Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.60 PLN (-0.91%)

KGHM Polska Miedź S.A.

284.50 PLN (+4.10%)

ORLEN S.A.

133.94 PLN (+1.47%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.13 PLN (+6.00%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.80 PLN (+6.04%)

Enea S.A.

26.28 PLN (+5.12%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

33.70 PLN (-0.88%)

Złoto

4 679.70 USD (0.00%)

Srebro

72.92 USD (0.00%)

Ropa naftowa

109.03 USD (+8.27%)

Gaz ziemny

2.80 USD (0.00%)

Miedź

5.58 USD (0.00%)

Węgiel kamienny

121.95 USD (-0.73%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.60 PLN (-0.91%)

KGHM Polska Miedź S.A.

284.50 PLN (+4.10%)

ORLEN S.A.

133.94 PLN (+1.47%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.13 PLN (+6.00%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.80 PLN (+6.04%)

Enea S.A.

26.28 PLN (+5.12%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

33.70 PLN (-0.88%)

Złoto

4 679.70 USD (0.00%)

Srebro

72.92 USD (0.00%)

Ropa naftowa

109.03 USD (+8.27%)

Gaz ziemny

2.80 USD (0.00%)

Miedź

5.58 USD (0.00%)

Węgiel kamienny

121.95 USD (-0.73%)

Niby trudne, a takie proste

fot: Maciej Dorosiński

Piszcie: ecik.gornicza@gmail.com

fot: Maciej Dorosiński

Zaznaczam, że do wyboru tematu dzisiejszego felietonu zainspirował mnie mój kolega redakcyjny, a jego przemyślenia (za zgodą etc.) również będą tu przytoczone. Ale zanim dojdziemy do sensu stricto, zacznijmy od sensu largo.

I w tym momencie, jestem pewien, nie wszyscy zrozumieli, o co mi chodzi. Dlatego na wszelki wypadek zapewniam, że nikogo nie obraziłem, lecz wprowadzam temat w szerokim spektrum, by przejść potem do sedna - czy jakoś tak. W naszym życiu pojawia się mnóstwo pojęć, określeń, wyrazów, których na ogół nie rozumiemy. Jak mawiają Rosjanie: "biez pół litra nie razbierjosz". Słowniki, encyklopedie i leksykony bywają złudną pomocą, bo do wyjaśnienia ich wyjaśnień czasem potrzeba by kolejnych słowników, encyklopedii i leksykonów. Stali czytelnicy być może pamiętają, jak kiedyś naszpikowałem felieton słowami, które dla średnio wykształconego człowieka na ogół są "czarną magią", choć mówią o rzeczach zwyczajnych. Bo często tak bywa, że chcąc czemuś nadać niezwykłego znaczenia albo chcąc ukryć kompletny brak treści, ludzie używają określeń powszechnie niezrozumiałych, najczęściej sami ich nie rozumiejąc w pełni.

Przodują w tym niedokształceni, ale za to zacietrzewieni politycy. Jeden rzuca jakieś hasło, drugi zaczyna z nim polemizować, trzeci się zgadzać, a czwarty odsądzać od czci i wiary, choć każdy z nich najczęściej mówi o czym innym; jeden o wozie, drugi o kozie, a pozostali o pietruszce. Ale to nieważne. Grunt, że jest zamieszanie i zainteresowanie. Bo gdy się napieprzają, to gawiedź zawsze się tym zainteresuje, choć też nie bardzo wie, o co ta kłótnia. Pożytek z tego mają wszyscy po równo, bo tworzą się obozy i frakcje przeciwników i zwolenników. Pewnie, że tych drugich musi być więcej, żeby się w wyborach przełożyło. Dlatego trzeba ich pozyskiwać. Zaś to najlepiej zrobić jakimiś demagogicznymi hasłami w rodzaju: "naszych biją", albo "ojczyzna i wiara ojców w niebezpieczeństwie", albo "nie będzie pluł nam w twarz". A żeby spektakl trwał, to od czasu do czasu trzeba podrzucić coś nowego. I oto niedawno podrzucono gender. Od razu jedni się rzucili do ataku z "zawsze słusznych pozycji", a drudzy do propagowania z innych "zawsze słusznych pozycji". Najmniej w tym jest tych, którzy wiedzą, o co chodzi, a jeszcze mniej tych, którzy uczciwie i spokojnie o tym rozmawiają. Zaś naród słucha, patrzy i niewiele rozumiejąc, na wszelki wypadek albo się boi, albo przytakuje apologetom, w zależności od sympatii i antypatii wobec tych, co się napieprzają.

I tu dochodzę do mojego kolegi, który też próbował zrozumieć, o co chodzi, ale mądre formuły mu w tym nie pomogły, a tzw. debaty tym bardziej nie. I byłby niechybnie w tej niewiedzy żył nadal, gdyby nie święta i jego mały synek, który przechodząc obok wystrojonej choinki, zapytał o prezenty. Mój kolega odparł, że "grzecznym dzieciom dzieciątko zawsze prezenty przynosi". I tu - jak twierdzi - doznał olśnienia: nasze poczciwe śląskie dzieciątko jest gender! Gwiazdor nie, bo wyraźnie ma określoną płeć! Zresztą gwiazdor się źle kojarzy w dzisiejszych czasach, bo np. z tym posłem, co to łamie damskie serca jak lodołamacz "Lenin" lody Arktyki. Podobnie Mikołaj, najczęściej dziś charakteryzowany na opoja z czerwonym nochalem i "mięśniem piwnym" w miejscu, gdzie kiedyś była talia. A dzieciątko nie jest płciowo dookreślone. I tak to się okazało, że na Śląsku byliśmy już od dawna gender i "do przodu". Zatem wesołych świąt!!! (Tylko jak to hierarchia przyjmie?)
Jurek Ciurlok "Ecik"

HANYSY I GOROLE, ŁĄCZCIE SIĘ W UŚMIECHU!

Z TASZY LISTONOSZA

A życie ucieka...
Sekretarka mówi do zapracowanego biznesmena:
- Panie prezesie, zima przyszła!
- Oj, nie mam teraz dla niej czasu, więc powiedz jej, żeby przyszła jutro... A najlepiej niech wcześniej zadzwoni, to umówisz ją na konkretną godzinę.

Własne zdanie
Rodzice zaprowadzili małego chłopca do psychologa, lekarz zaczyna rozmowę:
- Jak masz na imię?
- Romuś.
- Ile masz lat?
- Pięć.
- Jaką mamy porę roku?
- Lato.
- Jakie lato, Romuś? Jeździłeś wczoraj na sankach?
- Jeździłem.
- A lepiłeś wczoraj bałwanka?
- Lepiłem.
- To jakież to lato, Romku?
- Do chrzanu...

Przyjacielskie spotkanie
Żona, nieco później niż obiecała, wróciła z wizyty u znajomych. Przepraszająco zaczęła tłumaczyć mężowi powód spóźnienia:
- Wiesz, kochanie, oni tak bardzo mnie prosili, że uległam i siadłam do fortepianu. Ani się nie obejrzałam, jak minęła godzina...
- Dobrze zrobiłaś, kochanie - odrzekł mąż pojednawczo - dobrze zrobiłaś. Ja ich też nie lubię...

Ciekawe doświadczenie
- W takim razie dobranoc państwu - mówi gość, opuszczając mieszkanie, w którym składał wizytę - serdecznie dziękuję za gościnę. To było bardzo miłe spotkanie. I pouczające, bo miałem okazję się przekonać, jak długo człowiek potrafi wytrzymać bez jedzenia i picia...

Ups!
Podczas domowego przyjęcia jeden z gości przez cały czas siedzi w kącie i raz po raz ziewa. Inny z gości zauważył to i po chwili podchodzi do niego.
- Widzę, że pan się bardzo nudzi - rzuca w jego kierunku.
- Oj, okropnie - odpowiada zagadnięty - a pan nie?
- No ja też, trochę...
- Wie pan co? To może wynośmy się stąd czym prędzej i chodźmy do jakiejś knajpki...
- Zrobiłbym to bardzo chętnie, ale nie mogę. Widzi pan, jestem tutaj gospodarzem...

BOJTLIK Z FRASZKAMI
Bajka medyczno-farmaceutyczna (anonim z końca XIX w.)

Aptekarz powidełka senesowe smaży
I, co ma siły w gardle, wrzeszczy na lekarzy.
Lekarz, rzuciwszy lancet, wrzeszczy na felczera,
A chory wrzeszczy z bólu i z bólu umiera.
Stolarz, słysząc, że cała medycyna wrzeszczy,
Chlaszcze deski na trumny, aż mu warsztat trzeszczy.

No i niech ktoś powie, że u nas się nie szanuje tradycji! Co jak co, ale tradycja u nas ma się dobrze. Może tylko felczera w tym tekście zmieniłbym na NFZ, a byłoby całkiem współcześnie. Dlatego nie przesadzajcie Państwo podczas świąt z jadłem i napitkami, bo w razie nieszczęścia może się okazać, że szpitale już nie mają punktów z NFZ, aptekarze czekają na nowe leki, bo starych zabrakło i... zostanie tylko stolarz.

W MARKLOWICACH, WĄCHOCKU I GDZIE INDZIEJ...
Dlaczego w Marklowicach na dyskotece wszyscy tańczą na bosaka?
Żeby nie zagłuszać muzyki z Wodzisławia.

W Kamujku wybudowano przy kościele nową dzwonnicę. Dlaczego jednak wykopano przy niej dziurę głęboką na dwa metry?
Bo do dzwonu przymocowano zbyt długi sznur...

A dlaczego wszyscy przed pójściem na pasterkę założyli kaski na głowy?
Bo sznur się właśnie urwał i kościelny rzuca w dzwon kamieniami...

MYŚLI WIELKICH, MĄDRYCH, NIE ZAWSZE ZNANYCH...
Już nieraz zwalniano bogów z ich stanowisk. Ale tak dobre posady krótko wakują...

Z okazji świąt życzę Państwu samych pomyślnych zrządzeń losu, dających poczucie szczęścia, radość i długie życie w zdrowiu! Niech Wóm sie darzi!!!

Pyrsk!!!

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Palma – symbol Wielkanocy

Ważną tradycją charakterystyczną dla polskiej Wielkanocy są palmy. Niektóre osiągają kilkanaście metrów wysokości i zachwycają swymi barwami i kunsztem wykonania - pisaliśmy na naszyuch łamach przy okazji zeszłorocznej Wielkanocy. Przypominamy publikację "Palma – symbol Wielkanocy": Śląskie palmy w odróżnieniu od tych, wykonywanych w innych regionach Polski, przypominają

Górnicza Droga Krzyżowa w podziemiach kopalni

W Wielki Piątek 3 kwietnia pracownicy Kopalni Soli Wieliczka przeszli Górniczą Drogą Krzyżową. 200 osób modliło się, wędrując pochylnią Barącza do kaplicy św. Kingi. Podziemna Droga Krzyżowa to bliski górniczym sercom zwyczaj – świadectwo żywej wiary oraz duchowe przygotowanie do Wielkanocy.

Wielkanocności w powszedniości. O najważniejszym dla chrześcijan okresie w roku

Triduum Paschalne w sposób szczególny przybliża ostatnie chwile życia Jezusa Chrystusa na Ziemi: Jego mękę, ukrzyżowanie, śmierć i zmartwychwstanie. Te dni stanowią najważniejsze wydarzenie w roku liturgicznym Kościoła. Poprosiliśmy ks. Piotra Brząkalika, emerytowanego proboszcza, publicystę i rekolekcjonistę, o wprowadzenie nas w ten wyjątkowy czas.

Wielki Czwartek w hospicjum. Ceremonia obmycia nóg podopiecznym placówki

W Wielki Czwartek, w Hospicjum Cordis w Katowicach, miała miejsce symboliczna ceremonia obmycia nóg kilkunastu podopiecznym placówki. To nawiązanie do jednego z najważniejszych elementów liturgii mszy Wieczerzy Pańskiej. Co roku temu wydarzeniu towarzyszy z aparatem nasza fotoreporterka Kasia Zaremba-Majcher.