%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.72 PLN (-0.25%)

KGHM Polska Miedź S.A.

291.40 PLN (-0.88%)

ORLEN S.A.

127.52 PLN (-1.07%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.27 PLN (-2.30%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.25 PLN (-1.72%)

Enea S.A.

20.92 PLN (-0.66%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.90 PLN (-1.04%)

Złoto

5 186.40 USD (+0.54%)

Srebro

87.53 USD (+2.53%)

Ropa naftowa

98.13 USD (+1.29%)

Gaz ziemny

3.22 USD (-0.68%)

Miedź

5.89 USD (+0.03%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Nie byliśmy czwartą armią koalicji antyhitlerowskiej!

fot: ARC

W szturmie na Berlin uczestniczyło ok. 12 tys.żołnierzy LWP

fot: ARC

W czwartek prezydent Komorowski w Gdańsku przewodniczył obchodom 70. rocznicy zakończenia II wojny światowej. Tyleż lat temu w Reims (Francja) podpisano pierwszy akt bezwarunkowej kapitulacji III Rzeszy. Stalin go jednak nie uznał i dzień później, 8 maja 1945 r. doszło do powtórki w Berlinie. Ze strony aliantów pierwszym, który złożył podpis, był przedstawiciel Francji i stało się to tuż po 23:00. A że w Moskwie było już po północy, to Rosjanie uznają, że Rzesza skapitulowała 9 maja. Ani w Reims, ani w Berlinie w akcie zakończenia (w Europie) wojny nie uczestniczył przedstawiciel Polski. Dlaczego, skoro byliśmy czwartą siłą militarną alianckiej koalicji?

A z prostej przyczyny. Nigdy siły zbrojne Polski, wzięte razem: walczące na Zachodzie, na Wschodzie, nie były na tyle liczne, by w tym rankingu znaleźć się na czwartym - po CCCP, USA i Wielkiej Brytanii - miejscu.

Siła legendy
Przykre to, ale prawdziwe. Do dziś w większości tkwi przesłanie propagandy ludowej o "czwartej sile w koalicji antyhitlerowskiej". Co gorsza, tu i ówdzie niektórzy dziennikarze i politycy są święcie przekonani, że byliśmy "czwartą siłą militarną w czasie II wojny światowej"! Na całe szczęście ten pogląd jest raczej marginalny, bo gdyby był tak powszechny, jak ten pierwszy, to w świecie mogliby mówić, że Polacy mają kłopoty z liczeniem.

Owszem, miło byłoby być numerem cztery pośród aliantów. Ładnie to komponowałoby się pomiędzy bitwą warszawską (wygraną przy współudziale francuskich generałów) i wiktorią wiedeńską (wspartą przez masy żołnierskie krajów niemieckich). Lepiej żeby było prawdziwie, niźli ładnie, lecz fałszywie.

Polecam lekturę - nie z kija wziętych artykułów okolicznościowych, których pewnie w 8 i 9 maja nie będzie brakować - materiałów o charakterze historycznym lub nawet popularnohistorycznym. Proszę zajrzeć na portal historycy.org, gdzie pasjonaci-amatorzy i zawodowcy dyskutują nawet o tym, ile prochu było w naboju do mausera, a ile do mosina. Tam też, bo na podobnych portalach również, odarto ze złudzeń wszystkich tych, którzy nadal wierzą, że byliśmy pośród największych.

Przytaczam za tym portalem ranking sił militarnych państw walczących z Niemcami (Włochami) i Japonią:

1. ZSRR/ZSRS - ponad 11,4 mln żołnierzy.
2. USA - ponad 10 mln (w tym 3 mln w Europie).
3. Wielka Brytania - 6,4 mln (wraz z oddziałami kolonialnymi).
4. Chiny (Kuomintang w grudniu 1941 wypowiedział formalnie wojnę Niemcom i Włochom analogicznie jak polski rząd emigracyjny wypowiedział 11 grudnia 1941 r. wojnę Japonii, acz realnie Kuomintang od lat walczył w Azji) - 4,6 mln uzbrojonych żołnierzy(nominalnie licząc i nieuzbrojonych było o miliony więcej).
5. Francja 1,25 mln.
6. Kanada 810 tys.
7. Jugosławia 800 tys. (na froncie reprezentowanych przez cztery armie).
8. Polska (po statystycznym zsumowaniu ze sobą sił Ludowego Wojska Polskiego (maksymalnie do 370 tys.; 8 V 1945 r. w służbie było 338 tys. a 30 tys. - w szpitalach) i Polskich Sił Zbrojnych - maksymalnie do 210 tys. (stany żywnościowe PSZ zapotrzebowane na 1 V 1945 r. wynosiły 194,5 tys., acz do PSZ zgłaszali się ochotnicy - uwolnieni jeńcy i robotnicy przymusowi i nie jest jasne, ilu z nich zdołano przez tydzień do kapitulacji III Rzeszy wcielić do wojska i uzbroić). Przypomnijmy, że wojsko polskie jako jedyne w koalicji antyhitlerowskiej podlegało dwóm zwalczającym się rządom i dowództwom.
9. Australia - 500 tys.
10. Rumunia(od 25 VIII 1944 de facto, a od IX już i de iure w stanie wojny z Osią) - 380 tys.

Zważywszy, że armia chińska nie walczyła przeciwko Niemcom, tak jak i polska nie biła się z Japończykami, można przyjąć, że w koalicji antyhitlerowskiej byliśmy numerem siedem.

Dlaczego na siódmym miejscu?
Nie trzeba Polakom dodawać żołnierzy, by umocnić w nas przekonanie (słuszne jak najbardziej) o bitności polskiego narodu "o wolność waszą i naszą". Jest zrozumiałe, dla każdego orientującego się w ówczesnych realiach, że Polska nie mogła mieć liczniejszych sił zbrojnych. Dlaczego? To dłuższy wywód, więc w skrócie.

A choćby dlatego, że jako jedyny uczestnik koalicji antyhitlerowskiej byliśmy najdłużej pod całkowitą okupacją. Poprawka: nie jedynym, lecz jednym z dwóch. Tym drugim była Jugosławia, numer siedem na wymienionej wyżej liście. Ale to państwo było wspierane materialnie (dostawy sprzętu itp.) tak przez Wielką Brytanię (Churchill kombinował, by drugi frot puścić przez Bałkany, by w ten sposób zablokować odbicie Polski wyłącznie przez Armię Czerwoną) i Stalina. Do tego należy dodać warunki geograficzne Jugosławii. A jako się to wszystko zbierze razem, to otrzyma się odpowiedź, dlaczego partyzanckie siły (ale dysponujące nawet lotnictwem!) wiązały na Bałkanach kilkanaście dywizji niemieckich. Na marginesie: Armia Krajowa wcale nie była największą podziemną armią w okupowanej Europie).

Taka (w połowie pokonana) Francja, jako państwo kolonialne, miała pod dostatkiem żołnierza do poboru. O Wielkiej Brytanii nie wspominając.

Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie można było tworzyć tylko z tych, którym udało się uciec w 1939 r. z Polski, a w 1940 r. z Francji oraz z tych sybiraków, których wprowadził Anders oraz z jeńców polskiego pochodzenia z Wehrmachtu lub takichże (ich było znacznie mniej) dezerterów. Powie ktoś, przecież tylu Polaków żyło wówczas na Zachodzie i w Ameryce? I co z tego. Przecież oni nie byli obywatelami II RP, ale USA, Kanady czy Francji. Wojskowe powinności mieli w pierwszym rzędzie względem państw, których byli obywatelami.

Łatwiej - teoretycznie rzecz biorąc - byłoby zwiększyć stan liczebny Ludowego Wojska Polskiego. W końcu Stalin przemieścił parę setek tysięcy zdolnych do służby wojskowej z Polski na Sybir. LWP liczyło tyle, ile podane zostało wyżej. I choć po odbiciu Polski spod okupacji tysiącletniej Rzeszy można było znacznie podnieść liczebność LWP, to tego nie uczyniono. Dlaczego? Jak to dlaczego? Bo nie o to chodziło Stalinowi, by przy boku Armii Czerwonej walczyło, dajmy na to, dwukrotnie liczniejsze LWP!

Stalin pałał internacjonalistyczną miłością do bratniego narodu polskiego na tyle, na ile mu się to opłacało i na ile było potrzebne. Pewnie za pół wieku tylko zawodowcy i fascynaci dziejów II wojny światowej będą o tym pamiętać. I będą wiedzieć, że i bez udziału 12 tys. żołnierzy LWP w operacji berlińskiej Krasnaja Armia i tak zdobyłby stolicę III Rzeszy. Stalin zaangażował tę polską reprezentację, by pokazać Zachodowi, jaki to jest dobry, wdzięczny i etc. Tenże Zachód zapomniał o siódmej sile koalicji antyhitlerowskiej, zwanej w Polsce powszechnie czwartą, i nie zaprosił jej żołnierzy na defiladę zwycięstwa w Londynie, 8 czerwca 1946 r. Choć 24 czerwca 1945 r. po Placu Czerwonym w sowieckiej defiladzie zwycięstwa znalazło się miejsce dla polskich żołnierzy.

I na koniec: chwała tym, którzy żyją jeszcze, a bili się w okupowanym kraju, na wschodzie w szeregach LWP i na zachodzie (a wcześniej w Afryce) w PSZ! Oni nie potrzebują naciągania historii.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PERN odnotowuje wzrost przeładunków oleju napędowego dostarczanego do Polski przez morze

W bazie paliw PERN w Dębogórzu (Pomorskie) wzrosła w ostatnim czasie liczba operacji przeładunkowych oleju napędowego dostarczanego do Polski drogą morską. W najbliższym miesiącu spodziewane jest utrzymanie wysokiego poziomu wykorzystania tej infrastruktury - poinformowała PAP w środę spółka.

Jak zostać kontrolerem finansowym? Ścieżka rozwoju, obowiązki i zarobki

Rola kontrolera finansowego to jeden z najbardziej przyszłościowych kierunków rozwoju. Zawód ten opiera się na dostarczaniu zarządom kluczowych danych niezbędnych do podejmowania strategicznych decyzji. Jeśli szukasz stanowiska, które łączy analitykę z realnym wpływem na biznes i kontaktem z ludźmi, sprawdź, jak skutecznie zaplanować swoją ścieżkę rozwoju.

Balczunjpg

Balczun: Nie jest prosto podjąć decyzję ws. partnera dla ElectroMobility Poland

Nie jest prosto podjąć decyzję ws. partnera dla spółki ElectroMobility Poland (EMP) - ocenił w czwartek minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. Zadeklarował determinację, co do znalezienia pomysłu na ten projekt, zaznaczając, że w sprawie są m.in. rekomendacje służb państwowych i MSZ.

Gawkowski: W ostatnich dniach doszło do nieudanego cyberataku na Narodowe Centrum Badań Jądrowych

W ostatnich dniach doszło do cyberataku na Narodowe Centrum Badań Jądrowych; polegał on na próbie przełamania zabezpieczeń, która została powstrzymana - przekazał w czwartek wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Dodał, że atak prawdopodobnie był kierowany z Iranu.