Nie będzie sądowego finału wejścia ekologów na teren kopalni „Konin”
fot: Greenpeace
Aktywiści Greenpeace na terenie kopalni Konin
fot: Greenpeace
- Postępowanie zostało umorzone ze względu na niską szkodliwość społeczną czynu - poinformowała we wtorek PAP zastępca prokuratora rejonowego w Koninie, Bożena Górska.
Po wejściu ekologów na teren odkrywki, KWB informowała, że złożyła w prokuraturze zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa z artykułu 193 Kodeksu karnego, mówiącego o odpowiedzialności za bezprawne wejście na teren pomieszczenia albo ogrodzonego terenu.
Wkrótce KWB wyliczyła na 350 tys. zł swoje straty z powodu wstrzymania produkcji, ale - pomimo zapowiedzi - pozwu o odszkodowanie nie złożyła.
- Kopalnia rozważa złożenie zażalenia na postanowienie prokuratury, ale nie podjęła jeszcze w tej sprawie decyzji. Oczekujemy na odpis postanowienia - powiedział PAP główny specjalista ds. ochrony środowiska KWB - Arkadiusz Michalski.
Podczas ubiegłorocznego protestu, aktywiści Greenpeace\'u z 10 krajów zeszli na linach do odkrywki i przed koparką wydobywającą węgiel próbowali bezskutecznie napisać wapnem słowo \"Stop\". Utrudnili im to skutecznie pracownicy odkrywki i ochrona, którzy uniemożliwili też pracę trzech dziennikarzy. Po wezwaniu policji, ekologów odwieziono na przesłuchania do pobliskiego Konina, a dziennikarzy zwolniono. Kopalnia uznała wtedy, że akcja ekologów doprowadziła do \"powstania zagrożenia dla zdrowia i życia ludzkiego\".