Nie będzie znaczących zmian w cenach detalicznych na rynku krajowym

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W porównaniu do cen sprzed roku benzyny i diesel są dziś tańsze o ok. 15 - 17 proc.

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W nadchodzącym tygodniu ceny paliw na stacjach bez znaczących zmian - prognozuje e-petrol. BM Reflex wskazał, że w tegoroczne wakacje za benzyny i diesla kierowcy płacili średnio 75 groszy mniej na litrze, niż przed rokiem.

Jak prognozują analitycy e-petrol, w okresie między 31 sierpnia i 6 września nie będzie znaczących zmian w cenach detalicznych na rynku krajowym.

- Dla benzyny Pb98 przewidujemy ulokowanie się średniej w przedziale 4,68-4,79 zł/l, a dla bezołowiowej 95-ki prognozujemy średnią 4,42-4,53 zł/l. W przypadku diesla możliwa jest pewna korekta spadkowa - ceny wyniosą między 4,30 i 4,41 zł/l - podali.

Dodali, że stabilnie będzie przypadku cen detalicznych autogazu, za który kierowcy zapłacą od 1,97 do 2,03 zł za litr.

Według BM Reflex, w następnym tygodniu ceny hurtowe mogą ponownie spaść, jednak na stacjach widoczny może być wzrost.

- W ostatnich kilkunastu dniach podwyżki cen obserwowaliśmy w większym stopniu na stacjach koncernów niż na stacjach niezależnych. Spodziewamy się, że to właśnie na tych stacjach ceny benzyny i oleju napędowego mogą wzrosnąć - wskazali analitycy biura.

Jak dodali, wzrost cen ropy w oczekiwaniu na przejście huraganu Laura zauważyliśmy w cenach hurtowych, jednak już dzisiaj widać, że przy obecnych zapasach surowca i paliw w USA oraz przy braku większych szkód w amerykańskiej infrastrukturze naftowej, wzrost ten był krótkotrwały.

BM Reflex, wskazało, że mimo sukcesywnych podwyżek cen paliw od początku wakacji średni poziom cen w okresie lipiec - sierpień w porównaniu do cen w ubiegłym roku był niższy odpowiednio o 77 gr/l dla Pb95, 76 gr/l dla Pb98, 75 gr/l dla diesla i o 4 grosze dla autogazu.

- To oznacza że wydatki na tankowanie podczas wakacyjnych podróży w tym roku były niższe o około 14 - 15 proc. dla benzyny, 15 proc. dla oleju napędowego i 2 proc. dla autogazu - podali.

Jak zauważył e-petrol, ograniczenia w wydobyciu ropy z Zatoki Meksykańskiej związane ze zbliżającym do wybrzeży USA huraganem Laura napędzały w ostatnich dnia wzrost cen ropy na giełdzie w Londynie.

Według szacunków produkcja w tym regionie zmniejszyła się okresowo nawet o ponad 1,5 mln baryłek dziennie. W efekcie w mijającym tygodniu notowania surowca pokonały poziom 46 dol. i w środę w trakcie sesji za baryłkę ropy Brent płacono nawet 46,1 dol. - czytamy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prace naprawcze na estakadzie w Chorzowie do 4 czerwca

Na 4 czerwca br. planowane jest zakończenie robót naprawczych na chorzowskiej estakadzie, które mają umożliwić czasowe i ograniczenie wykorzystanie obiektu. Na kolejne dni zakładane są prace związane ze wznowieniem ruchu pojazdów, w tym komunikacji miejskiej pod obiektem.

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.