Nie będzie czterech progów podatkowych

fot: Andrzej Bęben/ARC

Reorganizacja to element przygotowań do wdrożenia programu e-Podatki

fot: Andrzej Bęben/ARC

Głosami PO i PSL Sejm odrzucił w piątek (28 listopada) w pierwszym czytaniu projekt SLD dot. wprowadzenia czterech progów podatkowych - w wysokości 15, 18, 32 oraz 50 proc. Sojusz wskazywał, że zmniejszy to rozwarstwienie społeczne. Obecnie obowiązują progi 18 i 32 proc.

Projekt nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych autorstwa SLD powstał po konsultacjach z OPZZ. Za odrzuceniem projektu w pierwszym czytaniu opowiedziało się w piątek 227 posłów, 185 było temu przeciwnych, a 2 wstrzymało się od głosu.

Wniosek o odrzucenie tego projektu złożył w trakcie pierwszego czytania Andrzej Gut-Mostowy (PO). Mówił, że projekt ten należy ocenić negatywnie z kilku powodów, m.in. dlatego, że każde obniżenie stawek podatkowych wiąże się z uszczupleniem dochodów budżetu czy samorządów. "Z punktu widzenia indywidualnego podatnika, proponowana zmiana skali podatkowej nie wpłynie znacząco na obniżenie obciążeń podatkowych osób o najniższych dochodach" - przekonywał.

Posłowie Sojuszu przedstawiając projekt, wskazywali, że powodem jego przygotowania jest to, że "generalnie polski system podatkowy nie ma charakteru prorodzinnego".

- Nie ma on charakteru prorodzinnego, mimo że państwo powinno pomagać rodzinie - argumentował Ryszard Zbrzyzny z SLD. Akcentował, że cel proponowanych zmian to zmniejszenie rozwarstwienia dochodowego wśród podatników poprzez wprowadzenie nowej stawki podatku dla osób o niskich dochodach oraz zwiększenie danin publicznych ponoszonych przez osoby najbogatsze.

Posłowie SLD proponowali, by granicą pierwszego progu była kwota 20 tys. 160 zł; stawka podatkowa wynosiłaby wówczas 15 proc., a podatek pomniejszany byłby o kwotę tak jak obecnie o 556,02 zł. W drugim przedziale - dla dochodów powyżej 20 tys. 160 zł do 85 tys. 528 zł - podatek wynosiłby 2 tys. 467,98 zł i 18 proc. nadwyżki ponad kwotę 20 tys. 160 zł.

We wcześniejszej debacie poparcie dla projektu deklarowali m.in. politycy PiS oraz Twojego Ruchu.

Jerzy Żyżyński (PiS) oceniał, że projekt złożony przez SLD to ważna inicjatywa. Dodał, że w jego ocenie szacunki dotyczące ewentualnych spadków w dochodach podatkowych nie są zbyt pewne.

- Niewykluczone, że wpływy podatkowe mogłyby nawet wzrosnąć w wyniku poprawienia koniunktury gospodarczej - mówił.

Poseł PiS podkreślał też, że w Polsce to nie podatki są problemem, ale bardzo niskie dochody.

- Państwo ściągając część tych bardzo niskich dochodów musi się sfinansować. W efekcie mamy słabe państwo, biedne społeczeństwo. To jest konsekwencja "filozofii biedy" z jaką mamy do czynienia od lat w Polsce - wytykał.

Podobną opinię wyraził Maciej Mroczek z Twojego Ruchu.

- Trudno nie zgodzić się z argumentacją posła wnioskodawcy, który mówił o wielkim i postępującym rozwarstwieniu w polskiej gospodarce - wskazywał.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niepewność co do porozumienia USA-Iran nie ustępuje

Ceny gazu w Europie od zwyżek rozpoczynają nowy miesiąc. Na rynkach nie ustępuje niepewność związana z możliwym porozumieniem w sprawie zakończenia wojny USA-Iran i ponownym otwarciem cieśniny Ormuz, ważnego szlaku transportowego nośników energii z Zatoki Perskiej - informują maklerzy.

Surowcowe DNA Lubelszczyzny wyrasta z węgla

Bogdanka pokazuje logikę nowej polskiej polityki surowcowej. W IGSMiE PAN opracowano cyfrowy model geologiczny Lubelskiego Zagłębia Węglowego obejmujący 11 złóż, 40 pokładów węgla i 23 uskoki regionalne.

Ryzyko pożaru auta elektrycznego nie jest wyższe niż pojazdu spalinowego?

W pierwszym kwartale br. odnotowano 14 pożarów samochodów elektrycznych, to 0,59 proc. wszystkich pożarów pojazdów - wynika z danych PSP przenalizowanych przez firmę badawczą F5A. Eksperci uważają, że ryzyko pożaru auta BEV nie jest wyższe niż samochodów z innym rodzajem napędu.

Benzyna Pb95 - 6,05 zł za litr, diesel - 6,34 zł za litr

W poniedziałek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,05 zł, benzyny 98 - 6,63 zł, a oleju napędowego - 6,34 zł. Oznacza to spadek cen maksymalnych wszystkich paliw względem piątku.