Nie będzie postępowania UOKiK w sprawie Polskiej Grupy Energetycznej
Zawiadomienie w tej sprawie złożył szef Urzędu Regulacji Energetyki Mariusz Swora. \"Gazeta Wyborcza\" opisywała je w styczniu. Swora poprosił UOKiK o sprawdzenie, czy praktyki PGE nie naruszają interesów konsumentów. Chodzi o to, że po powstaniu PGE w 2006 r. wchodzące w jej skład spółki sprzedające energię bezpośrednio konsumentom (m.in. w Łodzi, Zamościu, Białymstoku, Lublinie) nie szukają już energii na wolnym rynku, lecz całość kupują w elektrowniach należących do PGE. Szef URE zauważył, że takie działanie może narazić konsumentów na straty, bo nie wiadomo, czy prądu nie można kupić taniej od innych firm.
PGE od początku odrzucała zarzuty szefa URE, utrzymując, że kupowanie w ramach grupy to normalna praktyka. I energetyczny gigant wygrał - postępowania w tej sprawie nie będzie. Sprzedaż energii w ramach jednej grupy kapitałowej oraz wspólne ustalanie cen wewnątrz tej grupy nie może być uznana za ograniczanie konkurencji. Wynika to z tego, że generalnie prawo antymonopolowe traktuje przedsiębiorców należących do jednej grupy kapitałowej jako jeden organizm gospodarczy - napisała \"Gazecie\" rzeczniczka UOKiK Małgorzata Cieloch.