Nie będzie zmian stóp procentowych...

fot: ARC

Prognoza dochodów budżetu państwa na 2013 rok oparta jest na przewidywanej niższej niż w 2012 r. dynamice wzrostu PKB (2,2 proc. w porównaniu do 2,5 proc.)

fot: ARC

W ciągu dwóch najbliższych dni uwaga inwestorów będzie skierowana na banki centralne. Ekonomiści spodziewają się, że zarówno polska Rada Polityki Pieniężnej (RPP), jak i Europejski Bank Centralny (EBC) pozostawią stopy procentowe bez zmian.

RPP ma podjąć decyzję w środę, a EBC w czwartek. Zdaniem ekonomistów za pozostawieniem przez RPP stóp na obecnym poziomie przemawiają ostatnie dość dobre dane z polskiej gospodarki. Z kolei EBC nie ma już specjalnie możliwości manewru stopami procentowymi, może natomiast zapowiedzieć inne działania, które wspomogłyby pogrążoną w stagnacji gospodarkę strefy euro.

Według głównego ekonomisty ING Banku Śląskiego Rafała Beneckiego stopy procentowe NBP nie powinny zmienić się ani w tym roku, ani w przyszłym. Argumentem przeciw obniżkom stóp jest m.in. istotny wzrost indeksu PMI, który obrazuje kondycję polskiego sektora przemysłowego.

- Są szanse, że PMI albo jeszcze będzie się poprawiał, albo pozostanie mocny w najbliższych miesiącach, co oznacza, że nastąpi odbicie produkcji przemysłowej w pierwszym kwartale przyszłego roku, ewentualnie w grudniu.

Tym samym pozostanie w mocy argument, że polska gospodarka najgorsze ma już za sobą. Benecki uważa, że istotnym czynnikiem przemawiającym za pozostawieniem stóp są także dane o PKB za trzeci kwartał (wzrost o 3,3 proc.). Nawet gdyby wzrost gospodarczy spadł w IV kwartale do 3 proc., to - jego zdaniem - oznaczać to będzie, że i tak gorzej już nie będzie.

Benecki jest zdania, że w kolejnych miesiącach na członkach RPP niechętnych obniżkom będzie ciążyć jednak duża presja; deflacja może się bowiem utrzymać do drugiego kwartału, a EBC mocno nakręca oczekiwania inwestorów na dalsze luzowanie polityki pieniężnej i nawet zapowiada możliwość skupowania papierów rządowych.

- To mogłoby wymagać ruchu korekcyjnego po stronie polskiej polityki pieniężnej, bowiem niechęć RPP do obniżek powoduje umocnienie złotego - uważa ekonomista.

Dodał, że nie można więc wykluczyć obniżki stóp procentowych w przyszłym roku, choć nie jest to podstawowy scenariusz.

Ekonomista uważa, że EBC w czwartek nie zmieni stóp, ale doda do listy skupowanych aktywów (poza obligacjami zabezpieczonymi aktywami - asset back securities, listami zastawnymi - covered bonds) obligacje przedsiębiorstw (corporate bonds).

- Teraz jeszcze nie zapadnie decyzja o skupie obligacji rządowych. Na to chyba jeszcze jest zbyt wcześnie, bowiem to instrument ostatniej szansy, który ECB może chcieć zachować na później - ocenił Benecki.

Dodał, że należy poczekać na efekty prowadzonego już przez EBC skupu aktywów, efekty programu pożyczkowego dla banków (TLTRO) oraz przeglądu bilansów i aktywów banków.

- Może też się pojawić jakiś impuls popytowy na rynku globalnym w związku z niskimi cenami ropy. ECB raczej nie powinno wystrzeliwać teraz swojego ostatniego naboju (skupu obligacji rządów strefy euro - PAP) i poczekać z tym do końca pierwszego kwartału zanim się na to zdecyduje. Niemniej takie zapowiedzi mogą się pojawić - zaznaczył ekonomista.

Według niego, jeżeli chodzi o możliwość dalszych obniżek stóp w strefie euro, to "EBC nie ma już tu nic do zrobienia".

Także główny ekonomista z Deutsche Banku Arkadiusz Krześniak nie spodziewa się zmian stóp, ani w Polsce, ani w strefie euro. Według niego głównym czynnikiem skłaniającym RPP do pozostawienia stóp są lepsze od oczekiwań dane o polskiej gospodarce z ostatniego miesiąca. Wskazał na silny wzrost wskaźnika PMI w listopadzie, wzrost dynamiki wynagrodzeń, w miarę pozytywne dane, jeśli chodzi o sprzedaż detaliczną oraz solidny wzrost PKB w III kwartale.

- Te czynniki powinny dać argumenty przeciwnikom obniżek stóp procentowych - powiedział.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Mistrz sztuk walk z ruchu Chwałowice zadebiutuje w nowej dyscyplinie

- Trzeba być wytrzymałym na ból, zacisnąć zęby i przeć do przodu za wszelką cenę – podkreśla Marcin Maleszewski, górnik w ruchu Chwałowice.

Zatrudnienie w górnictwie poniżej 68 tys. etatów. Od początku roku zmalało już o 4 tys. miejsc pracy

Według danych Agencji Rozwoju Przemysłu w branży górnictwa węgla kamiennego w Polsce w dniu 31 maja br. zatrudnionych było 67 427 osób.

Bił rekordy w drążeniu przodków, napisał list do braci górniczej. Władza bezlitośnie go wykorzystała

- Zwykłem określać go mianem „pierwszego socjalistycznego świętego”. W rzeczywistości Wincenty Pstrowski był postacią tragiczną, produktem tzw. epoki przodowników pracy – wskazuje dr Adam Frużyński, historyk górnictwa.

Szukasz pracy? Jelcz przyjmuje do fabryki w Raciborzu

Fabryka Jelcza, która powstaje na terenie po Rafako w Raciborzu, rekrutuje pracowników. Pracę znajdą osoby o różnych specjalizacjach.